NA ŻYWO DZIŚ !! 21.00 ALEKSANDER JABŁONOWSKI - WOJCIECH OLSZAŃSKI23 października 2019
-46835 sekund temu.

M-forum A.V Live.

Najnowsze informacje , Polska i świat artykuły przedruki filmy zdjęcia i dokumenty.Unikatowe informacje i materiały które na innych portalach są cenzurowane z przyczyn politycznej poprawności.

400 tys. złotych dla byłego ministranta molestowanego przez księdza. „Przełomowy wyrok”

OCEŃ TEN WPIS !
DZIĘKUJĘ ZA OCENĘ

– Ten wyrok jest przełomowy, bo pokazuje że odpowiedzialność kościoła za krycie pedofilii jednak istnieje – powiedział Marek Mielewczyk po ogłoszeniu decyzji Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Na mocy prawomocnego wyroku sądu nie tylko ksiądz, który niegdyś go molestował, ale i diecezja pelplińska oraz parafia będzie musiała zapłacić mu zadośćuczynienie w wysokości 400 tys. zł.

Mielewczyk to jeden z bohaterów głośnego filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”. Opowiadał w nim, jak był molestowany przez Andrzeja S., duchownego w parafii św. Kazimierza w Kartuzach, gdzie był ministrantem. W uzasadnieniu wyroku o filmie zresztą wspomniano.

Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny. Zapadł po tym, gdy Mielewczyk odwołał się od wyroku sądu niższej instancji, który rozpatrywał jego sprawę w 2017 r. Na mocy tamtego orzeczenia ofiara molestowania seksualnego miała otrzymać od proboszcza tylko… pisemne przeprosiny. Oddalono wniosek o zadośćuczynienie w wysokości 10 tys. zł, a żadnej sankcji nie przewidywano dla diecezji, w której pracował duchowny-pedofil.

paweł radzewicz@PaRadzewicz

Diecezja pelplińska i parafia w Kartuzach muszą pisemnie przeprosić Marka Mielewczyka za brak reakcji na molestowanie przez księdza. Muszą też zapłacić 400 tyś złotych – decyzja sądu apelacyjnego w Gdańsku @TOKFM_NEWS

Zobacz obraz na Twitterze
Zobacz pozostałe Tweety użytkownika paweł radzewicz

– Posadził mnie na tapczanie i zaczął jeździć nade mną wahadełkiem. Potem wyjął z szuflady lekarskie słuchawki, badał, jak bije moje serce. W końcu objął mnie i położył rękę na moim kroczu. Byłem jak sparaliżowany. Głaskał mnie tam i zaczął w końcu robić mi to, o co wcześniej pytał w konfesjonale (chodzi o masturbowanie się – przyp. red.) – tak Marek Mielewczyk opowiadał o krzywdzie doznanej z rąk Andrzeja S. „Gazecie Wyborczej”.

– Było to nieludzkie wykorzystywanie małoletniego dziecka, nieświadomego tego, co się w stosunku do niego dzieje i niemającego pełnego, normalnego oparcia w rodzinie – mówiła w uzasadnieniu wyroku sędzia Dorota Gierczak. Nie miała wątpliwości, że molestowanie było dla pokrzywdzonego prawdziwymi torturami. I tylko żaden przedstawiciel Kościoła nie słyszał na żywo jej słów. Nikt z diecezji pelplińskiej nie pojawił się na ogłoszeniu wyroku.

zrodlo:strajk.eu

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

%d bloggers like this: