Polacy protestują przeciwko mianowaniu na stanowisko ministra spraw wewnętrznych człowieka, który został skazany przez sąd w aferze gruntowej. Przed komendami policji organizują pikiety z transparentami „Przestępca na czele polskiej policji?. Mariuszowi Kamińskiemu jednak najwyraźniej puszczają nerwy, bo policja rozpoczęła akcje zatrzymywania protestujących.

Pretekstem do zatrzymania ich są odmowy bezprawnego legitymowania. Uczestnicy legalnych pikiet nie popełniają żadnego wykroczenia ani przestępstwa i w związku z tym nie ma żadnego powodu, żeby ich legitymować czy zatrzymywać. Całe działanie można odebrać jako represje skierowane przeciwko protestującym. Władza po prostu boi się, żeby informacja z protestów nie przedostała się do świadomości społeczeństwa.

Co prokuratura zarzucała Kamińskiemu? Nadużycie uprawnień jako szefowi CBA, kierowanie nielegalnymi działaniami operacyjnymi CBA dotyczącymi wręczenia łapówki osobom powołującym się na wpływy w resorcie rolnictwa i funkcjonariuszom publicznym oraz kierowanie podrabianiem dokumentów i wyłudzeniem poświadczenia nieprawdy w oparciu o te dokumenty. Sąd uznał te zarzuty i skazał Kamińskiego.

Obywatele RP@ObywateleRP

Nie wiemy,czy ta akcja policji jest wynikiem zdenerwowania po poprzednim ośmieszeniu się, czy przysługą wobec nowego zwierzchnika-raczej niedźwiedzią przysługą,bo zasięg hasła „Przestępca na czele polskiej policji?”dzięki działaniom funkcjonariuszy rośnie

Warszawa. 16 osób zatrzymanych za odmowę poddania się bezprawnemu legi

Zaczęło się od małej pikiety przed Stołeczną Komendą Policji, skończyło na 16 osobach zatrzymanych w komendzie przy Zakroczymskiej W ciągu ostatnich paru dni widzieliśmy liczne (acz na ogół

obywatelerp.org