Od pewnego czasu prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zdaje się przygotowywać Polaków na negatywne zmiany w gospodarce narodowej. Potwierdzeniem negatywnego trendu jest zmiana prognozy przez Narodowy Bank Polski, przewidujący wzrost bezrobocia w przyszłym roku oraz niższe od zakładanego tempo rozwoju gospodarczego. Jednocześnie zdaniem ekspertów nie powinien grozić nam kryzys gospodarczy.

https://webep1.com/go/2ef48753ca

Jednym z głównych zadań NBP jest prognozowanie zmian w dynamice ekonomicznej naszego kraju, stąd bank centralny przygotował korektę swojego dotychczasowego stanowiska. Tym samym w przyszłym roku bezrobocie ma wynosić średnio 3,8 proc., natomiast w roku 2021 już 4,1 proc. Oznaczałoby to pierwszy wzrost liczby osób pozostających bez pracy od blisko sześciu lat.

Czeka nas również wolniejsze tempo wzrostu gospodarczego. W tym roku ma on wynieść 4,3 proc., w przyszłym spadnie do 3,6 proc., z kolei za dwa lata do 3,3 proc. Wcześniejsze dane w tym zakresie były dużo bardziej optymistyczne – NBP prognozowało w poprzednim kwartale, że będzie to odpowiednio: 4,5 proc., 4 proc. i 3,5 proc. Jeśli chodzi o inflacje to ma ona wynieść na koniec bieżącego roku 2,3 proc. W przyszłym roku wyniesie ona 2,8 proc., natomiast za dwa lata spadnie do poziomu 2,6 proc.

Już kilka dni temu Kaczyński mówił o spowolnieniu gospodarczym, jednocześnie podkreślając, że nie będzie ono kryzysem w pełnym tego słowa znaczeniu. Szef partii rządzącej zapewnia o posiadaniu przez rząd odpowiednich instrumentów, mogących zminimalizować wpływ ogólnoświatowego trendu na polską gospodarkę.

O kryzysie nie mówią także eksperci nieprzychylni rządowi Mateusza Morawieckiego. Portal Business Insider Polska uznał słowa Kaczyńskiego za nieco przesadzone, ponieważ w najbliższych kwartałach wzrost gospodarczy po prostu spowolni do ok. 3 proc. Nasz kraj będzie więc rozwijał się zaledwie o jeden pkt proc. mniej niż według różnych szacunków wynosi jego potencjał, a to i tak byłby całkiem niezły wynik na tle pozostałych państw europejskich.

Na podstawie: businessinsider.com.pl, bankier.pl.