Płaczące dziecko/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay
Płaczące dziecko/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay

Policja zatrzymała do wyjaśnienia jednego z domowników po tym, jak 13-miesięczna dziewczynka została przyjęta do białostockiego szpitala z obrażeniami głowy, kończyn, a nawet okolic intymnych – powiedział PAP funkcjonariusz zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.

Policjanci rozmawiają z rodzicami dziecka, próbują wyjaśnić, co doprowadziło do takiego stanu ich córki.

„Rodzice przywieźli dziecko do szpitala. Dziewczynka ma obrażenia głowy, ale również obrażenia okolic intymnych” – powiedział PAP funkcjonariusz.

„Policjanci podjęli działania, by wyjaśnić okoliczności, jak powstały te obrażenia. Cały czas pracujemy nad tą sprawa” – zaznaczył.

„Zatrzymano jednego z domowników, ale nie jest to rodzic” – dodał.

O zdarzeniu informowała TVN24. Według stacji, zatrzymany to wujek dziecka. Najpierw dziewczynka trafiła do szpitala w Łomży, ale ze względu na jej stan przewieziono ją do szpitala uniwersyteckiego w Białymstoku.

(PAP)