Funkcjonariusz CBA/fot. ilustracyjne/fot. cba/gov.pl
Funkcjonariusz CBA/fot. ilustracyjne/fot. cba/gov.pl

Prokuratura w Ostrołęce oskarżyła sześć osób w związku z aferą korupcyjną w Urzędzie Skarbowym w Ostrowi Mazowieckiej. Wśród oskarżonych jest b. naczelnik urzędu skarbowego, jeden z pracowników oraz czterech przedsiębiorców z powiatu ostrowskiego.

Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Rejonowego w Ostrowi Mazowieckiej – poinformowała PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Edyta Łukasiewicz.

Byłemu naczelnikowi Urzędu Skarbowego w Ostrowi Radosławowi J. zarzucono popełnienie w 2017 i 2018 r. dziesięciu przestępstw. Chodzi m.in. o przyjęcie korzyści majątkowych na kwotę ponad 200 tys. zł w zamian za pozytywne zakończenie kontroli skarbowych w kilku firmach w pow. ostrowskim.

Według śledczych b. naczelnik US miał też m.in. przekroczyć swoje uprawnienia oraz powoływać się na wpływy w Ministerstwie Finansów, żądając łapówek w łącznej kwocie 2 mln zł za załatwienie spraw.

Prokuratura oskarżyła również b. pracownika działu egzekucji w ostrowskim US, Zygmunta P. Zarzucono mu przyjęcie korzyści majątkowych w kwocie 150 tys. zł. Według śledczych urzędnik miał też kilkukrotnie pomagać naczelnikowi Urzędu Skarbowego w przyjęciu łapówek.

Obaj funkcjonariusze zostali też oskarżeni o „udzielenie innej osobie i posiadanie amfetaminy”. Zygmunt P. miał ją przechowywać w budynku Urzędu Skarbowego.

Aktem oskarżenia objęto też czterech przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w pow. ostrowskim. Prokuratura zarzuciła im popełnienie tzw. łapownictwa biernego. Przedsiębiorcy zostali oskarżeni o przekazanie korzyści majątkowych naczelnikowi Urzędu Skarbowego w kwocie nie mniejszej niż 70 tys. zł. Mieli też w ramach łapówki przeprowadzić na swój koszt prace remontowo-budowlane posesji należącej do naczelnika Urzędu Skarbowego.

Radosław J. i Zygmunt P. zostali w ub. roku zatrzymani na gorącym uczynku przez funkcjonariuszy CBA. Początkowo byli tymczasowo aresztowani. W toku śledztwa areszt został zamieniony na środki wolnościowe, tj. poręczenie majątkowe, zakaz opuszczania kraju oraz dozór policji.

B. naczelnikowi i b. pracownikowi Urzędu Skarbowego grozi do 10 lat więzienia, a przedsiębiorcom – do 8 lat pozbawienia wolności. Większość z oskarżonych nie przyznała się do zarzucanych im czynów.

Źródło: PAP