Niedawno zamieściliśmy na Dzienniku Narodowym tekst nt. lekcji udzielania pierwszej pomocy przez osobę ze środowiska LGBT dzieciom z poznańskiego przedszkola. Nie brakło komentarzy, że ważne są kwalifikacje, a nie seksualność. Do sprawy odniósł się prezes Ordo Iuris.

Gdy usłyszałem o zajęciach, które odbywały się w przedszkolach i szkołach podstawowych w Poznaniu, nie mogłem uwierzyć, do jakich forteli mogą uciec się aktywiści LGBT, by znaleźć dojście do naszych dzieci. Proszę sobie wyobrazić, że do szerzenia ideologii LGBT wykorzystano tam zajęcia z udzielania pierwszej pomocy! Czyż można sobie wyobrazić bardziej ewidentną próbę obejścia praw rodziców?

Niestety, nadal wiele samorządów nie tylko godzi się na promocję szkodliwych ideologii, ale nawet hojnie wspiera takie działania z pieniędzy podatników.

Dlatego właśnie tak potrzebne jest wyposażenie samorządów w systemowe rozwiązania w obronie dzieci i rodzin, które zapewnia Samorządowa Karta Praw Rodzin. Jestem bardzo zadowolony, mogąc przekazać, że przyjęło ją już 26 samorządów w całej Polsce! Dzięki szerokiej koalicji wsparcia dla Samorządowej Karty Praw Rodzin w wielu gminach i powiatach przyjmowana jest ona ponad wszelkimi politycznymi podziałami.

„Treści antydyskryminacyjne” na zajęciach z pierwszej pomocy

Dzięki serii naszych działań w obronie dzieci aktywiści skrajnej lewicy zrozumieli, że nie będą mogli tak łatwo jak do tej pory docierać do szkół z wulgarną edukacją seksualną i ideologią gender.

Dlatego właśnie postanowili uciec się do podstępu. Tak było w Poznaniu – zajęcia z pierwszej pomocy dla przedszkolaków i uczniów szkoły podstawowej prowadził tam transseksualista przedstawiający się jako Anna Szymkowiak. Celem jego fundacji dotowanej przez władze Poznania i Fundację Batorego jest „przeciwdziałanie wykluczeniu osób transpłciowych”, co w praktyce oznacza promowanie politycznych postulatów ruchu LGBT.

Choć trudno w to uwierzyć, to właśnie niewinne zajęcia z resuscytacji stały się pretekstem do przekazywania ideologicznych treści! Szymkowiak w wywiadach prasowych wprost przyznaje, że nie jest ratownikiem medycznym, ale ma ukończony kurs pierwszej pomocy. Przyznaje otwarcie, że celem projektu jest połączenie nauki udzielania pierwszej pomocy z „przeciwdziałaniem wykluczeniom”, a scenariusz zajęć obejmuje opowiadanie dzieciom o homoseksualizmie:

Kiedy wymieniam różne grupy: seniorzy, niepełnosprawni (..) to mówię także o osobach nieheteronormatywnych.

Transseksualista przyznaje, że prowadząc zajęcia od trzech lat spotkał się z „kilkoma tysiącami dzieci”. Jak wynika z naszych ustaleń, choć Urząd Miasta Poznania wyraźnie podkreślał, że do udziału dzieci w projekcie szefa fundacji „Akceptacja” potrzebna jest zgoda rodziców, zdarzało się, że transseksualista prowadził swój zideologizowany kurs pierwszej pomocy bez wiedzy rodziców, np. w Szkole Podstawowej nr 90.

Bronimy dzieci i praw rodziców

To tylko jeden z licznych przykładów łamania w samorządach konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Każda taka sprawa spotyka się ze zdecydowaną reakcją prawną z naszej strony.

Jednak nie mam wątpliwości, że w obliczu rosnących zagrożeń coraz pilniejsza staje się potrzeba systemowej ochrony dzieci na szczeblu samorządowym.

Kolejne samorządy stają po stronie rodziny

Praktyczną ochronę przed zakusami ideologów daje stworzona przez nas Samorządowa Karta Praw Rodzin. Bardzo się cieszę, bo mimo zintensyfikowanych wysiłków aktywistów skrajnej lewicy przybywa samorządów, które odważnie stają po stronie rodziny i zobowiązują się do przestrzegania postanowień Karty.

Bilans wypada bardzo pomyślnie – do tej pory już 26 samorządów w całej Polsce przyjęło Samorządową Kartę Praw Rodzin, w tym m.in. Nowy Sącz, w którym w tym roku po raz pierwszy przeszedł marsz LGBT! SKPR przyjęły m.in. także miasto Biała Podlaska oraz powiaty tarnowski i radomski.

Również województwo podkarpackie przyjęło jeden z najważniejszych postulatów SKPR, czyli zasadę wykluczającą publiczne finansowanie projektów podważających konstytucyjną tożsamość małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Dzięki temu z pieniędzy podatników nie mogą być finansowane inicjatywy promujące ideologię LGBT podobne do tych zawartych w warszawskiej Deklaracji LGBT+. Inicjatywa Podkarpacia cieszy nas tym bardziej, że postulat został zgłoszony przez ekspertów Ordo Iuris podczas konsultacji społecznych.

Napływają do nas informacje, że jeszcze w tym roku kolejne samorządy zamierzają przyjąć Samorządową Kartę Praw Rodzin. Te zaś, które już to uczyniły, wdrażają konkretne rozwiązania przewidziane w tym dokumencie. Wśród nich chroniący dzieci przed deprawacją w szkołach i przedszkolach „Kodeks dobrych praktyk”, który zapewnia rodzicom informacje i prawo decydowania o udziale dzieci w zajęciach organizacji pozarządowych. Prorodzinne samorządy powołują też rzeczników praw rodziny, uruchamiają samorządowy system zgłaszania naruszeń praw rodzin, czy wreszcie – wprowadzają zasadę „family mainstreaming” zakładającą tworzenie aktów prawa miejscowego z uwzględnieniem dobra rodziny.

Prawa rodziców nadal są łamane

Niestety sytuacja w większości dużych miast wygląda o wiele gorzej. Od miesięcy trwa tam zorganizowana i kosztowna promocja ideologii LGBT. Mimo zdecydowanego sprzeciwu rodziców samorządy Poznania, Warszawy, Łodzi czy Gdańska wspierają wulgarną edukację seksualną oraz ideologiczne „warsztaty antydyskryminacyjne”.

Decyzją prezydent Aleksandry Dulkiewicz w Gdańsku cały czas realizowane są postanowienia kontrowersyjnego „Modelu na rzecz równego traktowania”, choć w grudniu ubiegłego roku został on uchylony przez Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Również w Krakowie próbowano bezprawnie wprowadzić wulgarną edukację seksualną pod pozorem „profilaktyki ciąż wśród nastolatek, chorób przenoszonych drogą płciową, w tym profilaktyki HIV”. Zareagowaliśmy natychmiast, w analizie prawnej wykazując wadliwość uchwały. To zdanie podzielił wojewoda małopolski, stwierdzając jej nieważność.

Z kolei Łódź w przyszłym roku wyda aż 60 tysięcy złotych na samo opracowanie „Wieloletniego Planu Działań Antydyskryminacyjnych”! Jednocześnie zaledwie 5 tysięcy złotych zostanie przeznaczone z budżetu miasta na projekty poświęcone rodzinie.

We wszystkich podobnych przypadkach będziemy podejmowali interwencje wykazując niezgodność z przepisami dokumentów wymierzonych w rodzinę i wnioskując o uchylenie nieprawidłowo wydanych uchwał.

Adam Bodnar atakuje samorządy

Również rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar nie traci ostatnich miesięcy swojej kadencji. Jego urząd zatrudnia blisko 300 pracowników i kosztuje niemal 40 mln złotych. Mając tak wielkie zasoby do swojej dyspozycji, postanowił rozpocząć kampanię nękania każdego samorządu, który przyjął deklarację sprzeciwiającą się ideologii LGBT.

Pięć polskich gmin: Istebna (woj. śląskie), Lipinki (woj. małopolskie), Klwów (woj. mazowieckie), Serniki (woj. lubelskie) i Niebylec (woj. podkarpackie) zostało przez rzecznika praw obywatelskich oskarżonych przed wojewódzkimi sądami administracyjnymi o rzekomą dyskryminację aktywistów LGBT. Na nic zdały się tłumaczenia samorządowców, że ich deklaracje odnosiły się do ideologii, a nie do konkretnych osób.

Oczywiście zamierzamy włączyć się do wszystkich postępowań wytoczonych przez zideologizowany urząd RPO polskim samorządom sprzeciwiającym się ideologii LGBT. We wszystkich przypadkach staniemy po stronie praw rodziców i dobra dziecka.

Przed nami duże wyzwania

Dlatego przed nami kolejne miesiące wytężonej pracy związanej nie tylko z reagowaniem na bieżące zagrożenia, ale i zachęcaniem kolejnych samorządów do wprowadzania Samorządowej Karty Praw Rodzin.

W tym celu jeździmy po całej Polsce, przekonując samorządowców do uchwalenia tego dokumentu wzmacniającego rodzinę i dającego odpór ideologiom. Nasi eksperci prowadzą konsultacje, a także uczestniczą w sesjach rad gmin, miast i powiatów, przedstawiając założenia Karty i odpowiadając na wątpliwości przedstawicieli samorządu. W wielu wypadkach to właśnie spokojne, rzeczowe argumenty naszych prawników przekonują do przyjęcia uchwały.

Proszę mi wierzyć, że starania o przyjęcie Karty to olbrzymi wysiłek organizacyjny, który wymaga szeregu wyjazdów do miejscowości w całej Polsce – bardzo często oddalonych od Warszawy o setki kilometrów, a także wielu godzin przygotowań i badania lokalnych uwarunkowań.

Jednak każdy samorząd, który przyjmie Kartę to bezpieczna przystań dla rodzin, miejsce szczególnej troski o bezpieczeństwo i niewinność dzieci. Już dzisiaj, zaledwie po kilku miesiącach prac, samorządów przyjmujących Kartę jest kilkakrotnie więcej niż tych deklarujących politykę LGBT+!

Musimy działać na wielu frontach

Jestem jednak przekonany, że powodzenie mogą przynieść jedynie dwutorowe działania. Z jednej strony potrzebna jest stanowcza i błyskawiczna reakcja prawna na pojawiające się zagrożenia, a z drugiej – systematyczne działania na rzecz trwałych zmian systemowych. Dlatego bardzo proszę o zaangażowanie się w te niezwykle ważne zadania. Tylko w ten sposób możemy postawić tamę ideologiom chroniąc nasze dzieci oraz rodziny!

adw. Jerzy Kwaśniewski – prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris