Mateusz Morawiecki. / foto: PAP
Mateusz Morawiecki. / foto: PAP

Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło skład nowego rządu, ciągle jednak nie znamy nazwiska jednego z ministrów. Artur Dziambor z Konfederacji w „Faktach po faktach” w TVN24 sugerował, że może mieć to związek z trwającymi negocjacjami. Na jakiej linii?

Nie znamy jedynie nazwiska ministra sportu w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. W związku z tym, że nie jest to stanowisko ani resort strategiczny ciągle trwają spekulacje, iż chodzi o negocjacje. Wróbelki ćwierkają zarówno o trwających negocjacjach wewnątrz PiS-u, jak i w Senacie.

O ministerstwie tym wspomniał wczoraj w „Faktach po faktach” Artur Dziambor. – Widać, że to będzie tak jak oni powiedzieli, rząd kontynuacji. Ta kontynuacja będzie nudna, trochę smutna, powstały jakieś nowe ministerstwa, które są ładnie marketingowo obudowywane – powiedział Dziambor.

– Jest jedno ministerstwo, które jest jakimś tam obiektem targów wewnętrznych, również senackich, co wszyscy obserwujemy. Ministerstwo Sportu, bardzo ważne ministerstwo, które może objąć każdy, ponieważ jest to ministerstwo zbędne, więc można sobie nim tam handlować – dodał polityk Konfederacji.

PrawnikPoPrawnik2@PoPrawnik2

Artur Dziambor w Faktach po Faktach TVN24. Odc. 1

09.11.2019

Tak wygląda pluralizm w mediach 👍👏👏@KONFEDERACJA_ @ArturDziambor

Osadzony film

Twitter