NA ŻYWO DZIŚ !! 21.00 ALEKSANDER JABŁONOWSKI - WOJCIECH OLSZAŃSKI23 października 2019
-47571 sekund temu.

M-forum A.V Live.

Najnowsze informacje , Polska i świat artykuły przedruki filmy zdjęcia i dokumenty.Unikatowe informacje i materiały które na innych portalach są cenzurowane z przyczyn politycznej poprawności.

Najnowsze:Powstanie Iraku to otwarty kryzys bez znanej drogi naprzód

OCEŃ TEN WPIS !
DZIĘKUJĘ ZA OCENĘ

BAGHDAD (AP) – Irak pogrążył się w nowym cyklu niestabilności, który potencjalnie może być najniebezpieczniejszym, z którym boryka się ten naród z bliznami konfliktu, zaledwie dwa lata po ogłoszeniu zwycięstwa nad grupą Państw Islamskich w wojnie, która opuściła znaczną część kraju w ruinach i wysiedlonych dziesiątkami tysięcy.

Ostatnie krwawe konfrontacje zabiły ponad 100 osób w mniej niż siedem dni. Ale tym razem starcia nie rzucają sił bezpieczeństwa przeciwko ekstremistom islamskim, sunnickim narodom przeciwko szyitom ani powstańcom przeciwko siłom okupacyjnym.

Zamiast tego irackie siły bezpieczeństwa strzelają do młodych Irakijczyków, domagając się pracy, prądu i czystej wody – i położyć kres korupcji.

Nadal nie jest jasne, dlaczego rząd zdecydował się na tak ciężką reakcję na kilkaset nieuzbrojonych demonstrantów, którzy po raz pierwszy zebrali się w mediach społecznościowych w zeszłym tygodniu, aby zorganizować protest. Ale analitycy twierdzą, że przemoc pchnęła Irak w kierunku niebezpiecznej trajektorii, z której wycofanie się może być trudne.

W miarę jak spontaniczne protesty – bez pojawienia się widocznego przywództwa politycznego – nadal kolidowały z siłami bezpieczeństwa w miastach i miasteczkach w Iraku, rząd wydawał się niezadowolony i nie zaoferował rozwiązania zakorzenionych problemów, budząc obawy, że jeszcze jeden naród arabski zostanie zamordowany w długi kryzys kryzysowy bez ścieżki naprzód.

„Użycie siły w połączeniu z ustępstwami kosmetycznymi sprawi, że chwilowo złagodzi presję, ale nie zakończy kryzysu”, napisał Ayham Kamel, szef Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej w Eurasia Group. „Ten cykl protestów mógłby zostać powstrzymany, ale system polityczny będzie nadal tracił legitymację”.

Żądając lepszych usług i położenia kresu korupcji, protestujący niczym nie różnią się od tych, którzy zamieszkiwali w południowej miejscowości Basra z powodu przewlekłych przerw w dostawie prądu i zanieczyszczenia wody zeszłego lata. Lub w 2016 r., Kiedy rozgniewani demonstranci wspięli się na mury zabezpieczonej Zielonej Strefy Bagdadu i zaatakowali parlament Iraku, krzycząc „złodzieje!”

Ale w przeciwieństwie do 2016 r., Kiedy protestami kierował populistyczny szyicki duchowny Muqtada al-Sadr, dzisiejsze protesty nie zostały dokooptowane przez żadną partię polityczną. Większość to młodzi mężczyźni po dwudziestce. Nie mają jasnej listy żądań ani programu, ani nie mają rzecznika do wypowiadania się w ich imieniu. Niektórzy są nastolatkami lub świeżo upieczonymi absolwentami uniwersytetów, którzy nie mogą znaleźć pracy w kraju dotkniętym korupcją, który znajduje się w największych światowych rezerwach ropy.

Ich ruch – jeśli można to tak nazwać – nie ma wyraźnych konturów ani szybkich rozwiązań. Protestujący twierdzą, że mają dość całej klasy politycznej po 2003 roku, która czerpie korzyści z odrzutów, nepotyzmu i korupcji, podczas gdy zwykli Irakijczycy piją zanieczyszczoną wodę i znoszą ogromne bezrobocie.

I co najbardziej uderzające, protesty to głównie szyickie demonstracje przeciwko rządowi szyitów.

Premier Adel Abdul-Mahdi obiecał odpowiedzieć na żądania protestujących. Ale 77-letni premier rozpoczął swoją kadencję w zeszłym roku w obliczu wielu narastających wyzwań, w tym wysokiego bezrobocia, powszechnej korupcji, zrujnowanych usług publicznych i słabego bezpieczeństwa, i powiedział protestującym, że nie ma „magicznego rozwiązania tego wszystkiego”.

Kryzys wybuchł 1 października po tym, jak protestujący, którzy zorganizowali się w mediach społecznościowych, zorganizowali demonstrację wzywającą do ich praw. Spotkali się z armatami wodnymi, gazem łzawiącym i kulami. Demonstracje zostały częściowo wywołane gniewem z powodu nagłego usunięcia czołowej szyickiej armii, która prowadziła bitwy przeciwko bojownikom Państwa Islamskiego i była w dużej mierze postrzegana jako niekorumpowany, szanowany generał. Ale protestujący nosili długą listę skarg.

Protesty przychodzą w krytycznym momencie dla Iraku, który został złapany w trakcie eskalacji napięć między Stanami Zjednoczonymi a regionalnym szyickim mocarstwem Iran – obaj sojusznicy rządu Bagdadu. Słaby premier Iraku stara się zachować neutralność w obliczu tych napięć.

Wzbudzając zdenerwowanie, tajemnicze naloty oskarżone o Izrael od tygodni atakowały bazy wojskowe i magazyn amunicji w Iraku należące do wspieranych przez Iran bojówek, które poprzysięgły zemstę na stacjonujących tu żołnierzach amerykańskich.

Protesty, kiedy się rozpoczęły, szybko rozprzestrzeniły się z Bagdadu do środkowej części szyickiej na południu, w tym do miasta Basra, miasta zapalnego. Rząd nałożył całodobową godzinę policyjną i zamknął Internet na kilka dni, desperacko próbując stłumić protesty.

Rzecznik MSW gen. Saad Maan powiedział w niedzielę, że co najmniej 104 osoby zginęły, a ponad 6000 zostało rannych podczas zamieszek. Powiedział, że ośmiu członków sił bezpieczeństwa znalazło się wśród zabitych, a 51 budynków użyteczności publicznej i osiem kwater głównych partii politycznych zostało podpalonych przez protestujących.

Wydaje się, że masowe represje zdołały jak dotąd zmniejszyć liczbę protestujących, chociaż sporadyczne starcia między demonstrantami a siłami bezpieczeństwa trwają na mniejszą skalę, w tym godzinną strzelaninę w poniedziałek wieczorem w pobliżu ulotnej dzielnicy Bagradu w mieście Sadr.

Ale wśród Irakijczyków i obserwatorów krajowych panuje zgoda co do tego, że tama została złamana i że przy tak wielu zabitych ruch protestacyjny prawdopodobnie powróci i zostanie lepiej zorganizowany następnym razem – kiedy tylko będzie to możliwe.

W kraju zalanym bronią istnieją obawy, że przemoc doprowadziłaby niektórych protestujących do uzbrojenia się, podobnie jak w Syrii. Martwi się również, że niektóre twarde bojówki lojalne wobec Iranu mogą wziąć udział w bitwie i wykorzystać chaos.

Muqtada al-Sadr, wpływowy duchowny Iraku, który ma popularną szyicką bazę wsparcia i największą liczbę miejsc w parlamencie, wezwał rząd do rezygnacji z powodu dużej liczby zabitych ludzi. Zawiesił także udział swojego bloku w rządzie, dopóki nie opracuje programu reform.

Jeśli al-Sadr przyłączy się do ruchu protestacyjnego, da mu znacznie większy impet i potencjalnie doprowadzi do jeszcze większej przemocy.

Ali Al-Ghoraifi, iracki bloger, powiedział, że rządowi udało się na razie zlikwidować sytuację.

„Ale będzie to jak węgiel gotowy do zapłonu w dowolnym miejscu i czasie” – napisał w poście. „A kiedy to zrobi, spali wszystkich”.

 

zrodlo:apnews.com

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

%d bloggers like this: