Nowy izraelski ambasador w Polsce, Alexander Ben Zvi, opowiada się za rozmowami na temat tak zwanej „restytucji mienia żydowskiego”, które jego zdaniem powinny de facto odbywać się w tajemnicy przed mediami. Ponadto dyplomata po raz kolejny zaatakował Konfederację, mającą mieć w swoich szeregach osoby o „antysemickich” poglądach.

Jeszcze w środę Ambasada Izraela w Polsce poinformowała, że zawiesza swoje funkcjonowanie w związku z ogólnoświatowym protestem izraelskich dyplomatów, krytykujących izraelski resort finansów za obcinanie wydatków na zagraniczne placówki państwa syjonistycznego. Ostatecznie strajk został zawieszony, stąd nowy ambasador Izraela w Polsce postanowił po raz kolejny udzielić wywiadu polskojęzycznym mediom.

W rozmowie z Radiem ZET odniósł się on między innymi do kwestii tzw. „restytucji mienia żydowskiego”, na co szczególnie mocno w ostatnim czasie naciskają międzynarodowe organizacje żydowskie. Co prawda Ben Zvi stwierdził, że ta sprawa nie jest głównym elementem jego misji, ale jednocześnie przypomniał o jej uregulowaniu przez władze Węgier, Czech czy na Słowacji. Stąd opowiada się on za porozumieniem pomiędzy rządem a gminą żydowską, natomiast rozmowy na ten temat powinny toczyć się pomiędzy ekspertami, a nie na łamach mediów.

Po raz kolejny syjonistyczny ambasador postanowił ingerować w wewnętrzną politykę naszego kraju, znowu krytykując polityków Konfederacji. Według Ben Zviego niektórzy posłowie tej formacji „mieli wypowiedzi otwarcie antysemickie”, bo „oni mają jakiś problem z Żydami”. Jednocześnie dyplomata nie uważa, że swoimi wcześniejszymi wypowiedziami zbyt mocno wszedł w polską politykę.

Na podstawie: radiozet.pl, interia.pl.