Mateusz Morawiecki, Jaroslaw Kaczynski, Jaroslaw Gowin. Foto: PAP/Stanisław Rozpędzik.

– W mojej ocenie budżet (na 2020 rok – PAP) trzeba będzie znowelizować, bo jeżeli zrezygnujemy z likwidacji 30-krotności – a to jest postulat Porozumienia – to faktycznie w budżecie braknie 5 mld (zł – PAP) w tym projekcie budżetu – powiedział wicepremier Jarosław Gowin w Radiu Zet.

– W mojej ocenie budżet trzeba będzie znowelizować, bo jeżeli zrezygnujemy z likwidacji 30-krotności – a to jest postulat Porozumienia – to faktycznie w budżecie braknie 5 mld w tym projekcie budżetu – i wtedy będzie pytanie, czy jednak dalej dążymy do zrównoważenia budżetu, a wtedy trzeba gdzieś zwiększyć przychody, albo gdzieś obciąć wydatki. Czy też odstępujemy od tego i decydujemy się na niewielki deficyt, który i tak byłby wielkim sukcesem polskiego państwa – powiedział w Radiu Zet wicepremier.

Jak zaznaczył, „będzie to decyzja podjęta przez przyszły rząd i przyszły parlament”.

Gowin w ubiegłym tygodniu pytany był o to, jakie ma refleksje po wyborach. – Pewne rzeczy przewidywałem przed wyborami np. że odwrócą się od nas przedsiębiorcy, masowo odwróci się od nas klasa średnia zaniepokojona informacjami, że zamierzamy zlikwidować tzw. 30-krotność – mówił Gowin.

Zgodnie z projektem budżetu na 2020 r. dochody i wydatki wyniosą po 429,5 mld zł, co oznacza, że w przyszłym roku w kasie państwa nie będzie deficytu. Projekt zakłada m.in. zniesienie limitu 30-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, dotyczącego składek na ZUS. Chodzi o limit dochodów, po przekroczeniu którego przestaje się płacić składki na ZUS. Zmiana ta oznacza dodatkowe dochody w kwocie 5,1 mld zł netto.

Źródło: PAP