Poznański sąd aresztował burmistrza Szprotawy i dwie inne osoby podejrzane o łapownictwo i płatną protekcję – poinformowała w piątek rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Poznaniu prok. Anna Marszałek. Burmistrza i dwie inne osoby w środę zatrzymało CBA.

Prowadzone przez Centralne Biuro Antykorupcyjne śledztwo dotyczy powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych oraz podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w zamian za korzyść majątkową. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Regionalna w Poznaniu.

Wydział Komunikacji Społecznej CBA informował w piątek, że wśród zatrzymanych jest powołująca się na wpływy u burmistrza osoba, która przyjęła 500 tys. zł w zamian za pośrednictwo w załatwieniu pomocy w nabyciu nieruchomości stanowiącej własność gminy. Burmistrz został zatrzymany w związku z żądaniem pół miliona korzyści majątkowej. Ujęto także osobę powołująca się na wpływy i podejmującą się załatwienia spraw urzędowych u wojewódzkiego konserwatora zabytków, w zamian za obietnice korzyści majątkowej w kwocie co najmniej 200 tys. zł.

Zatrzymanych doprowadzono do Prokuratury Regionalnej w Poznaniu. Dział Prasowy Prokuratury Krajowej poinformował w piątek, że przedstawiono im zarzuty łapownictwa i płatnej protekcji, które zagrożone są karą do 12 oraz do 8 lat pozbawienia wolności.

Jak podano, po analizie materiału dowodowego prokurator skierował do Sądu Rejonowego Poznań Stare-Miasto w Poznaniu wnioski o zastosowanie wobec podejrzanych tymczasowego aresztowania. Prok. Anna Marszałek poinformowała w piątek, że sąd przychylił się do wniosków prokuratury.

PK podała, że w toku podjętych czynności przeprowadzono m.in. przeszukania miejsc zamieszkania, pracy oraz prowadzenia działalności gospodarczej osób zatrzymanych.