premier Kanady Justin Trudeau. Źródło: YT
premier Kanady Justin Trudeau. Źródło: YT

Nastroje separatystyczne w Kanadzie to nic nowego. Zazwyczaj jednak odłączyć chce się francuskojęzyczny Quebec. Od wyborów słowo „wexit” coraz częściej powtarzane jest w konserwatywnych regionach kraju – ich mieszkańcy nie wyobrażają sobie kolejnej kadencji pod butem Justina Trudeau.

Słowo „wexit” oznaczające odłączenie się części państwa od macierzy, coraz częściej jest na ustach mieszkańców zachodniej Kanady. Po kolejnym zwycięstwie Partii Liberalnej zawiadywanej przez Justina Trudeau są oni zrozpaczeni.

W wielu miejscach w Albercie i Saskatchewan liberałowie zdobyli po jednym mandacie lub zostali z niczym. W związku z tak niewielkim poparciem dla partii premiera, mieszkańcy tych regionów byli przekonani, że dojdzie do zmiany władzy. Gdy pomimo słabego wyniku w ich regionie w kraju nic się nie zmieniło, poczuli oni, że nie mają żadnego realnego wpływu na politykę i są zmarginalizowani.

Partia Liberalna wygrała jedynie dzięki poparciu dużych i ludnych miast na „postępowym” wschodzie Kanady. Gdyby liczyły się tylko głosy rolniczego i konserwatywnego zachodu, to stronnictwo Trudeau odeszłoby w polityczny niebyt.

Ludzie z zachodu nie zgadzają się z obyczajowo liberalną wizją społeczeństwa i kultury, jaką forsują politycy z PL. Na dodatek wojna handlowa, którą Kanada prowadzi z Chinami oraz eko-fanatyczna polityka odbijają się bardzo wyraźnie na dochodach rolników. To wszystko razem sprawia, że mieszkańcy zachodnich regionów czują, że państwo po pierwsze idzie w kierunku, któremu są oni przeciwni, a w dodatku aparat rządowy tylko ich wyzyskuje i działa przeciwko nimi, a nie dla nich.

Odłączenie się jest dla wielu oczywistym następstwem tych wyborów.

– Czy to możliwe? Tak. Ludzie są wściekli – powiedział Randy Hoback zKonserwatywnej Partii Kanady z prowincji Saskatchewan. – Nigdy czegoś takiego nie widziałem.

Trudeau chce jakoś rozładować napięcie – zapowiedział nawet, że może dopuści do rządu kogoś pochodzącego z zachodu. Dla mieszkańców tych rejonów są to jednak iluzoryczne działania i nie widzą oni możliwości spędzenia kolejnej kadencji pod butem Justina Trudeau.

Źródło: Politico