DODAJ FILM MP-4 LUB WPROST Z Y.T F.B lub inny
EDYTUJ SWÓJ FILM LUB USUŃ
ZOBACZ WSZYSTKIE SWOJE FILMY

M-forum A.V Live.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-)

miejsce-na-reklame.

OBWE chce monitorować polskie wybory. Będzie jak na Węgrzech?

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
The following two tabs change content below.
miejsce-na-reklame.

Gabi

Witam, nazywam się Gabriela Nowak, pracuję jako asystentka  zarządzania i obsługi Klienta w Kancelarii Prawnej,  niedawno w kwietniu 2019 r zostałam Przewodnicząca Komisji Skrutacyjnej w Radzie Miasta - gdzie czynnie reprezentuję interesy mieszkańców, którzy mi zaufali i mnie wybrali ! STOP CENZURZE   UWAŻASZ, ŻE CENZURA - ŁAMIE TWOJE PRAWA RP ?  WESPRZYJ MNIE - W TYM CO ROBIĘ - ♛  z dopiskiem - DAROWIZNA  ! Nest Bank Polska 75187010452078115029220001  Nest Bank zagranica IBAN PL75187010452078115029220001  Kod SWIFT Nest Bank: NESBPLPW   Dziękuję, $$$ Pozdrawiam i zapraszam do komentowania !   ♡♡♡ ZOBACZ TAKŻE POMAGAM ♡♡♡  https://zrzutka.pl/gc97mb

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) prawdopodobnie wyśle misję obserwacyjną na wybory w Polsce. Już we wstępnym raporcie organizacja wymienia szereg potencjalnych problemów co do uczciwości wyborów.

Domyślny opis zdjęcia na stronę główną

Domyślny opis zdjęcia na stronę główną (PAP, Fot: Tomasz Waszczuk)

O tym, że międzynarodowi obserwatorzy przyjrzą się wyborom w Polsce poinformowała WP Katya Andrusz, rzeczniczka Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR), instytucji zajmującej się monitoringiem wyborów w ramach OBWE.

– ODIHR otrzymał informację, że wymagane zaproszenie ze strony polskich władz jest przygotowywane i zrobimy wszystko, aby wysłać rekomendowaną misję obserwacyjną na polskie wybory parlamentarne – mówi WP Andrusz. – Jednakże ostateczna decyzja będzie zależeć od tego, czy ODIHR będzie miał wystarczające finansowe i ludzkie zasoby – dodaje.

Wysłanie misji przez OBWE nie byłoby ewenementem. Ostatnimi polskimi wyborami obserwowanymi przez organizację były wybory do Sejmu w 2015 roku. Poważnych problemów wówczas nie stwierdzono. Ale nie znaczy to, że tak będzie i tym razem.

W lipcu ODIHR przygotował wstępny raport naświetlający sytuację i wskazujący na potencjalne problemy podczas kampanii i głosowania. Wśród nich są m.in. zmiany w kodeksie wyborczym, wykorzystywanie przez władze środków publicznych na cele kampanijne, ksenofobiczna i homofobiczna retoryka polityków oraz – przede wszystkim – stronniczość mediów publicznych. Zwraca również uwagę na przypadki wszczynania spraw karnych z inicjatywy przedstawicieli władz przeciwko dziennikarzom.

„Rozmówcy opisywali systemową prorządową stronniczość w mediach publicznych, w tym w programach informacyjnych. Reprezentanci mediów publicznych poinformowali ODIHR, że ich polityka redakcyjna zapewnia równe szanse uczestniczenia w debacie, a także że media publiczne starają się być przeciwwagą dla antyrządowego przekazu w mediach prywatnych” – czytamy w raporcie.

Wiele z podobnych uwag zawierał raport końcowy OBWE z misji obserwowania węgierskich wyborów parlamentarnych w 2018 roku. Organizacja uznała wówczas, że wybory były wolne, ale nieuczciwe.

„Wybory na Węgrzech charakteryzowały się wszechobecnym mieszaniem się państwowych i partyjnych środków, podważając możliwości konkurentów do rywalizacji na równych prawach” – brzmiało pierwsze zdanie raportu. Wśród głównych zarzutów było sprzyjanie mediów publicznych partii rządzącej oraz wykorzystywanie środków publicznych dla celów kampanii wyborczej. Chodziło m.in. o wprowadzenie specjalnej obniżki cen prądu tuż przed wyborami oraz prowadzenie rządowej kampanii informacyjnej za pomocą reklam i billboardów, tylko teoretycznie niemającej nic wspólnego z wyborami.

Krytyczny raport nie wywołał jednak niemal żadnych konsekwencji. Podczas powyborczej konferencji prasowej premier Viktor Orban wykpił pytających go o to zagranicznych dziennikarzy. Kwestia nie została nawet na poważnie podjęta przez opozycję.

– Opozycji w mediach jest bardzo mało, więc muszą rozważnie wybierać swoje tematy. Owszem, po wyborach były sugestie, że w niektórych obwodach dochodziło do fałszerstw, ale prokuratura, prowadzona przez sojusznika Orbana Petera Polta nie wszczęła żadnego śledztwa. Więc temat upadł – mówi WP Andras Toth-Czifra, węgierski politolog.

– Czasem o raporcie wspomną tylko o tym zagraniczne media i organizacje pozarządowe przy okazji krytyki kolejnych oburzających ruchów węgierskiego rządu. Ale na tym konsekwencje się kończą – mówi WP Szabolcs Panyi, dziennikarz węgierskiego portalu Direkt36.

 

Polub WP Wiadomości
0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
miejsce-na-reklame.

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: