Na parkingu znajdującym się pod Urzędem Wojewódzkim we Wrocławiu postawiono dwa autokary blokujące blisko piętnaście miejsc postojowych. W ten sposób przedsiębiorca Marek Sowa, właściciel firmy Margo Trans, protestuje przeciwko opieszałości urzędników wydających pozwolenia dla ukraińskich imigrantów, którzy mieliby pracować w jego firmie.

Demonstracja urządzona przez Sowę jest uciążliwa dla pracowników i interesantów przyjeżdżających do dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, ale przedsiębiorca uważa, że państwo wyrządza mu jeszcze większe szkody. Urzędnicy wciąż nie wydali bowiem pozwoleń na pobyt  pracę dla dwójki obywateli Ukrainy, mających podjąć pracę we wspomnianym przedsiębiorstwie.

„Zatrudniam głównie kierowców polskich, ale też dwóch z Ukrainy. Ci ostatni pracują legalnie, płacę za nich składki, mają wynagrodzenie takie jak Polacy. Z uwagi na to że kończą im się dokumenty legalizujące pobyt i pracę, w grudniu zeszłego roku złożyli dokumenty na wydanie kart pobytu. Czekali do tej pory na jakąkolwiek odpowiedź ze strony urzędu w tej sprawie i nie doczekali się” – twierdzi Sowa w rozmowie z „Gazetą Wrocławską”.

Przedsiębiorca podkreśla, że własnie zbliża się koniec okresu ważności poprzednich dokumentów, na mocy których dwaj ukraińscy imigranci mogli przebywać w naszym kraju. Jednocześnie właściciel Margo Trans uważa, iż ponosi straty z tytułu nieużywania leasingowanych autokarów, zaś z powodu „braków na rynku pracy” chce zatrudniać właśnie obcokrajowców.

Na podstawie: gazetawroclawska.pl, margotrans.pl.