Unia Europejska = Związek Radziecki
Unia Europejska = Związek Radziecki

Komisja Europejska razem z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym chce w latach 2020-2027 przepuścić kwotę rzędu 100 mld euro na transformacje energetyczną. Taki komunikat przekazała przewodnicząca KE Ursula von der Leyen.

„Chciałabym poinformować, że pracujemy nad tym i naszą aspiracją jest zmobilizowanie 100 mld euro inwestycji w ramach mechanizmu sprawiedliwej transformacji razem z grupą EBI” – mówiła w Brukseli von der Leyen.

Cała ta „europejska transformacja energetyczna” nijak się ma do rzeczywistych zagrożeń, nawet tych klimatycznych. Są to wszystko globalne programy, które mają budować globalną solidarność wokół sztucznych celów. Tak też jest z czymś, co już otrzymało ładnie brzmiącą nazwę „Europejskiego Zielonego Ładu”.

Jeszcze jeden lewicowy „New Deal”, który przewraca do góry nogami ekonomię i staje się szansą wydojenia przez grupy zielonych cwaniaków europejskiego podatnika.

Częścią „Europejskiego Zielonego Ładu” będzie jeszcze ładniej brzmiący „Fundusz Sprawiedliwej Transformacji”. Niestety nasze władze zamiast odwrócić się od tego typu samobójczych pomysłów plecami, dość ochoczo zabiegają o to, by ów Fundusz był jak największy, ponieważ środki z niego będą „wspierały regiony, które w największym stopniu odczują zmiany związane m.in. z odchodzeniem od węgla”.

„Inwestycje będą kluczowe, by Europejski Zielony Ład okazał się sukcesem. W tym celu przedstawimy plan zrównoważonych inwestycji europejskich, by zmobilizować inwestycje i Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, by nikt nie pozostał z tyłu” – powiedziała szefowa KE.
Wybieramy się z panią Nadkomisarz w podróż, w którą Polska jechać nie powinna. Der Leyen dodała, że „nie wszystkie państwa mają ten sam punkt startowy, dlatego właśnie przyjęty będzie Fundusz Sprawiedliwej Transformacji”.

Komisja Europejska ma przygotować też analizy dotyczące tego, jakie byłyby koszty zaniechania działań. Tutaj wizjonerzy i magowie mogą sobie wstawić dowolne kwoty na każdą wyimaginowaną „dwutlenkową” szkodę. Chodzi bowiem o praktycznie nieweryfikowalne „koszty, jakie UE poniosła w związku ze zmianami klimatycznymi” (czysty probabilizm), co ma z kolei pokazać, że „Europejski Zielony Ład będzie dobrą inwestycją”.

Von der Leyen zapowiedziała, że w 2020 r. UE będzie miała pierwsze w historii „prawo klimatyczne”, które zapewni, że nie będzie odwrotu z drogi do osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2050 r. Brzmi groźnie, zwłaszcza ten „brak odwrotu” to niemal jak… Stalingrad.

Plany KE ws. nowego Zielonego Ładu zostaną przedstawione przed szczytem UE, na którym szefowie państw i rządów będą rozmawiać o celu neutralności klimatycznej. W czerwcu Polska, Czechy i Węgry, a także Estonia zablokowały zapisy w tej sprawie. Premier Mateusz Morawiecki tłumaczył, że nie mógł się na nie zgodzić bez wyliczeń, ile będzie kosztowała transformacja. Teraz jakąś „podkładkę” dostanie, a dodatkowo parę złotych z Zielonego Funduszu…

Źródło: PAP