Google LGBT. Foto: Wikimedia
Google LGBT. Foto: Wikimedia

Google zwolniło czworo pracowników firmy, którzy angażowali się też w kwestie ideologiczne. Troje z nich to osoby przedstawiające się jako osoby LGBT. Jak poinformowała rzecznik firmy, osoby te „były zaangażowane w umyślne i często powtarzające się naruszenia naszych wieloletnich zasad bezpieczeństwa danych, w tym systematyczny dostęp do materiałów i pracy innych pracowników oraz ich rozpowszechnianie”.

W USA nagłaśnia się aferę w związku ze zwolnieniem kilku osób, które naruszały procedury firmy i wywierały nacisk na kierownictwo. Lewackie media oskarżają Google o to, że odłącza się od LGBT. Tymczasem może być to sygnał zdrowego rozsądku ze strony ponadnarodowego koncernu, który do tej pory kojarzony był jako sojusznik sodomitów.

Czworo pracowników zwolnionych z Google zamierza pozwać koncern za naruszenie prawa federalnego. Jak przekonują, zostali zwolnieni dlatego, by unieważnić ich organizację związkową w firmie.

Firma jednak zaprzecza. Zwraca uwagę, że pracownicy wywierali naciski na kierownictwo w polityce firmy w sprawach światopoglądowych, m.in. w sprawie postulatów LGBT. Rzecznik podkreśla, że zwolnione osoby „były zaangażowane w umyślne i często powtarzające się naruszenia naszych wieloletnich zasad bezpieczeństwa danych, w tym systematyczny dostęp do materiałów i pracy innych pracowników oraz ich rozpowszechnianie”.

– Nikt nie został zwolniony z powodu zgłaszania wątpliwości lub debatowania nad działalnością firmy – podkreśla.

Źródło: theguardian.com