DZIŚ NA ŻYWO - 21.00 CZĘŚĆ 1 MATERIAŁ REPORTERSKI WYWIAD Z PIOTREM RYBAKIEM I JEGO WSPÓŁPRACOWNIKIEM ANDRZEJEM KRAWCZYKIEM - MARSZ 11.11.2019 + JACEK MIĘDLAR KIM JEST TEN CZŁOWIEK ? NA PEWNO NIE JEST PATRIOTĄ ! ZAPRASZAM MATERIAŁ WŁASNY REPORTERSKI JACK CALEIB22 listopada 2019
21.00 START LIVE STREAM

M-forum A.V Live.

Najnowsze informacje , Polska i świat artykuły przedruki filmy zdjęcia i dokumenty.Unikatowe informacje i materiały które na innych portalach są cenzurowane z przyczyn politycznej poprawności..Do dyspozycji czytelników i widzów chat obsługujący wszystkie formaty multimediów które można załączać w dyskusji.Ponadto możliwość zakładania indywidualnych imiennych kont z możliwością publikowania wszelkich materiałów i multimediów BEZ CENZURY

Kredyty frankowe – ile kosztuje walka z bankiem?

OCEŃ TEN WPIS !
DZIĘKUJĘ ZA OCENĘ

Kredytobiorcy zainteresowani pozwaniem banku zwykle potrzebują pomocy prawnej. Jednym z problemów, na który natkną się w pierwszej kolejności, jest oszacowanie kosztów sporu. Jak wynika z naszej analizy, kancelarie i firmy odszkodowawcze stosują bardzo zróżnicowane podejścia do określania wynagrodzenia.

Jeszcze przed wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie kredytu indeksowanego frankiem szwajcarskim kancelarie prawne odnotowywały wzrost zainteresowania ze strony kredytobiorców. Po 3 października zjawisko to tylko przybrało na sile. Spłacający kredyty hipoteczne zaciągnięte przed dekadą stali się atrakcyjnymi klientami, chociaż nadal trudno jest oszacować szanse powodzenia we „frankowych” sporach.

Kredytobiorcy zdecydowani na walkę w sądzie w pierwszej kolejności stają przed problemem wyboru fachowego sprzymierzeńca, który będzie reprezentować ich interesy. Szybko okazuje się, że nie jest to łatwe zadanie – rynek jest nieprzejrzysty, zakres oferowanych usług różni się znacząco, a dodatkowo porównanie kosztów wsparcia utrudniają zróżnicowane modele wynagradzania.

Dotrzeć do prawnika – (nie)trudne zadanie

Kodeks etyki zawodowej adwokatów zakazuje im prowadzenia szerokiej działalności marketingowej. Adwokata obowiązuje „zakaz korzystania z reklamy, jak również zakaz pozyskiwania klientów w sposób sprzeczny z godnością zawodu oraz współpracy z podmiotami pozyskującymi klientów z naruszeniem prawa lub zasad współżycia społecznego”. Luźniejsze zasady obowiązują radców prawnych, którzy nie powinni informować swojej klienteli w sposób sprzeczny z prawem lub naruszający godność zawodu.

Każdy z „frankowców” zauważył jednak zapewne, że w internecie bez trudu napotkać można różne formy reklamowania usług prawnych. Niektóre podmioty korzystają np. z Google Ads, a o zainteresowaniu tym narzędziem świadczyć może fakt, że szacowana przez Google cena za kliknięcie reklamy przy haśle „kredyt frankowy” zbliża się do 3 zł. Kredytobiorcy mogą spotkać się również z ogłoszeniami i stronami w serwisach społecznościowych, blogami prowadzonymi przez prawników i innymi formami będącymi niebezpiecznie blisko klasycznej reklamy.

W środowisku adwokatów toczy się dyskusja o konieczności rozluźnienia zasad dotyczących reklamowania działalności i uszczegółowienia zasad obecności online. Niezależnie od tego, niektóre kancelarie naginają zasady kodeksu etyki i od dawna prowadzą akcje marketingowe w sieci. Takich ograniczeń nie mają natomiast firmy odszkodowawcze i podmioty nie będące kancelariami prawnymi – mogą swobodnie korzystać z narzędzi pozwalających dotrzeć do potencjalnych klientów.

Poszukując pomocy prawnej warto mieć zatem na uwadze, że reklama może sygnalizować raczej desperację niż fachowość. Należy polegać przede wszystkim na samodzielnym osądzie, wspieranym analizą udokumentowanych dokonań prawnika i rekomendacjami dotychczasowej klienteli danego adwokata lub firmy. Przydatną wskazówką mogą okazać się opinie na forach i grupach w serwisach społecznościowych skupiających osoby w podobnej sytuacji.

Wynagrodzenie – kilka modeli

Zapytane przez nas kancelarie i firmy oferujące wsparcie w sporach z bankami unikają przedstawiania szczegółowych informacji o wysokości wynagrodzenia za prowadzenie spraw „frankowych”. Można jednak wyróżnić kilka podejść do tej kwestii:

  1. Wynagrodzenie dwuskładnikowe, na które składają się ryczałt za prowadzenie sprawy opłacany na początku oraz tzw. opłata za sukces (success fee) regulowana po wygranym sporze.

  2. Wariantowe wynagrodzenie dwuskładnikowe, w którym klient może wybierać pomiędzy wyższą opłatą początkową i niższą opłatą za sukces lub niższym wynagrodzeniem na początku i wyższą success fee. Niektóre kancelarie (a także firmy niebędące kancelariami adwokackimi) proponują kilka typów „miksu”, gdzie opłata za sukces waha się od kilku procent do ponad 20 proc. i więcej.

  3. Wynagrodzenie jednoskładnikowe – bez procentowej prowizji od wygranej sprawy. Należność za prowadzenie sprawy jest w tym przypadku zwykle wyższa niż w pozostałych modelach.

Stały element wynagrodzenia waha się w zależności od modelu od 2-3 tys. zł do ponad 10 tys. zł. Opłata za sukces zwykle określana jest indywidualnie. Dodatkowo należy wziąć pod uwagę kilka elementów zwiększających wymagane nakłady:

  • Opłatę sądową w wysokości 1 tys. zł.

  • Każdorazowe stawiennictwo prawnika na rozprawie może wiązać się z dodatkową opłatą (nawet kilkaset złotych). Należy liczyć się z tym, że wizyt w sądzie, w pierwszej instancji, będzie kilka. Niektórzy adwokaci życzą sobie również zwrotu kosztów dojazdu.

  • Koszty przygotowania analiz i ekspertyz załączonych do pozwu.

  • Prowadzenie sprawy w drugiej instancji (gdy jedna ze stron wniesie apelację) bywa traktowane jako odrębna usługa i wymaga dodatkowej opłaty stałej.

  • W niektórych umowach usługodawcy zastrzegają sobie przejęcie zasądzonych, w razie wygranej, kosztów zastępstwa procesowego (w całości lub w części). To oznacza, że pozywający nie odzyska części nakładów. Przypomnijmy, że stawka minimalna dla przedmiotu sporu o wartości od 50 do 200 tys. zł wynosi 5400 zł, a od 200 tys. zł do 2 mln zł – 10800 zł. Sąd może również, ze względu na poziom komplikacji sprawy, zasądzić wyższe kwoty.

  • Ewentualne odsetki za opóźnienie zasądzone od banku również mogą nie przypadać kredytobiorcy, ale zgodnie z umową trafiać do kancelarii lub firmy reprezentującej pozywającego.

Różnorodność sposobów wynagradzania utrudnia porównania kosztów. Co więcej, szczegóły ofert bywają bardzo zróżnicowane. Przykładowo opłata za sukces może być kalkulowana na różne sposoby (np. od kwoty, do której zwrotu zostanie zobowiązany bank lub od obniżenia salda kredytu), pobierana przed odzyskaniem jej od kredytodawcy lub po.

UOKiK weźmie się za kancelarie „od franków”

images1

Ostatnio oferty inwestowania w condo- i aparthotele, a niebawem usługi kancelarii obiecujących pomoc frankowcom znajdą się na celowniku UOKiK-u – zapowiadał wcześniej w rozmowie z Bankier.pl prezes urzędu Marek Niechciał.

Bez tytułu 3

Co oferują prawnicy?

Zestaw podstawowych usług mieszczących się we „frankowym” pakiecie zwykle obejmuje analizę umowy kredytowej, określenie wysokości roszczeń, przygotowanie pozwu oraz reprezentowanie klienta podczas rozpraw. W zakresie nie zawsze mieści się opcja wezwania do polubownego rozwiązania sporu – doświadczeni prawnicy wskazują, że banki nie chcą korzystać z tej drogi. Dlatego niekiedy zainteresowani kredytobiorcy są informowani, że etap ten zostanie pominięty.

Sam zakres umowy w ofertach dotyczących tego samego kredytu nie musi się również pokrywać – reprezentujący klienta mogą stawiać sobie różne cele (np. unieważnienie umowy, „odfrankowienie” lub kilka ewentualnych scenariuszy). Niektórzy prawnicy proponują także „ekstra dodatki” – np. odpłatną pomoc w wyegzekwowaniu należności od banku.

Wybór partnera prowadzącego sprawę sądową jest zatem skomplikowany nie tylko z czysto finansowego punktu widzenia. Laik może mieć trudności w porównaniu ofert także pod względem merytorycznym.

 

Michał Kisiel/ bankier.pl

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

%d bloggers like this: