Prezydent Andrzej Duda. Foto: PAP/Piotr Nowak.

Prezydent Andrzej Duda. Foto: PAP/Piotr Nowak.

Oko.press powołując się na tajemniczego informatora z ONZ napisało, że „zachowanie prezydenta Dudy [na szczycie ONZ] zostało uznane za dziwaczne”. Wszystko przez to, że polski prezydent wziął udział w wydarzeniu zainicjowanym przez Donalda Trumpa, a nie w naradzie klimatycznej.

Rzekomy „przedstawiciel ONZ, który prosi o anonimowość”, wyznał w rozmowie z Oko.press, że zachowanie Andrzeja Dudy na wrześniowym szczycie ONZ zostało uznane za „dziwaczne i niewłaściwe”. Premier Nowej Zelandii ponoć nawet „nabijała się” z polskiego prezydenta.

O co chodzi? Andrzej Duda i szef MSZ Jacek Czaputowicz, nie pojawili się na naradzie klimatycznej prowadzonej przez António Guterresa.

Zamiast tego, polscy politycy wybrali się na wydarzenie zainicjowane przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Panel Trumpa dotyczył wolności religijnej na świecie.

– To ważne, by zrozumieć, dlaczego zachowanie prezydenta Dudy zostało przez dyplomatów, z którymi rozmawiałem, i urzędników ONZ uznane za dziwaczne […] a także głęboko niewłaściwe – mówi rozmówca portalu. Tłumaczy, że Andrzej Duda był jedynym europejskim przywódcą, który udał się na spotkanie z Trumpem.

OKO.press, powołuje się na relację swojego tajemniczego informatora, i twierdzi, że polski prezydent czekając na spóźnionego 45 minut Donalda Trumpa, wolał wpatrywać się w ekran telefonu niż rozmawiać z innymi dyplomatami obecnymi na sali.

– Zamiast wykorzystać czas na rozmowę, choćby z wpływową Ivanką Trump, czy innymi ważnymi osobami – twierdzi rozmówca portalu.

Debata o wolności religijnej

Oko.press próbuje zdezawuować panel Donalda Trumpa, który dotyczył ważnej sprawy jaką jest wolność religijna na świecie. Obecnie prześladowania religijne, a szczególnie prześladowania chrześcijan, są dużo poważniejszym problemem niż zanieczyszczenie środowiska.

Tym bardziej, że Polska ma niewielki wpływ na globalne ocieplenie. Coraz częściej za to mamy do czynienia w naszym kraju z bluźnierczymi incydentami. Jasnym jest więc, że dużo bardziej dotyka nas problem, który omawiał na szczycie Donald Trump.

Źródło: Oko.press/ Onet.pl