Fot.: Pixabay

Fot.: Pixabay

Wyrok kalifornijskiego sądu to zmora dla służb. Orzekł on, że nie można zmusić podejrzanego do odblokowania urządzenia poprzez wymuszenie wprowadzenia danych biometrycznych.

Blokujesz telefon, tablet lub komputer przy pomocy odcisku palca albo tzw. Face-ID? Historia z USA pokazuje, że twoje dane są w nich najbezpieczniejsze.

Sprawa dotyczy domniemanego szantażu, jakiego miał się dopuścić Amerykanin z Oakland. Miał on bowiem być w posiadaniu krępującego materiału wideo, za którego nieujawnienie domagał się pieniędzy.

Zaalarmowane sprawą służby postanowiły przeprowadzić przeszukanie nieruchomości domniemanego szantażysty. Śledczy chcieli też uzyskać dostęp do urządzeń mobilnych podejrzewanego.

Sęk w tym, że były one zabezpieczone danymi biometrycznymi (odcisk palca, skan twarzy). Podejrzewany nie zgadzał się dobrowolnie odblokować urządzeń.

Służbom pozostawało rozwiązanie siłowe, ale na takie nie zgodził się sąd. Amerykański Sąd Okręgowy z Kalifornii orzekł, że fizyczne zmuszenie podejrzanego do odblokowania urządzeń nie wchodzi w grę.

Państwowe służby nie mają prawa, nawet z nakazem, zmuszać podejrzanych do działania na swoją niekorzyść poprzez odblokowywanie swoich urządzeń danymi biometrycznymi – oświadczył sędzia Westmore.

Oznacza to, że dane biometryczne traktuje się jak zeznania, których wymusić przemocą i podstępem nie można.

W Polsce, zgodnie z prawem, nie można pozyskiwać dowodów poprzez użycie gróźb lub przemocy. Tym samym fizyczne zmuszenie do odblokowania urządzenia zabezpieczonego czytnikiem linii papilarnych jest zabronione.

Podstęp, polegający na np. przysunięciu telefonu zablokowanego Face-ID pod nos świadkowi (bez fizycznego kontaktu) też odpada. Jeżeli bowiem dane biometryczne są formą zeznań, to chroni nas zakaz dowodzenia treści zeznań osób, które odmówiły ich składania.

Źródło: Forbes / Bezprawnik