zdj. ilustracyjne. Foto: Flickr/ Twitter
zdj. ilustracyjne. Foto: Flickr/ Twitter

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik zapowiedział interwencję ws. Polki z Wielkiej Brytanii, której syn może trafić do adopcji do pary homoseksualistów. – Podejmiemy wszelkie działania, żeby to dziecko, jeżeli już musi być adoptowane, było adoptowane przez kobietę i mężczyznę – powiedział. Innego zdania jest polski konsul na Wyspach, który uważa, że należy uszanować brytyjskie prawo.

Portal Wp.pl w piątek informował, że brytyjski sąd zdecydował o tym, że syn Polki mieszkającej w Anglii może trafić do adopcji.

„Zgodę na to wyraził jego ojciec – obywatel Wielkiej Brytanii. Od pracowników opieki społecznej, którzy zajmują się adopcją, Polka dowiedziała się, że jej dziecko zostanie adoptowane przez parę homoseksualistów” – napisano.

– Nie chcę się na to zgodzić. Wolałabym, żeby był wychowywany przez mamę i tatę, a nie przez dwóch ojców – powiedziała portalowi kobieta, która swoje wątpliwości zgłosiła opiece społecznej i interweniowała też u polskiego konsula.

O sprawę Polki był pytany w niedzielę w Polsat News wiceminister sprawiedliwości.

– Już od jutra od rana będziemy prowadzili intensywne działania – zapowiedział Wójcik i zaznaczył, że jest już po rozmowach ze swoimi współpracownikami.

Podkreślił, że chce się najpierw upewnić, czy rzeczywiście dziecko zostanie umieszczone w związku homoseksualistów.

– Jeżeli to jest prawdą, to dziecko jest obywatelem również i polskim, więc tutaj podejmiemy wszelkie działania, żeby to dziecko, jeżeli już musi być adoptowane, żeby jednak było adoptowane przez kobietę i mężczyznę – powiedział.

Dopytywany, co może w tej sprawie może zrobić Ministerstwo Sprawiedliwości, odpowiedział:

– Przede wszystkim do organu centralnego się zwrócimy, czyli do ministerstwa, które bezpośrednio zajmuje się adopcjami.

Przyznał, że dla zachowania tożsamości dziecka ważne byłoby, aby adopcja mogła się odbyć do polskiej rodziny.

Polka – jak napisała Wp.pl – straciła prawo do opieki nad synem po tym, jak zostawiła go pod opieką 13-letniej córki.

„Pod nieobecność matki chłopiec oparzył się gorącym naczyniem. Kobieta zmagała się także z depresją i choruje na epilepsję. Wcześniej straciła prawo do opieki nad pozostałymi dziećmi” – czytamy w artykule.

Portal podkreśla, że kobieta nie zamierza odpuszczać w walce o dziecko.

– Walczę od 15 miesięcy. Nie jestem ideałem, ludzie popełniają błędy, a mój mnie dużo kosztował. Straciłam synka. Nie cofnę czasu, ale chcę naprawić popełnione błędy. Zależy mi na tym, by synek miał kochającą rodzinę – powiedziała Polka.

Kobieta prosiła o pomoc polskiego konsula w Wielkiej Brytanii. Cytowany przez portal konsul Paweł M. Nowak napisał w odpowiedzi na interwencje matki:

„Wielka Brytania – kraj, w którym mieszka pani od kilkunastu lat i którego praw zobowiązana jest pani przestrzegać, dopuszcza adopcję przez pary homoseksualne. Nie jest to niezgodne z tutejszym prawem”.

Źródło: PAP