Fabryka samochodów fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
Fabryka samochodów fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Niemcy drastycznie zmniejszą zatrudnienie w swoich fabrykach w Polsce. Zwolnienia czekają m.in. pracowników w Gliwicach.

W 2019 roku zlikwidowano 800 z 2000 miejsc pracy w fabryce Opla w Gliwicach. To jednak dopiero początek zwolnień.

Niemcy padły bowiem ofiarą wojny celnej między USA a Chinami. Spadła tym samym sprzedaż niemieckich samochodów w Chinach.

Ale to nie wszystko – w wyniku fuzji PSA (Peugeot, Citroen, Opel) i Fiat-Chrysler w miejscu fabryki samochodów osobowych ma powstać fabryka samochodów dostawczych. Będzie ona zatrudniać znacznie mniej osób, a wynagrodzenie również ulegnie zmniejszeniu.

Z kolei z badania koniunktury przemysłowej GUS wynika, że o 7,3 proc. więcej przedsiębiorców motoryzacyjnych (tj. zarówno produkujących części, jak i całe samochody) wykazało w listopadzie spadek produkcji niż jej wzrost.

W tym samym badaniu o 10,4 proc. więcej firm wskazało, że ich bieżący portfel zamówień spada niż tych, których zamówienia rosły. To najgorsze dane dla tej branży od stycznia 2013 roku.

Motoryzacja to po sektorze spożywczym największy dział produkcji przemysłowej w Polsce. Jej problemy odbiją się na polskim PKB i wpływach do budżetu, z których finansowane są programy socjalne rządu.

Jednak cięcia nie szykują wyłącznie niemieckie koncerny samochodowe. W związku z rosnącymi kosztami hinduski koncern Arcelor Mittal wygasza wielki piec w krakowskiej hucie.

Według badań GUS sektor produkcji metali miał we wrześniu, październiku i listopadzie największy spadek zamówień od trzech lat.

Źródło: Money.pl