Sławomir Mentzen. Foto: YouTube/CEPERolkV4

Nie sprzedawajcie niczego bez paragonu, obawiajcie się prowokacji, trzymajcie się mocno za własne kieszenie – alarmuje Sławomir Mentzen. Jak zaznacza polityk Konfederacji, w najbliższym czasie „wściekła skarbówka” będzie też „mocno agresywna”, ponieważ próbuje ratować budżet rządu. Oczywiście, kosztem zwykłych ludzi.

Chodzi o pismo wysłane przez Dariusza Aniećko, dyrektora Departamentu Poboru Podatków do dyrektorów Izb Skarbowych 6 grudnia.

W związku z zagrożeniem realizacji wpływów budżetowych pobieranych przez jednostki KAS w 2019 r., Ministerstwo Finansów zwraca się z prośbą do Dyrektorów Izb Administracji Skarbowych, o dokonanie analizy w zakresie wpływów budżetowych we wszystkich podatkach, ze szczególnym uwzględnieniem podatku VAT, oraz przekazanie wyjaśnień w zakresie głównych przyczyn spadku wpływów na koniec listopada 2019 r., w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego (odrębnie dla każdego podatku) – napisano w liście.

Sławomir Mentzen wyjaśnia, że „z powodu reguły wydatkowej rząd nie może sobie dowolnie zwiększać wydatków, jeżeli wcześniej nie zwiększył wpływów”.

Stąd pomysł zlikwidowania limitu 30 krotności składek na ZUS, co miało sfinansować 13 emeryturę. Gdy sprawa się rypła, mówiłem, że musimy się wszyscy trzymać za kieszenie, bo minister finansów będzie musiał szybko znaleźć około 5 mld zł. Dlatego zaraz po wyborach podnieśli akcyzę o 10 pp, co miało dać 1,7 mld zł. Kolejne 1,5 mld zł dorzucić ma Orlen, który kupi od Skarbu Państwa akcje Energi. Dalej brakowało prawie 2 mld zł, a że skończyły się pomysły na dalsze zwiększenie wpływów, do gry wkroczyła skarbówka – pisze Mentzen na Facebooku.

W liście Aniećko jest także „instrukcja, że wyjaśnienia powinny być krótkie, podane w punktach oraz zawierać informacje jakie działania zostały podjęte w celu poprawy ściągalności należności podatkowych”.

Jeżeli w ostatnim tygodniu mieliście na głowie skarbówkę, to już wiecie, że ktoś musiał wykazać w ten sposób, że podjął działania w celu poprawy ściągalności podatków – zaznacza Mentzen.

Prognoza podatkowa na najbliższe tygodnie: skarbówka będzie wściekła i mocno agresywna, nie sprzedawajcie niczego bez paragonu, obawiajcie się prowokacji, trzymajcie się mocno za własne kieszenie, ktoś przecież musi sfinansować to socjalne państwo dobrobytu – podsumował.

To by mogło wyjaśniać także, skąd absurdalna sytuacja, w której podatnik został ukarany ponieważ – rzekomo – złożył donos na samego siebie. Pisaliśmy ostatnio o mężczyźnie, który złożył czynny żal do fiskusa. Jednak wściekła skarbówka potraktowała to jako donos.

Wniosek jest prosty – fiskusowi nie wolno ufać.

n.czas.com