Karta Polaka fot. belprauda.by
Karta Polaka fot. belprauda.by

Blisko 140 tysięcy Kart Polaka wydało Ministerstwo Spraw Zagranicznych na Białorusi. Dokument ma służyć przede wszystkim nadawaniu przywilejów osobom o polskim pochodzeniu. Czy aby na pewno jest to pomoc Polakom na Kresach, czy może już zwykłe rozdawnictwo?

Z oficjalnych informacji przekazanych przez MSZ, w okresie od 2008 do 2019 roku w placówkach dyplomatycznych na Białorusi przyznano 131 770 kart. Do tej pory trwa jeszcze procedura przy ponad 1,5 tys. wniosków. Dane nie są jednak pełne, ponieważ dodatkowo wnioski rozpatruje także Wojewoda Podlaski, który również ma prawo nadawać Kartę Polaka.

Co warto podkreślić, tylko w ostatnich 3 latach dokument na Białorusi otrzymało ponad 55 tysięcy osób.

Pytanie, które niemal natychmiast pojawia się przy tej kwestii, to prawidłowość wydawania dokumentu. Karta Polaka to przede wszystkim pakiet, który ma pomagać osobom, które mają udokumentowane pochodzenie polskie.

Z tego powodu do MSZ wpływają miesięcznie setki, jeśli nie tysiące wniosków m.in. z Białorusi, Ukrainy, Rosji czy też Kazachstanu.

Przy tak ogromnej ilości wniosków powstaje jednak podstawowy problem. Czy faktycznie karta trafia do osób, którego tego potrzebują i którym takowy dokument się należy? W wielu serwisach internetowych, nawet tak popularnych jak OLX, znaleźć można ogłoszenia w których oferowana jest „pomoc w zdobyciu Karty Polaka”. Koszt takiej „pomocy” to nawet 2 tys. euro.

Pozostaje zatem zastanowić się, czy faktycznie, na samej tylko Białorusi mieszka 150 tysięcy osób o polskim pochodzeniu?

images1

Źródło: Kresy24.pl / NCzas.com

Bez tytułu 3