Prezydent Francji Emmanuel Macron Foto: PAP/EPA

Zwycięstwo premiera czy początek problemów? Szczyt UE w Brukseli przynosi coraz ciekawsze wyniki. „Doprowadziliśmy do wynegocjowania bardzo korzystnych dla Polski zapisów na tym etapie zmian klimatycznych, ale jednocześnie utrzymaliśmy spójność, utrzymaliśmy całość Rady Europejskiej; dogadaliśmy się” – anonsuje sukces premier Mateusz Morawiecki.

W tym samym czasie francuski prezydent oświadcza: „jeśli Polska nie zobowiąże się do celu neutralności klimatycznej, będzie poza europejskim mechanizmem finansowej solidarności.”

Jest też dziwna korelacja wystąpienia francuskiego prezydenta z doniesieniami AFP. Agencja przypomniała sobie, że „polscy konserwatyści wprowadzili projekt ustawy i chcą karać sędziów za kwestionowanie kontrowersyjnych reform rządu”. Jest nawet o „próbie zakneblowania” krytycznych sędziów. Jest też powołanie się na opinię „Borisa Budki, członka PO”, który miał powiedzieć agencji, że to „nowy krok w kierunku wyjścia Polski z Unii Europejskiej” i „standardy krajów autorytarnych”.

Macronowi w to graj. Nadal jednak nie wiadomo, czy „doprowadziliśmy do wynegocjowania bardzo korzystnych dla Polski zapisów na tym etapie zmian klimatycznych” – jak twierdzi polski premier, czy to porażka pozbawiająca nas „finansowej solidarności” – jak mówi francuski prezydent.

Prezydent Francji powiedział, że choć szczyt przyjął cel neutralności klimatycznej do 2050 roku, to jednak jeden kraj uzyskał „tymczasowe wyłączenie”. Mając na myśli Polskę. Wskazał, że ten fakt „nie spowolni wdrażania Europejskiego Zielone Ładu”. Dodał, że pozbawi to nas części unijnych pieniędzy przeznaczonych na te cele.

„Pierwsze regulacje zostaną przyjęte większością kwalifikowaną. Jeśli Polska nie potwierdzi swojego udziału w tym celu (neutralności klimatycznej do 2050), będzie poza europejskim mechanizmem, w tym w zakresie finansowej solidarności” – powiedział prezydent Francji.

Premier Mateusz Morawiecki mówi jednak o sukcesie, który „nie wywrócił stolika” i „utrzyma całość Rady Europejskiej”, a Polsce zapewnił „bardzo korzystny dla nas wyjątek”.

Premier przyznał jednak, że „dzisiejsze porozumienie ma też daleko idące konsekwencje dla negocjacji Wieloletnich Ram Finansowych”, „czyli kolejnego budżetu UE, w którym jednocześnie będziemy bronić bardzo mocno pieniędzy dla rolnictwa i na politykę spójności, czyli drogi, mosty, kolej i tak dalej” – zaznaczył Morawiecki. Będzie jednak trudno. Oświadczenie Macrona wskazuje, że gry wokół tego tematu już się zaczęły.

Źródło: PAP/ AFP