Zdjęcie ilustracyjne.

Zapomniany w autobusie miejskim w Lyonie smartfon i jego uczciwy znalazca doprowadzili do ujęcia groźnego pedofila. Znalazca telefonu zaniósł go na policję, a ta zaczęła szukać właściciela.

Po włączeniu telefonu policjant dokonał niesamowitego odkrycia. Już na tapecie aparatu była fotografia o charakterze pedofilskim. W pamięci były tysiące zdjęć z pornografią dziecięcą, w tym także filmiki tego typu.

Ustalenie właściciela telefonu stało się nagle poszukiwaniem pedofila.

W końcu właściciel smartfona został ustalony i aresztowany. Mężczyzna został oskarżony o posiadanie pornografii dziecięcej i znajduje się pod nadzorem sądu.

Jego proces odbędzie się 13 grudnia przed trybunałem w Lyonie, ale wcześniej decyzją prokuratury, przejdzie także badania psychiatryczne.

Źródło: Actu 17