Kuchciński i jego tajemnice.

Marek Kuchciński kupił za bezcen trzy hektary atrakcyjnej ziemi tuż przy granicy ukraińskiej. Dzierżawione przez siebie wcześniej państwowe grunty podarował koledze – narkomanowi. Sprawę sprzed lat przypomniał na konferencji prasowej w Sejmie lider Konfederacji Grzegorz Braun.

W reportażu „Gazety Prawnej” ujawniono wówczas, że Kuchciński (wtedy szef klubu parlamentarnego PiS) wykorzystał swoją pozycję do załatwiania prywatnych interesów. – W 1999 roku po reformie administracyjnej zrobionej przez AWS niespodziewanie (Kuchciński) został wicewojewodą podkarpackim. Było to zresztą jego pierwsze znaczące stanowisko po dziewięciu latach cichego działania w przemyskim Porozumieniu Centrum i kilku w radzie miasta.

Wicewojewoda szybko poczuł swoją władzę. (…) Jako wicewojewoda Kuchciński po cichu wydzierżawił prawie 90 hektarów państwowej ziemi. (…) Kiedy w kampanii wyborczej w 2001 roku lokalne gazety zapytały kandydatów na posłów o stan posiadania, Kuchciński o żadnych łąkach nawet nie wspomniał.

Kiedy w październiku 2001 roku Kuchciński został posłem PiS (…) położone malowniczo pod lasem ziemie za zgodą agencji scedował na Edmunda Gorzelanego, ps. Mundek, swojego guru z czasów hipisowsko-narkomańskiej przeszłości – relacjonował dziennik.

 

Źródło: Gazeta Prawna