M-forum A.V Live.

ARTYKUŁY PRASOWE , NIUS INFO , POLITYKA GOSPODARKA, POLSKA I ŚWIAT , FILMY , REPORTAŻE , STREAM LIVE …………………………………………………………. ZAŁÓŻ WŁASNE AUTORSKIE KONTO I PUBLIKUJ BEZ CENZURY FELIETONY ARTYKUŁY FILMY DOKUMENTY MATERIAŁY PRASOWE PRZEDRUKI

baner DAROWIZNA

„MISTRZ” MICHALKIEWICZ VS DOWODY ZEBRANE PRZEZ ARCHEOLOGÓW NAUKOWCÓW I POSZUKIWACZY – CZYLI UBECKIE RZYGOWINY :KRÓLA STASIA:

OCEŃ TEN WPIS !
DZIĘKUJĘ ZA OCENĘ

Jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda – Charles-Maurice de Talleyrand

https://webep1.com/go/2ef48753ca

 

Znany wszystkim ,,miszcz” Michalkiewicz oznajmił był kiedyś w trybie prawdy objawionej swoim wyznawcom, którym jak widać samodzielne posługiwanie się tym w co Stwórca wyposażył pod czaszką każdego człowieka, aby sam osobiście za pomocą tego ,,aparatu” sprawdzał jak się rzeczy mają naprawdę, a nie co mu na dany temat wdrukują do głowy różne ,,miszcze” Michalkiewicze , że wysuwanie wszelkiego rodzaju twierdzeń o istnieniu już nie tylko samej tzw. Wielkiej Lechii, ale samo udowadnianie tego, że przed rokiem 966 n.e. istniała na terenach obecnej Polski jakakolwiek cywilizacja, i jakikolwiek rodzaj państwowości, to rzecz jasna ubeckie rzygowiny, których celem jest plucie na kościół i… ZAKŁAMYWANIE HISTORII.

Znając ,,rzetelność” dziennikarską i nie tylko tego mitomana i konfabulatora różnych historyjek, którymi karmii od wielu długich lat swoich niezbyt wymagających wyznawców, które w większości okazywały się stertą zwykłych bzdur pomielonych z niedorzecznymi bredniami, co udowodnił bez większego trudu dr. Zbigniew Kękuś, kolejna brednia wydalona przez tego pana, że każdy kto twierdzi, że na obecnych polskich ziemiach istniała bardzo dobrze rozwinięta cywilizacja, która oparta była na dobrze zorganizowanej państwowości i wysokiej kulturze, to wyłącznie ubeckie rzygowiny wrogów kościołą i fałszerzy historii, no bo przecież do roku 966, zanim nie dotarła do nas cywilizacja w jej ówczesnym zachodnim wydaniu, to polscy słowianie do tego czasu skakali po drzewach i wpieprzali szyszki, jak stwierdził to bohater trylogii Henryka Sienkiewicza, Jan Onufry Zagłoba, wyłuszczając swym interlokutorom przyczyny najazdu Szwedów na Polskę.

Przyjrzyjmy się zatem FAKTOM, a nie mitomańskim konfabulacjom ignoranta, którego nie wiedzieć czemu, wszelkie wywody, obojętnie na jaki by nie były temat, jego fani przyjmują ślepo i bez żadnego zastanowienia, jako prawdy objawione mu przez same niebiosa, a które w zderzeniu z niewygodnymi dlań argumentami, pokazują, że wywody tego pana to bredzenia ignoranta, które można podsumować jego własnym określeniem jako zwykłe, prymitywne plucie vulgo ,,ubeckie rzygowiny”.

Przeanalizujmy więc tylko kilka przykładów, czy przed chrztem księcia Mieszka, nasi antenaci, tak jak pragnie to widzieć nasz ,,miszcz”, skakali po drzewach i wpieprzali szyszki, czy… Niech każdy z Państwa sam odpowie sobie na to pytanie, bez czyichkolwiek sugestii.

 

Sensacja archeologiczna w Małopolsce. Tajemnicze fortyfikacje sprzed ponad 3,5 tys. lat

„W czasach Hammurabiego, kiedy rozkwita Babilon, czyli około roku 1750-1700 przed naszą erą, na ziemiach polskich powstaje budowla kamienna o zaawansowanej, jak na tamte osiągnięcia, architekturze. Trudno się nie zgodzić, że jest to ważne odkrycie” – przyznaje w rozmowie z dziennik.pl dr hab. Marcin Przybyła, archeolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Pomiary w miejscu, gdzie na zewnątrz podstawy muru oporowego znaleziono części zsuniętej po stoku, przewróconej na bok ściany zewnętrznej muru

MARIUSZ NOWIK: Panie Doktorze, czy chce Pan pisać podręczniki historii od nowa? Odkrycie na Górze Zyndrama w Maszkowicach budowli tak starej jak słynny pałac w greckich Mykenach brzmi niczym sensacja archeologiczna.

DR HAB. MARCIN PRZYBYŁA: Dla ścisłości, mniej więcej 300 lat starszej niż greckie Mykeny, ale z pewnością nie tak efektownej. Odsłoniliśmy starożytne fortyfikacje, kamienny mur z prowadzącą do wnętrza osady bramą. Jest to o tyle interesujące, że budowle równie wiekowe i jednocześnie stawiane z takim rozmachem nie są znane w naszej części Europy. Czy jest to sensacja? No cóż… W czasach Hammurabiego, kiedy rozkwita Babilon, czyli około roku 1750-1700 przed naszą erą, na ziemiach polskich powstaje budowla kamienna o zaawansowanej, jak na tamte osiągnięcia, architekturze. Trudno się nie zgodzić, że jest to ważne odkrycie.

Wizualizacja osady na Górze Zyndrama ok. 1750 – 1700 p.n.e

https://wiadomosci.dziennik.pl/historia/ciekawostki/artykuly/501336,gora-zyndrama-maszkowice-sensacja-archeologiczna-dr-marcin-przybyla-fortyfikacje-i-osada-z-epoki-brazu.html

Historia słowiańskich grodów w Gdańsku W VII w. Gdańsk był niewielką osadą rybacką i pomorską strażnicą na granicy z Prusami. Prusowie nie byli zbyt wojowniczy, więc i strażnica nie była zbyt okazała. Lokalizacja tej pierwszej osady nie jest jasna, ale prawdopodobnie mieściła się na Górze Gradowej, gdzie w X wieku powstał pierwszy gród obronny z prawdziwego zdarzenia. Odcinkiem o Gdańsku kończymy krótki cykl artykułów, w którym opisaliśmy już historię grodów w Gdyni i w Sopocie.

Ostatnie wyniki badań dendrologicznych wykopanych szczątków najstarszej zabudowy Gdańska wskazują na rok 930-940. Na mapie lidarowej (poniżej) widoczne jest wzniesienie, mocno „przeorane” wieloma etapami późniejszych prac fortyfikacyjnych, które całkowicie zasłoniły obraz grodu z X wiek

Co do skarbów, to w roku 2000, podczas budowy tzw. Krzyża Millenium, odkryto fragmenty dirhema dynastii Samanidów, wybitego między rokiem 913 a 943. Z kolei w 2005 r., przy ul. Strzeleckiej, znaleziono fragment dirhema Abbasydów, wybitego między rokiem 812 a 820.

Podczas prac przy budowie Krzyża Millenium znaleziono IX-wieczne monety bite przez perską dynastię Samanidów.

Gdański gród był podporządkowany państwu Mieszka I, a być może nawet jego ojca – Siemomysła. W każdym razie Bolesław Chrobry, wysyłając czeskiego biskupa Adalberta (późniejszy św. Wojciech) na misję chrystianizacyjną do Prusów w roku 997, skierował go wraz z eskortą do miasta granicznego Gdańska, gdzie już od pewnego czasu na pomorskim stolcu zasiadał wżeniony w dynastię piastowską książę nieznanego imienia, wymieniany w poczcie pomorskich władców jako Wisław. Poślubił on kilka lat wcześniej siostrę Bolesława Chrobrego.

https://historia.trojmiasto.pl/Historia-slowianskich-grodow-w-Gdansku-n104420.html#tri

 

Słowiański gród pod Trzcianką

Gród militarny

Badacze natrafili także na cenne fragmenty krzemieni, z których kiedyś wykonywano różne narzędzia. Są one dowodem najstarszych śladów osadnictwa.

– Datujemy to na neolit, czyli około 4,5 tysiąca lat temu – mówi Urszula Stankiewicz.

Archeolodzy przypuszczają, że gród zamieszkiwały ludy słowiańskie. Wschodnie czy zachodnie? Nie wiadomo. Bowiem ani broń, ani ozdoby nie były wyznacznikiem społecznym. Coś więcej mogą powiedzieć jedynie ceramiczne naczynia.

https://poranny.pl/slowianski-grod-pod-trzcianka/ar/5055358

Osada w Mierzynie sprzed 7100 lat

W Mierzynie nad Odrą, na wschód od Szczecina, odnaleziono osadę spraed 7000 lat o powierzchni 7 hektarów, czyli wielkości średniowiecznego miasta! A w 3018 roku archeolog Marcin Dziewanowski odkrył tam „ślady chat, które mają od 20 do 60 metrów długości”. Nie jestem archeologiem i nie znam języka nauki, ale dla mnie coś, co ma 60 metrów długości, to raczej pałac, a nie chata. I pozostaje ciągłe pytanie, dlaczego III RP nie wspiera tych badań i są one prowadzone z funduszy prywatnych Marcina Dziewanowskiego? Czy dlatego, że „pałac” Mieszka Pierwszego był wielokrotnie mniejszy, niż „chaty” z Mierzyna?

Prace w Mierzynie prowadzi, z własnych środków, Archeolog Marcin Dziewanowski:

„Na początku 2018 roku [stawki] Podczas spacerów po polach zauważyłem fragmenty ceramiki oraz ciemniejsze „plamy” na ziemi, które mogły świadczyć o tym, że w tym miejscu znajdują się jakieś pradziejowe jamy – wyjaśnia Marcin Dziewanowski.

Strzał w dziesiątkę Wiedziony młodzieńczym instynktem kilkanaście lat temu rozpoczął prace archeologiczne w rejonie Stobna, Przylepu i Mierzyna. Okazało się, że na powierzchni siedmiu hektarów znajdowało się dawne „osiedle”, w którym mieszkali w latch 5100-4500 przed Chr. przedstawiciele trzech różnych kultur wczesnoneolitycznych, które wywodzą się z różnych części obecnej Europy środkowej i zachodniej.

– Świadczą o tym fragmenty odnalezionej w tym miejscu ceramiki. Pierwszy typ naczynia należy do kultury ceramiki wstęgowej rytej, a drugi do kultury ceramiki wstęgowej kłutej – tłumaczy Dziewanowski prezentując rekonstrukcje dwóch naczyń znalezionych na terenie wykopalisk w wykopie badawczym. Najważniejsze- wskazuje- są jednak współwystępujące w jednej jamie fragmenty naczyń kultury roesseńskiej z międzyrzecza Łaby i Renu oraz kultury ceramiki wstęgowej kłutej z okolic Śląska. …

„…Osada powstała dwa tysiące lat przed pojawieniem się państwa w Egipcie. Na terenie dzisiejszego Mierzyna k. Szczecina – po kilku latach badań – odnaleziono ślady miejscowości która powstała ponad 5 tys. lat przed nasza erą. W tym roku archeolog Marcin Dziewanowski odkrył ślady chat, które mają od 20 do 60 metrów długości. Tym samym może się okazać, że na terenie dzisiejszego Mierzyna mieszkało niegdyś więcej ludzi niż dzisiaj.

http://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/archeologia/znaleziska_archeologiczne/osada_w_mierzynie/index,pl.html

 

Sensacja: W Polsce Południowej odkryto wielkie kamienne budowle, gród i warownia sprzed 4.200 lat (2.200 p.n.e.) na Górze Zyndrama!

Do teraz ciężko uwierzyć, co skrywa Góra Zyndrama w Maszkowicach, która jak się okazuje z pomnikiem nie ma nic wspólnego! Od 1905 roku wiadomo, że góra została ukształtowana przez człowieka. Początkowo, uważano, że osada pochodzi z okresu przed Chrystusem. Teraz okazało, się że jest to dużo starszy obiekt.

Fenomenem odkrycia są zabudowania kamienne na taką wielką skalę. Badania prowadzą studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego wraz z dr Marcinem Przybyłą na czele. Do tej pory, najstarsze kamienne obiekty architektoniczne znane w tej części Europy, to głównie kościoły z ok X wieku. Wykopaliska z Maszkowic są starsze od nich o bagatela 3000 lat.

Miejsce, które uważane było za wykopaliska archeologiczne zmieniło swój profil. Wszystko za sprawą odkrycia muru kamiennego wraz z bramą, wzniesionych między XVIII i XVII (1740-1690) wiekiem p.n.e. Wcześniej odkryto (jak się teraz okazuje, na przedłużeniu muru) obiekt o podstawie prostokątnej. Wówczas uważano, że mógł być to błąd pomiaru lub coś całkowicie innego. Teraz, wszystko wskazuje na to, że może to być wieża bądź bastion.

Mamy więc do czynienia z jedną z najstarszych w tej części Europy warowni obronnych. Zamieszkiwaną przez ok 200 ludzi przez 500 lat, z nie znanej i nawet nie nazwanej cywilizacji, którzy przypuszczalnie dotarli tu z terenów dzisiejszych Węgier. Poznać to można po tysiącach wykopanych elementów ceramiki i ozdób, które już od 2011 roku gromadzone są przez studentów z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Skalę odkrycia można porównać tylko do starożytnych Myken czy innych stanowisk archeologicznych świata śródziemnomorskiego. Teraz, głównym celem jest pozyskanie funduszy na dalsze prace i odkrycie całości osady.

https://bialczynski.pl/2015/09/06/sensacja-w-polsce-odkryto-wielkie-kamienne-budowle-sprzed-4200-lat-2-200-p-n-e/

 

Podkarpacie/ Odkryto unikatowe osady sprzed ok. 2,5 tys.lat

Aglomerację kilkunastu osad sprzed ok. 2,5 tys. lat skupionych wokół grodu odkryli rzeszowscy archeolodzy na Podkarpaciu. Osady należały do ludności związanej ze scytyjskim kręgiem kulturowym. To najdalej na zachód Europy wysunięte pozostałości tego typu.

Naukowcy z Uniwersytetu Rzeszowskiego natrafili na pozostałości grodziska w okolicy Chotyńca w powiecie jarosławskim. Chociaż, jak ocenili, zachowało się w „nienajlepszym stanie”, to udało się ustalić, że ponad 2,5 tys. lat temu było potężne – w jego centralnym punkcie znajdowała się obszerna warownia chroniona wysokim wałem. Zachowana do dziś szerokość wału to 30-40 m, a wysokość sięga 3,5 m ponad otaczający teren. Pozostała część została zniszczona przez orkę i budowę drogi. Mimo to archeologom udało się zaobserwować jego przebieg na podstawie m.in. innej barwy ziemi, co widoczne jest zwłaszcza na zdjęciach wykonanych z lotu ptaka.

Zdaniem archeologów odkrycie ma wymiar europejski – to najdalej wysunięta na zachód skupisko osad społeczności związanej ze scytyjskim kręgiem kulturowym.

Według kierownika badań, prof. Sylwestra Czopka z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego, wiele przesłanek wskazuje, że w aglomeracji mieszkał lud Neurów, wymieniony przez „ojca historii” Herodota w V w. p.n.e. Społeczność ta związana była z koczowniczym ludem Scytów – sami też byli koczownikami. „Herodot wymienia Neurów jako sprzymierzeńców Scytów, ale mówi, że oni mieli scytyjskie obyczaje”- wyjaśnił w rozmowie z PAP prof. Czopek.

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C414526%2Cpodkarpacie-odkryto-unikatowe-osady-sprzed-ok-25-tys-lat.html

 

W czasach faraonów na Warmii i Mazurach istniało potężne celtyckie królestwo!

Archeolodzy przebadali cmentarzyska z II tysiąclecia p.n.e.

http://dzieje.pl/dziedzictwo-kulturowe/warminsko-mazurskie-archeolodzy-przebadali-cmentarzyska-z-ii-tysiaclecia-pne

Unikatowe zabytki z II tysiąclecia p.n.e. – w tym broń oraz ozdoby ze złota i brązu – odkryli archeolodzy na dwóch nieznanych wcześniej cmentarzyskach k. Dobrego Miasta. Odnalezione artefakty zaprezentowano po raz pierwszy w czwartek w Muzeum Warmii i Mazur.

Na ślady nieznanych cmentarzysk w okolicach Dobrego Miasta natrafili przypadkowo członkowie miejscowej Grupy Historycznej „Guttstadt”, którzy zawiadomili o znalezisku muzealników z Olsztyna. Archeolodzy z Muzeum Warmii i Mazur przeprowadzili tam na jesieni wykopaliska. Ustalili, że są to pozostałości cmentarzysk z początków epoki brązu (ok. XVII stulecia p.n.e.). Według naukowców, to jedyne pochówki z tego okresu, rejestrowane współcześnie na wschód od Dolnej Wisły.

Artefakty z Królestwa SIS, Wielkiego Księstwa Północy z XVII w p.n.e

Jak powiedział PAP dr Jarosław Sobieraj z działu archeologii olsztyńskiego muzeum, są to niezwykle cenne odkrycia, ponieważ niemal całe II tysiąclecie p.n.e. stanowi najbardziej tajemniczy okres w pradziejach Warmii i Mazur, z nierozpoznanymi cechami osadnictwa i obrządku pogrzebowego. Dotychczasowy stan wiedzy na temat starszej epoki brązu (ok. 1700-1300 p.n.e.) opiera się głównie na nielicznych tzw. luźnych znaleziskach, pochodzących z przypadkowych odkryć.

https://bialczynski.pl/2017/10/27/w-czasach-faraonow-na-warmii-i-mazurach-istnialo-potezne-krolestwo/

 

Temat Tabu – Tysiące lat historii Polski

Historii naszej genezy i naszego „polskiego” pochodzenia. Żyjemy bowiem, na „naszych ziemiach” nie od roku 966 jak to niestety , jest w celowym „uproszczeniu” kłamliwie przedstawiane. Niestety, żyjemy obecnie, na jedynie znikomym skrawku, z pradawna zamieszkałych przez Polaków/Polonów obszarów. Nie znaczy to jednak, że nasza długa historia, powinna również ulec, politycznie poprawnej redukcji. Jeśli, mówimy o kresie „naszego” zamieszkania, na „naszych ziemiach” to konieczne jest, przypomnienie niezaprzeczalnego faktu, że okres tego zamieszkania, nie jest jedynie „tysiącletni” tak bowiem, błędnie uczymy polskie dzieci w szkole. Uczone „takiej historii” są niestety nie tylko dzieci i nie tylko w szkole. Kwestia, znikomej świadomości polskiego społeczeństwa o naszej długiej i świetnej przeszłości, tej z przed roku 966 – jest wręcz zadziwiająca

Polska „nauka” praktycznie milczy na ten temat !

Polscy „historycy” okazują w tym temacie zadziwiający brak wiedzy. Często również ci sami „historycy”, okazują jakieś arcy-dziwne zaniki pamięci w omawianym temacie !

Jakie podłoże, posiada ta celowa manipulacja historią, propagująca kłamliwą wersje, że nasz kraj Polska, zaistniał jako połączony wspólnym językiem i kulturą NARÓD jako „Organizm Państwowy” jedynie, po dacie Chrztu Polski w 966 roku.

Ta dziwna „socjotechniczna” praktyka, prowadzona jest w Polsce od wielu lat. Prowadzona z dużym skutkiem, co należy zaznaczyć. Smutnym faktem jest, że w wyniku tych działań, historia Polski, ta liczona w tysiącleciach jest tematem TABU. Istnieje zdecydowanie, wiele powodów czysto „politycznych” zaistniałej celowej ( zaznaczam celowej !) manipulacji naszą historią. Absurdem jest, bezmyślne, idiotyczne twierdzenie, że pustka i brak jakiejkolwiek organizacji państwowej cechował przed rokiem 966 naszej ery, obecnie zamieszkałe przez nas obszary.

