Otyłość nie wynika zawsze z lenistwa, objadania się i niechęci do sportów© Fot. Shutterstock Otyłość nie wynika zawsze z lenistwa, objadania się i niechęci do sportów

 

Badania nad ludzkim apetytem są bardzo trudne, bo ludzie nie jedzą tylko  z powodu głodu, ale także z przyczyn emocjonalnych. Jak pisze w cytowanym poniżej fragmencie książki „Pobudzeni. Skąd się wzięły hormony i jak kontrolują w zasadzie wszystko” Randi Hutter Epstein, naukowcy zastanawiają się jednak czy nad epidemią otyłości nie stoi zanieczyszczenie środowiska i powszechność antybiotykoterapii.

Nienasycenie głodny

Syn Karen Snizek, Nate, urodził się głodny. Straszliwie, nienasycenie głodny. Jako niemowlę pił mleko bez przerwy – chyba że spał, ale to nigdy nie trwało długo. Budził się dręczony głodem i zaczynał piszczeć, domagając się pożywienia. „Tak mnie wysysał, że miałam poczucie, jakby uchodziły ze mnie wszystkie siły życiowe”, opowiada Snizek.

Sytuacja bynajmniej się nie unormowała, kiedy Nate zaczął przyjmować prawdziwe pokarmy. Po każdym posiłku mama musiała siłą wyciągać go z krzesełka. Synek od razu raczkował z powrotem, chwytał krzesło za nogę i zawodził, jakby nie jadł od kilku dni. Odmawianie dziecku jedzenia było wstrząsającym doświadczeniem dla matki, ale nie mogła go przecież bez końca karmić. Nate ważył po urodzeniu, jak mówi, „trzy z hakiem”, ale szybko zamienił się w pulchnego noworodka, a potem w otyłe dziecko.

Kiedy miał niemal dwa lata, Snizek zaczęła podejrzewać, że synek nie tyle urodził się z wilczym apetytem, ile z jakimś poważnym defektem. Żadne dziecko nie jest a ż  t a k głodne. Zabrała go zatem do lekarza rodzinnego. „Nie pamiętam, ile to trwało, miesiąc czy dwa, ale doktor w końcu odesłała nas do specjalisty”, opowiada Snizek. Właśnie tam badanie krwi wykazało, że Nate cierpi na rzadkie zaburzenie endokrynologiczne. Z powodu uszkodzonego genu wadliwie działał hormon, który powinien sygnalizować stan nasycenia. Schorzenie to nosi nazwę niedoboru proopiomelanokortyny (POMC deficiency). Nate nie był po prostu dzieckiem, które lubi jeść – został zaprogramowany, żeby nieustannie jeść.

Dlaczego jedni spalają kalorie szybciej, a drudzy wolniej?

Początkowo większość fizjologicznych badań nad otyłością skupiała się na zagadnieniu energii oraz na pytaniu, dlaczego niektórzy ludzie spalają kalorie szybciej od innych. Przejadanie się było domeną psychologów, którzy zajmowali się emocjami. Głodu nie uważano za zjawisko hormonalne do lat 50. XX wieku, kiedy to naukowcy zaczęli prowadzić badania nad otyłymi szczurami.

Mniej więcej w tym samym czasie uczeni zaczęli się orientować, jak niezwykle ważną rolę odgrywa podwzgórze, gruczoł wielkości migdała, który steruje różnymi funkcjami organizmu za pomocą szerokiego wachlarza hormonów. Podwzgórze produkuje hormony kontrolujące między innymi temperaturę ciała, stres i reprodukcję. Badaczy zaciekawiło, czy nie zawiaduje również apetytem.

W 1994 roku zespół pod kierownictwem doktora Jeffreya Friedmana z Uniwersytetu Rockefellera, zainspirowany wcześniejszymi pracami i korzystający z nowych technik lokalizacyjnych, odkrył gen odpowiedzialny za produkcję tego hormonu. Sprawa okazała się trudniejsza, niż się wydawało: nie był to hormon „czuję się nasycony”, ale raczej hormon kontrolujący wagę, apetyt w dłuższej perspektywie czasowej wyznaczający momenty, kiedy pojawia się głód, a kiedy chwila nasycenia. Jeżeli nie funkcjonuje poprawnie, człowiek nigdy nie czuje się w pełni najedzony.

msn