Flagi Ukrainy i UPA. Foto: YouTube
Flagi Ukrainy i UPA. Foto: YouTube

„To, że ukraińska ustawa o języku państwowym jest sprzeczna z prawem międzynarodowym, uzyskało potwierdzenie w piątkowej opinii Komisji Weneckiej” – oświadczył w szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto.

Według węgierskiego ministra spraw zagranicznych, opinia Komisji Weneckiej po raz kolejny jasno stwierdza, że przyjęta za czasów poprzedniego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki ustawa o języku odbiera mniejszościom narodowym uzyskane wcześniej prawa w zakresie używania języka ojczystego. Jak ocenił Szijjarto, ustawy przyjęte przez poprzedni parlament ukraiński miały zlikwidować korzystanie z języka mniejszości we wszystkich dziedzinach życia, co dla Węgier jest nie do przyjęcia.

Rząd Węgier nadal uważa jednak, że „nowy prezydent to nowa nadzieja” – przekazał Szijjarto, odnosząc się do wybranego wiosną prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Minister podkreślił, że jeśli Węgrzy z Zakarpacia odzyskają odebrane im prawa, Budapeszt będzie ponownie popierać integrację Ukrainy z NATO. – Ale nie wcześniej – zastrzegł.

Ukraińska ustawa o języku godzi także w prawa Polaków mieszkających za naszą wschodnią granicą. W październiku ukraińska minister oświaty, Hanna Nowosad, zapowiedziała, że od 2023 roku polskie szkoły na Ukrainie będą miały obowiązek nauczać w języku ukraińskim. Wyjątkiem mają być tylko lekcje języka polskiego.

Komisja Wenecka, będąca organem doradczym Rady Europy, zaapelowała w piątek do Ukrainy o rozważenie odroczenia wejścia w życie nowej ustawy o języku do czasu przyjęcia ustawy o mniejszościach. Wezwała też do korekty niektórych zapisów.

„Ustawa o języku państwowym na Ukrainie nie zachowuje równowagi między wzmacnianiem języka ukraińskiego i zachowaniem praw językowych mniejszości” – uznała Komisja Wenecka w swej opinii. Podkreślono również, że równowaga taka ma kluczowe znaczenie dla unikania na Ukrainie międzyetnicznych napięć, których źródłem byłby język.

Komisja zaapelowała do Ukrainy o przygotowane bez zbędnej zwłoki ustawy o mniejszościach oraz wezwała władze ukraińskie do poprawienia ustawy o języku państwowym. Zaleciła m.in. rezygnację z zapisów o różnym traktowaniu języków mniejszości narodowych w zależności od tego, czy są one oficjalnymi językami UE, czy też nie, o ile nie jest to uzasadnione obiektywnymi przyczynami.

Według Komisji, należy także m.in. usunąć artykuł wprowadzający odpowiedzialność za umyślne przeinaczanie języka ukraińskiego w oficjalnych dokumentach i tekstach.

Węgry od jesieni 2017 roku blokują posiedzenia NATO-Ukraina na wysokim szczeblu w związku z przyjęciem przez parlament w Kijowie nowej ustawy oświatowej. Budapeszt twierdzi, że godzi ona w prawa mniejszości węgierskiej na ukraińskim Zakarpaciu i takie same zarzuty wysuwa wobec przyjętej w kwietniu przez ukraiński parlament ustawy o języku. Na Ukrainie żyje około 150-tysięczna mniejszość węgierska.

Brak reakcji polskiego rządu na skandaliczne prawo, godzące w prawa Polaków na Ukrainie, skomentował poseł Konfederacji, Robert Winnicki. „To jest już rodzaj jakiejś perwersji politycznej i patologii, jeśli chodzi o politykę zagraniczną wobec Ukrainy. Jest to ustawa, która uderza także w nauczanie w języku polskim” – stwierdził polityk.

Źródła: PAP/nczas.com