Skoro na polskich ziemiach, jak opisują to pewne niemieckie dokumenty ( dokument sporządzony dla Króla Ludwika II Niemieckiego) na terenach polskich w roku 844 było łącznie około 1200 miast/grodów, to biorąc do analizy nawet skale „Biskupina” ( od 800 do 1000 mieszkańców) świadczy to, o minimum, ponad milionowej populacji, zamieszkałej w skupiskach miejskich, w bardzo zorganizowanej formie. Zadziwiająca jest, dziwna „bierność” w tym właśnie temacie „polskich archeologów” potrafiących tak skutecznie „szukać i badać” wszędzie, tylko nie „u siebie” !

Dla Niemców, szczególnie niewygodny jest temat wielowiekowej obecności Słowian ( badania genetyczne to potwierdzają i udowadniają) na ich dzisiejszych ziemiach, setki kilometrów na zachód od rzeki Odry.

Najstarsza mutacja – haplogrupa wywodząca się z „naszych ziem” szacowana jest na ponad 10 000 lat. Niezaprzeczalnym faktem jest, że Germanów tam wtedy „jeszcze” po prostu nie było ! Jeśli chcielibyśmy się opierać na dokumentach takich jak „Historia wojen” Prokopiusza z Cezarei ( około roku 512 naszej ery) to okazuje się że Rzymianie, doskonale wiedzieli o wielkim i silnym państwie Sklawinów . Tak nas, Polaków nie-znając innego dla nas określenia – określili 😉 Warto tu dodać, że Rzymianie, większość ludów zamieszkujących tereny północno zachodniej i środkowej Europy określali jedynie jako germanowie ( nie znając nazwy dla poszczególnych nacji/krajów) Pisząc o Sklawinach, jednak wyraźnie pada określenie, o państwie/ludziach mieszkający na wschód od germanów, na obszarze wokół rzeki Vistula ( i nie tylko)

https://www.salon24.pl/u/fatamorgan/602094,temat-tabu-tysiace-lat-historii-polski

Na Mazurach odkryto niezwykły skarb sprzed 2,5 tys. lat

Poszukiwacze skarbów z Iławy na Mazurach odnaleźli ozdoby sprzed 2,5 tys. lat. To zaledwie drugie po wojnie tak stare znalezisko w tej części Polski. Poszukiwacze przekazali go Muzeum Warmii i Mazur, teraz muzealnicy zaczną jego renowację. zaczną jego renowację.

Poszukiwacze znaleźli 21 fragmentów naszyjników i napierśników z brązu, pochodzących z epoki żelaza, gdy te tereny zamieszkiwali Bałtowie, czyli przodkowie plemion pruskich.

Według ekspertów – z historycznego punktu widzenia – to bardzo cenne znalezisko. Po wojnie odnaleziono tylko jeden tak stary skarb w tej części Polski. Dla posiadacza tych ozdób również były one bardzo cenne. W tamtych czasach były to niezwykle prestiżowe przedmioty – zaznacza Jarosław Sobieraj z Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie.

Co ciekawe, naszyjniki są połamane na fragmenty. Muzealnicy twierdzą, że dokonano tego celowo. Dlaczego? Hipotezy są dwie – albo był to tzw. skarb metalurga, czyli przedmioty szykowane do powtórnego przetopu, albo to ofiara. Skarb został wyciągnięty z torfu, pozostałego po wyschniętym jeziorze, co może oznaczać, że właściciel skarbu celowo połamał go i wrzucił do jeziora, by w ten sposób złożyć ofiarę – mówi Jarosław Sobieraj.

Renowacja skarbu prawdopodobnie zakończy się w maju. Na razie nie wygląda on zbyt imponująco. Przedmioty pokryte są korozyjnym nalotem. Sposób renowacji nie został jeszcze ustalony – muzealnicy albo zabezpieczą ozdoby przed dalszą korozją, albo doprowadzą je do takiego stanu, jaki miały 2,5 tys. lat temu. Po renowacji skarby ponownie zalśnią pełnym blaskiem.

https://www.rmf24.pl/ciekawostki/news-na-mazurach-odkryto-niezwykly-skarb-sprzed-2-5-tys-lat,nId,437541#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

 

Zebrał i opracował

J.B.

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

loading...
%d bloggers like this: