Sieć 5G. fot. publicdomainpictures.com
Sieć 5G. fot. publicdomainpictures.com

Wdrożenie 5G przez Huawei budzi poważne zaniepokojenie Szwajcarów, którzy tworzą tzw. lokalne kolektywy sprzeciwiające się tej inwestycji. W sobotę 21 września odbywa się w Bernie demonstracja przeciw tej sieci.

Protestujący mają różne motywacje. Część obawia się po prostu o swoje zdrowie. Niektórzy zamieszkujący w pobliżu przekaźników już mówią o odczuwalnych skutkach dla swojego zdrowia i o tym, że są traktowani jak „doświadczalne króliki”.

Po Korei Południowej, Szwajcaria jest jednym z pierwszych krajów, które wprowadziły taką technologię. Według władz federalnych, na początku lipca tego roku działały już 334 stacje nadawcze dla 5G. Jednak i sprzeciw też jest coraz większy.

Wspomniane Kolektywy grożą przeprowadzeniem w sprawie dalszego funkcjonowania sieci 5G i jej rozwoju… referendum. Wielu mieszkańcy potępia wprowadzenie 5G bez zbadania ryzyka dla populacji.

Politycy w tej sprawie są podzieleni. Kilka kantonów, takich jak Genewa, Vaud, Fryburg, czy Neuchâtel zawiesiło instalację u siebie systemu 5G. Dotyczy to jednak tylko budowy nowych przekaźników, a operatorzy mogą modernizować swoje istniejące już urządzenia i nie wstrzymuje to wprowadzania nowej technologii.

WHO ciągle „przeprowadza ocenę ryzyka zdrowotnego” fal sieci 5G. Raport może się pojawić jednak dopiero w 2021 r. Rząd w Bernie powołał własną grupę ekspertów, ale i tu na ekspertyzę trzeba czekać. Ogłoszenie moratorium na wdrożenie 5G może poza tym być zakwestionowane przez sądy jako złamanie umowy handlowej. Możliwe jest jednak dla uniknięcia referendum czasowe zawieszenie pozwoleń na rozwój sieci.

Źródło: France Info