DZIŚ NA ŻYWO - 21.00 CZĘŚĆ 1 MATERIAŁ REPORTERSKI WYWIAD Z PIOTREM RYBAKIEM I JEGO WSPÓŁPRACOWNIKIEM ANDRZEJEM KRAWCZYKIEM - MARSZ 11.11.2019 + JACEK MIĘDLAR KIM JEST TEN CZŁOWIEK ? NA PEWNO NIE JEST PATRIOTĄ ! ZAPRASZAM MATERIAŁ WŁASNY REPORTERSKI JACK CALEIB22 listopada 2019
21.00 START LIVE STREAM

M-forum A.V Live.

Najnowsze informacje , Polska i świat artykuły przedruki filmy zdjęcia i dokumenty.Unikatowe informacje i materiały które na innych portalach są cenzurowane z przyczyn politycznej poprawności..Do dyspozycji czytelników i widzów chat obsługujący wszystkie formaty multimediów które można załączać w dyskusji.Ponadto możliwość zakładania indywidualnych imiennych kont z możliwością publikowania wszelkich materiałów i multimediów BEZ CENZURY

MOŻLIWOŚCI POLSKIEJ ARMII – CZYLI CO BY BYŁO GDYBY WYBUCHŁA WOJNA ?

OCEŃ TEN WPIS !
DZIĘKUJĘ ZA OCENĘ
images1

Zdolności mobilizacyjne polskiej armii są obecnie dramatycznie niskie. Eksperci uważają, że nasze wojsko, w razie konwencjonalnego ataku, nie będzie w stanie odeprzeć sił wroga z terytorium kraju.

Bez tytułu 3

Profesor Akademii Obrony Narodowej Józef Marczak stwierdził niedawno w kontekście polskich sił zbrojnych: „Armia oparta na miniaturowych wojskach operacyjnych nie jest zdolna do odstraszania, obrony, a nawet ochrony niektórych obiektów. Te trzy dywizje, które posiadamy, i kilka brygad, są zdolne do uderzenia i obrony na obszarze wielkości powiatu”. Jego słowa tworzą jedną melodię ze stwierdzeniem gen. Sławomira Petelickiego, który w 2011 roku na antenie publicznej telewizji grzmiał: „Polska, w tej chwili, nie jest broniona w ogóle!”

Według wyliczeń specjalistów Polska ma obecnie jedną z najniższych w Europie zdolności mobilizacyjnych na wypadek konieczności obrony własnego terytorium. W naszym kraju wskaźnik ten wynosi jedynie 0,26% populacji własnych obywateli (0,26% z ogólnej liczby osób zamieszkujących Polskę to ok. 100 tys. osób – tyle ile liczy sobie oficjalnie polska armia). Średnia dla Europy wynosi w tej materii 1,66% populacji obywateli danego państwa. Gorsze zdolności mobilizacyjne oprócz nas mają jedynie Czechy i Luksemburg. Te kraje jednak leżą w środku NATO, nie są z żadnej strony krajem granicznym Sojuszu. Poza tym struktura polskiego wojska – silna kadra podoficerska i oficerska, powoduje – że Polska, mimo oficjalnie 100-tysięcznej armii, jest w stanie do obrony kraju wystawić realnie około 30 tysięcy żołnierzy liniowych. A taką siłą można bronić jedynie niewielkiego obszaru. W dużej mierze wynika to z faktu, że Polska jest jednym z niewielu krajów, które nie mają wojsk obrony terytorialnej. Nasza armia bazuje jedynie na wspomnianych powyżej wojskach typu operacyjnego, które w razie konwencjonalnego ataku obcych sił nie będą w stanie obronić polskiego terytorium. Trzeba odbudować siły obrony terytorialnej – twierdzi prof. Marczak z AON. Przykładem mogą być inne państwa europejskie: w Wlk. Brytanii w armii czynnej jest ok. 170 tys. żołnierzy zawodowych, zaś w Armii Terytorialnej skupionych jest drugie tyle ochotników. W 5-milionowej Finlandii siły zbrojne liczą sobie 60 tys. żołnierzy wojsk operacyjnych oraz 230 tys. ochotników wojsk obrony terytorialnej. Szwedzka Gwardia Krajowa (odpowiednik wojsk obrony terytorialnej) liczy sobie aż 600 tys. żołnierzy!

PAP

TAK JEST TERAZ ……..

A TAK BYŁO KIEDYŚ ……….

3 thoughts on “MOŻLIWOŚCI POLSKIEJ ARMII – CZYLI CO BY BYŁO GDYBY WYBUCHŁA WOJNA ?

  1. Dopiero teraz zobaczyłem filmik … porusza i jakoś tak … łezka w oczku się kręci i z nosa kapu … kap .

    To był szczyt powojennej Polski … widać uśmiechy … nic nie wymuszone … ”rebiata” robi to SPONTANICZNIE … na trybunce , a jakże ”król” Władysław zwany Ostatnim i jego następca Edward zwany Kanciatym … łebki zadarte w górę … oj ten przelot … któż by dzisiaj tego dokonał , dzisiejsi ”piloci” z ledwością , w powietrzu są w stanie ”sklecić” KLUCZ , o większej ilościowo , zwartej formacji mogą sobie pomarzyć … a jak już , to podejrzewam , że skończyłoby się tak jak w Kuźni Raciborskiej czyli druga strona STYKSU … nie widać tylko Wojciecha zwanego Krwawym … ale za to teściu Wojtka jak się prezentuje , stojąc w jadącej CZAJCE [210 KM pod machą no i te 6,5 literka] …. piękne czasy …. i chłopaki jak malowane … który dzisiaj z tych patałachów jest w stanie iść krokiem defiladowym 1 , 5 kilosa …. tyle gdzieś długości ma Plac Defilad … dryl … dryl i jeszcze raz dryl .

    Za filmik i wspomnienia * 5 W GÓRĘ

  2. O , rzesz KURWA … na CHUJ jakieś pierdolenie ”profesorka” z AON … każdy normalny [a jest ich zdecydowana mniejszość] wie , w przeciwieństwie do wyedukowanych i życzeniowych DEBILI [a jest ich zdecydowana większość] … wie , że Polskiego wojska NIE MA … powtarzam , NIE MA – tak jak nie ma już PRZEMYSŁU Polskiego .

    Każdy średnio rozgarnięty i NORMALNY … myśli , że wojna dzisiaj dalej będzie wyglądała tak jak nam to przedstawiano w serialiku … o Szariku , Gustliku , Janku … Grzesiu .
    GÓWNO prawda … dzisiaj nie będzie się liczyła wielkość liczbowa zasobów ludzkich w mundurkach … dzisiaj to ELEMENT ZASKOCZENIA i ZMASOWANY ATAK Z POWIETRZA …. samolociki te kierowane ludzką ręką … i te automatyczne zwane DRONAMI no , i wszelkiej maści RAKIETKI … z grzeczności nie wspominam o BRONI ”A” … bo to już inna beczka ”okowity” .

    Po takim , powiedzmy dwudniowym ”EKSPERYMENCIE” z zakresu taktyki …. na terytorium ”wroga” wjeżdża armia … likwidując z premedytacją lokalne punkciki oporu … jeżeli by takowe jeszcze były …. W ciągu , powiedzmy CZTERECH DNI , Państwo wielkości Polski z takim potencjałem militarnym i z takim zaangażowaniem ”kadry” do obrony terytorium …
    zostaje spokojnie spacyfikowane i PRZEJĘTE PRZEZ ”WROGA” . KONIEC KROPKA .

    I choćby pierdolnięty z BUTA w pecynę … profesorek AON , Józef Marczak i cały sztab generalny …. wystawili 300 tysięczną armię … TO PIZDA WYJDZIE ZAWSZE Z PRZODU … w ciągu 6 godzin z armii 300 tysięcznej pozostanie GARSTKA przy życiu … zdezorientowanych [brak dowództwa] , wystraszonych [nigdy czegoś takiego nie przeżyli] … i gotowych zrobić wszystko aby koszmar który widzieli NATYCHMIAST ZNIKŁ IM Z PRZED OCZU .

    Taka nie stety prawda .

    … a jaki jest stan Polskiej ”armii” …. JEŚLI CHODZI O JEJ WYSZKOLENIE … mogliśmy niedawno zobaczyć w Kuźni Raciborskiej …. gdzie dumni Polscy saperzy WZIĘLI SIĘ ZA ROZBRAJANIE NIEWYBUCHÓW …. skutki znamy … 3 przepłynęło na drugą stronę STYKSU … i nie pomogą tłumaczenia jakiegoś tam następnego półkowniczyny ze sztabu , że ktoś mógł zrobić ”pułapkę” …. czyli pod niewybuch podłożyć drugi ładunek wybuchowy .
    SAPER jest SAPEREM …. i powinien zawsze PAMIĘTAĆ o tym , że może się pomylić tylko RAZ … ale jak pisałem jest to kwestia wyszkolenia …. a gdzie było ich zwierzchnik ? z praktyką …

    Wojska Terytorialne w Polsce … żal strzępić klawiatury …. szkoda tylko zaangażowania tej ”dzieciarni” … na wet sobie nie zdają sprawy , że DZIESIĄTKAMI SZLI BY DO NIEBA … jak żołnierze z Westerplatte … choć tamci szli czwórkami .

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

%d bloggers like this: