DODAJ FILM MP-4 LUB WPROST Z Y.T F.B lub inny
EDYTUJ SWÓJ FILM LUB USUŃ
ZOBACZ WSZYSTKIE SWOJE FILMY

M-forum A.V Live.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-)

miejsce-na-reklame.

Gdy ciepłe powitanie wywołuje dreszcze, Turcja ogranicza Syryjczyków

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

BEIRUT (AP) – Mustafa, 21-letni Syryjczyk w Turcji, był w fabryce obuwia w Stambule, gdzie pracował przy produkcji butów wojskowych, gdy wpadło trzech policjantów, pytając, czy wszyscy mają dokumenty. On i trzej inni syryjscy uchodźcy tego nie zrobili.

Na tym zdjęciu wykonanym we wtorek 20 sierpnia 2019 r. Mężczyzna idzie w pobliżu meczetu Fatih w Stambule. Syryjczycy twierdzą, że Turcja zatrzymała i zmusiła niektórych syryjskich uchodźców do powrotu do swojego kraju w ubiegłym miesiącu. Wydalenia odzwierciedlają rosnące nastroje anty-uchodźców w Turcji, co otworzyło drzwi dla milionów Syryjczyków uciekających przed wojną domową w ich kraju. (AP Photo / Lefteris Pitarakis)

W ciągu jednego dnia Mustafa i grupa innych uchodźców zostaną przewiezieni do południowej granicy Turcji i zmuszeni do powrotu do rozdartego wojną kraju.

„Mówili nam takie rzeczy, jak:„ Nie wracaj do Turcji ”i„ Idź, wyzwól swój kraj ”. Takie rzeczy – przypomniał Mustafa, rozmawiając telefonicznie z The Associated Press ze swojego rodzinnego miasta Salqin w kontrolowanej przez opozycję syryjskiej prowincji Idlib. Poprosił, aby jego pełne imię i nazwisko nie zostało opublikowane, w obawie o jego bezpieczeństwo.

Mustafa należy do setek syryjskich uchodźców, którzy zostali zatrzymani i podobno przymusowo deportowani do Syrii w ciągu ostatniego miesiąca, według relacji uchodźców do AP. Wydalenia odzwierciedlają rosnące nastroje anty-uchodźców w kraju, który kiedyś otworzył swoje granice przed milionami Syryjczyków uciekających przed wojną domową.

Syryjski chłopiec przepycha wózek obok meczetu Fatih w Stambule, najbardziej zaludnionym mieście Turcji, w którym przebywa najwięcej zarejestrowanych uchodźców syryjskich, prawie 548,000. (AP Photo / Lefteris Pitarakis)

Od tygodni Turcja prowadzi kampanię mającą na celu zaostrzenie przepisów, zgodnie z którymi syryjscy uchodźcy muszą przebywać w miastach, w których są zarejestrowani w rządzie. Relacje Mustafy i innych Syryjczyków sugerują, że wraz z tą kampanią niektórzy niezarejestrowani uchodźcy zostają wypędzeni z kraju. AP przeprowadziło wywiad z sześcioma Syryjczykami, którzy twierdzili, że należą do dużych grup deportowanych do Syrii w ubiegłym miesiącu.

Rząd turecki kategorycznie odrzuca roszczenia dotyczące przymusowych deportacji zarejestrowanych i niezarejestrowanych Syryjczyków, twierdząc, że dozwolone są jedynie dobrowolne powroty. Turcja jest związana prawem międzynarodowym, które chroni przed powrotem do kraju, w którym dana osoba jest prześladowana.

„Oficjalnie zaprzeczam takim twierdzeniom, nie jest to możliwe”, powiedział Ramazan Secilmis, urzędnik z Dyrekcji Generalnej ds. Zarządzania Migracją. Powiedział, że 337 000 Syryjczyków dobrowolnie wróciło w czasie wojny do kontrolowanych przez Turcję stref w północnej Syrii.

Ale w raporcie pod koniec ubiegłego miesiąca Human Rights Watch oskarżyła władze o zatrzymywanie i zmuszanie Syryjczyków do podpisywania „formularzy dobrowolnego powrotu”, zanim narażą ich na niebezpieczeństwo. Wezwał władze do ochrony podstawowych praw wszystkich Syryjczyków, niezależnie od statusu rejestracji.

Abdullah Abdullkader, 27-letni syryjski uchodźca, został deportowany z powrotem do Syrii z Turcji. (Zdjęcie AP)

Brak statystyk dotyczących osób, które zostały przymusowo zwrócone. Przejście Bab al-Hawa – jedno z kilku przejść prowadzonych przez syryjskie władze opozycyjne – spowodowało w lipcu 6160 deportowanych z Turcji, o 40 procent więcej niż miesiąc wcześniej, wynika z infografiki na oficjalnej stronie Twittera. Nie omawiał okoliczności deportacji.

Zapytany przez AP, czy był świadomy przymusowych deportacji, turecki rzecznik agencji ONZ ds. Uchodźców, Selin Unal, powiedział w e-mailu, że „kontynuuje szereg zgłoszonych przypadków” związanych z niezarejestrowanymi Syryjczykami. Unal powiedział, że „nie może potwierdzić, że duża liczba” zarejestrowanych uchodźców powróciła do Syrii.

Dwaj młodzi Syryjczycy, Yousef Abbas i Fadi Farousi, jedzą szybki posiłek na ulicy w Stambule, w której mieszka najwięcej zarejestrowanych Syryjczyków, prawie 548,000. (AP Photo / Mehmet Guzel)

„Priorytetem UNHCR jest to, aby osoby potrzebujące ochrony międzynarodowej nadal korzystały z tej ochrony”, oświadczył.

Turcja otworzyła swoje granice dla Syryjczyków w kwietniu 2011 r. I jest obecnie domem dla 3,6 miliona, którzy uciekli przed wojną domową, teraz w dziewiątym roku.

Ale gdy Turcja odczuwa spowolnienie gospodarcze i rosnące bezrobocie, rośnie liczba wezwań wśród Turków do powrotu Syryjczyków do domu. Analitycy twierdzą, że rosnąca niechęć do Syryjczyków była jednym z powodów, dla których partia rządząca prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana przegrała wyścig o burmistrza Stambułu w czerwcu.

Badanie opinii przeprowadzone przez ośrodek badawczy PIAR w zeszłym miesiącu wykazało, że 82,3% respondentów zgodziło się ze stwierdzeniem: „Wszyscy Syryjczycy muszą zostać odesłani, nie podoba mi się polityka rządu”. Badanie przeprowadzono z udziałem 2460 osób w 26 prowincje.

W systemie tureckim Syryjczycy rejestrują się w rządzie i uzyskują status „tymczasowej ochrony”, otrzymując dowód tożsamości zwany po turecku „kimlikiem”. Dowód tożsamości pozwala uchodźcom uzyskać pozwolenie na pracę. Ale muszą pozostać w określonej prowincji, w której uzyskają rejestrację.

Syryjski chłopiec-uchodźca modli się wraz z mężczyznami w meczecie Fatih w Stambule. (AP Photo / Lefteris Pitarakis)

Stambuł, najbardziej zaludnione miasto Turcji – które gości największą liczbę zarejestrowanych Syryjczyków, prawie 588 000 – przestało przyjmować nowe rejestracje w zeszłym roku, a władze upierają się, że nie mogą już dłużej wchłaniać. Ale wielu Syryjczyków skądinąd przybywało do miasta przez lata do pracy.

W lipcu gubernator Stambułu dał wszystkim Syryjczykom niezarejestrowanym w Stambule termin na opuszczenie miasta lub przymusowe usunięcie. Termin upłynął we wtorek, ale nawet od tygodni wcześniej policja często sprawdzała syryjskie dokumenty tożsamości.

Mustafa, który przybył do Turcji w 2017 r. I nie był jeszcze zarejestrowany, został złapany na jednym z tych czeków.

Powiedział, że na próżno próbuje zdobyć „kimlika” w Stambule. W końcu na tydzień przed aresztowaniem znalazł prawnika, który mógłby zorganizować jednego w pobliskim mieście Bursa. Mustafa złożył wniosek, a prawnik powiedział mu, aby przyjechał w poniedziałek, 22 lipca, do Bursy w celu uzyskania dowodu osobistego.

Ale nalot policji nastąpił w poprzedni piątek. Mustafa i dwaj pozostali niezarejestrowani Syryjczycy w warsztacie zostali ułożeni w autobus, który szybko zapełnił się innymi Syryjczykami. Na pobliskim posterunku policji nakazano im podpisanie dokumentów w języku tureckim, których nie mogli przeczytać.

Scena uliczna w dzielnicy Aksaray w Stambule, gdzie mieszka wielu uchodźców syryjskich. (AP Photo / Lefteris Pitarakis)

Mustafa powiedział, że zostali zabrani na większy posterunek policji, gdzie zostali zakuci w kajdanki i wsadzeni do autobusu z innymi Syryjczykami. Przewieziono ich przez 24 godziny do granicznej prowincji Hatay, gdzie zostali wysadzeni na nieformalnym przejściu do Syrii.

Wracając do Idlib, Mustafa szuka sposobu na wsparcie swojej matki i sióstr. „Jest to bardzo trudne i opiekuję się całą rodziną” – powiedział. „Tu jest wojna. Nic więcej.”

Abdullah Abdulkader, Syryjczyk, który pracował w pralni w południowym mieście Gaziantep, był z dwoma syryjskimi przyjaciółmi zmierzającymi na obiad, gdy policja poprosiła o ich dokumenty tożsamości.

27-latek powiedział, że zarejestrował się cztery miesiące temu, ale nadal nie otrzymał „kimlika”. Kiedy powiedział oficerowi, że go nie ma, został uderzony, zakuty w kajdanki i zatrzymany w samochodzie przez siedem godzin. On i kilku innych Syryjczyków zostali zabrani autobusem do południowego miasta Antakya, gdzie spędzili noc na posterunku policji bez jedzenia i picia.

Następnego dnia miał wybór: zapłacić grzywnę w wysokości 644 USD i spędzić trzy miesiące w więzieniu lub zostać deportowanym. Wybrał deportację.

Następnie musiał podpisać szereg dokumentów w języku tureckim, o których powiedziano mu, że nie może wrócić do Turcji przez następne pięć lat. Inny dokument, który udostępnił AP, miał tłumaczenie na język arabski. Potwierdził, że dobrowolnie wraca do Syrii nawet po tym, jak władze poinformowały go o sytuacji w zakresie bezpieczeństwa w jego kraju.

Abdulkader, obecnie w Afrin w północnej Syrii, mówi, że nigdy nie chce wracać do Turcji.

„Poszliśmy tam i deportowano nas. Co może być więcej upokorzenia? ”- powiedział. „Będę szukać pracy i znajdę pracę tutaj”.

Meczet Fatih w Stambule jest nazwany na cześć władcy osmańskiego Fatiha Sułtana Mehmeda, który podbił Konstantynopol w 1453 r. (AP Photo / Lefteris Pitarakis)

W Stambule niektórzy Syryjczycy ukrywają się przed wzmożoną kontrolą.

Yousef Abbas, 26-latek z Aleppo, jest zarejestrowany w mieście Izmir, ale pracuje w rozległym sektorze turystycznym Stambułu. „Obawiam się. Nie wychodzę Czemu? Bo mnie złapią – powiedział tuż przed wtorkowym terminem.

Jeśli wróci do Izmiru, zostanie oddzielony od żony i dzieci, zarejestrowany w Stambule.

Didem Danis, prezes Stowarzyszenia Badań Migracyjnych w Stambule, powiedział, że w pierwszych latach przyjazdu Syryjczyków „było całkiem pozytywne nastawienie do przybyszów”.

„Ale to spadało przez lata, a przez ostatnie dwa lata, zwłaszcza w sytuacji załamania tureckiej gospodarki”.

Mohammad Wael, Syryjczyk z Damaszku, który jest zarejestrowany w Stambule, pracuje w sklepie z kebabem w dzielnicy „Małej Syrii” w mieście. Nazywa traktowanie Syryjczyków „niedopuszczalnym”.

„Jeśli pójdziesz do apteki, wskażą nam, że„ to Syryjczycy ”. Jeśli idziesz ulicą, wskażą na nas: „to Syryjczycy”. Jeśli wejdziemy do supermarketu, wskażą nam: „to Syryjczycy” – powiedział.

„Syryjczycy są jak Turcy, obaj są ludźmi i oboje są muzułmanami”.

Powiązani pisarze prasowi Sarah El Deeb w Bejrucie i Zeynep Bilginsoy w Stambule przyczynili się do tego raportu.

 

zrodlo:https://apnews.com/

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
miejsce-na-reklame.

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

na pierwszych stronach
%d bloggers like this: