Wraca sprawa oświadczeń majątkowych. Okazuje się, że nawet tutaj PiS nie potrafi być uczciwy wobec swoich obietnic. „Zamiast jawnych, mamy TAJNE oświadczenia majątkowe. Poprawka #PiS nie tylko umożliwia utajnienie oświadczenia, ale wprowadza nakładanie klauzuli „ZASTRZEŻONE”.

Gdy ktoś, np. dziennikarz, ujawni dane z takiego oświadczenia, będzie ścigany z urzędu za ujawnienie tajemnicy” – napisała jedna z internautek w komentarzu do projektu ustawy.

Co takiego kryją oświadczenia majątkowe, że PiS nie chce ich ujawniania? Czy zobaczymy gwałtowny wzrost dochodów? Czy będziemy świadkami ujawniania milionowych zarobków i dorabiania się na kradzieży państwowych pieniędzy?

To kolejny przejaw tworzenia państwa cenzury i zamordyzmu. Oraz wyraz strachu ekipy, która dorwała się do władzy, żeby nachapać się naszych pieniędzy z podatków. Możemy to zmienić 13 października. Każdy z nas musi iść na wybory. Nie ma wyjścia!

Ela@pigmalion55

Zamiast jawnych, mamy TAJNE oświadczenia majątkowe. Poprawka nie tylko umożliwia utajnienie oświadczenia, ale wprowadza nakładanie klauzuli „ZASTRZEŻONE”. Gdy ktoś, np. dziennikarz, ujawni dane z takiego oświadczenia, będzie ścigany z urzędu za ujawnienie tajemnicy

Zobacz obraz na Twitterze
Twitter