NA ŻYWO 2 STRAMY 20.00 MACIEJ MACIAK CW24 TV NAJNOWSZE INFORMACJE O AFERZE SKOK WOŁOMIN - 21.00 RELACJA PIOTRA RYBAKA ZE SPRAWY SĄDOWEJ Z GODZINY 9.00 26.08.2019 - WYROK26 sierpnia 2019
8 godzin pozostało.

M-forum A.V Live.

Najnowsze informacje , Polska i świat artykuły przedruki filmy zdjęcia i dokumenty.Unikatowe informacje i materiały które na innych portalach są cenzurowane z przyczyn politycznej poprawności.

Pytania i odpowiedzi: Francis Ford Coppola w „Apocalypse Now” 40 lat później

OCEŃ TEN WPIS !
DZIĘKUJĘ ZA OCENĘ

NEW YORK (AP) – Jeśli kręcenie filmów to wojna, to „Apocalypse Now” to prawie Waterloo Francisa Forda Coppoli.

Bitwy Coppola stoczyły się, gdy jego epicka opowieść z 1979 roku prawie go zniszczyła. Tajfun zniszczył duży zestaw. Harvey Keitel został zastąpiony przez Martina Sheena. Coppola desperacko szukał zakończenia. Pracował jeszcze ciężej, aby namówić kilka linii z Marlona Brando.

Ale z tego zgiełku Coppola stworzył arcydzieło. A 40 lat później „Teraz Apokalipsa” nigdy nie wyglądało tak dobrze.

Powiązany zasięg: Rozrywka
Coppola nadzorował rekonstrukcję filmu 4K i po raz drugi poprawił cięcie. Być może posunął się za daleko w swoim filmie „Redux” z 2001 roku, który dodał 53 minuty, „Apocalypse Now Final Cut”, który otwiera się w kinach w czwartek i na wideo w domu 27 sierpnia, dzieli różnicę po 183 minutach.

W swojej obecnej i przywróconej formie majestat i szaleństwo „Apokalipsy teraz” są bardziej żywe i halucynacyjne niż kiedykolwiek. Coppola uważa to za ostateczną wersję. To czteroletnia podróż, która zamieniła to, co było niemal bałaganem, w arcydzieło, które wyobrażał sobie od samego początku.

80-letni Coppola był ostatnio zajęty równie śmiałymi planami.

W 2017 r. Opublikował książkę „Kino na żywo i jej techniki” na temat swoich eksperymentów i nadziei na nową formę sztuki, która łączy kino, telewizję i teatr na żywo. Niedawno powrócił także do projektu o opóźnionej pasji „Megalopolis”, rozległego science-fiction, nowojorskiej epopei. Coppola pracował nad scenariuszem i castingiem oraz szukał partnerów produkcyjnych. „A może teraz jestem na etapie, w którym mogę to zrobić sam, nie wiem” – mówi.

W niedawnym wywiadzie Coppola mówił kiedyś „Teraz Apokalipsa”, dlaczego był „przerażony” po tym, jak to zrobił i dlaczego tak trudno mu odpuścić.

___

AP: Mówiłeś już wcześniej o teatralnej wersji „Apocalypse Now”, w której brakuje ci „dziwności”, której chciałeś. Co miałeś na myśli?

Coppola: W wersji z 1979 roku, kiedy po raz pierwszy została otwarta, różni ludzie, którzy ją sponsorowali i dystrybuowali, uważali, że jest ona zbyt długa i zbyt dziwna. Przeszliśmy przez kilka trudnych wieczorów, próbując go skrócić i sprawić, by wyglądał bardziej normalnie niż „dziwnie”. Więc wyciągnęliśmy kilka rzeczy. Niektóre z nich miały zaledwie 30 sekund lub minutę, ale ogólnie staraliśmy się, aby było to krótsze i mniej dziwne, co, jak sądzę, jest innym określeniem „surrealistyczne”. Po tym, jak stało się jasne, film przetrwał – co oznacza, że ​​nigdy nie wiadomo kiedy kręcisz film, jeśli jego otwarcie będzie ostatnim, o którym słyszałeś, albo po tym będzie miało życie – patrzyłem na to w telewizji i nie wydawało się to takie dziwne ani surrealistyczne. Występowało mniej jako coś niezwykłego. Z tego powodu ludzie powtarzali mi: „Może powinieneś był odłożyć to, co wyjąłeś”.

AP: Czy świadomie chciałeś odcisnąć piętno na filmie wojennym?

Coppola: Wojna w Wietnamie była inna niż inne wojny amerykańskie. To była wrażliwość Zachodniego Wybrzeża, a nie wrażliwość Wschodniego Wybrzeża. W filmach wojennych przed „Apokalipsą” zawsze była jakaś postać z Brooklynu, osobowość Wschodniego Wybrzeża i Środkowego Zachodu. W „Apocalypse Now” był LA i surfował, był narkotykami i był rock and roll, więc bardziej przypominał atmosferę Zachodniego Wybrzeża do wojny. Ponadto istniało wiele dziwnych sprzeczności związanych z moralnością. Kiedyś czytałem wiersz, którego nie ma w filmie, ale dla mnie podsumowuje on sens filmu. To było: „Uczymy chłopców strzelać do ludzi, ale nie pozwalamy im pisać słowa„ f — ”w ich samolotach, ponieważ jest to nieprzyzwoite”.

AP: Wróciłeś i wprowadziłeś zmiany w wielu swoich filmach. Czy dla ciebie film naprawdę się kiedyś skończył?

Coppola: Jedynym powodem, dla którego mogę cofnąć się i ocenić niektóre z tych decyzji, jest to, że jestem właścicielem filmu, i to z tego samego powodu George Lucas ogląda niektóre z jego filmów. Oczywiście większość filmowców nie jest właścicielem swoich filmów i nie pozwoliłaby na zmianę filmu. Ale w wersji, którą otworzysz, bardzo martwisz się, że będzie miała trochę długowieczności. Możesz więc robić rzeczy na otwarcie, których wolisz nie robić, ale nie chcesz ryzykować negatywnego odbioru, ponieważ film, który otwiera się z negatywnym odbiorem, jest martwy. Jeśli możesz sprawić, że będzie to pozytywny lub nawet pozytywny odbiór kwalifikowany, to ma szansę przeżyć. Jeśli spojrzysz na wszystkie filmy, które nakręciłem, tylko „Ojciec chrzestny” był tylko wymykającym się kreatywnym hitem. Większość innych filmów była wysoko wykwalifikowana, co oznaczało, że starałem się ich nakłonić do przetrwania i przetrwania. Później, odkąd je posiadam, bardzo często decydowałem się cofnąć rzeczy, które zostały mi narzucone przez dystrybutorów lub ludzi w tym czasie, i zrobić to, co chciałem.

AP: Eleanor Coppola, twoja żona, napisała w swoich „Notatkach”, że wziąłeś udział w megalomanii Kurtza podczas tworzenia „Teraz apokalipsy”.

Coppola: Ilekroć nakręciłem film, zawsze byłem osobiście porównywany do głównego bohatera. Kiedy robiłem „The Godfather”, byłem Michałem Corleone, makiaweliczny i przebiegły. Kiedy zrobiłem „Apocalypse Now”, byłem megalomanem. Kiedy stworzyłem „Tucker”, byłem innowacyjnym przedsiębiorcą. Prawda jest taka, że ​​przez całe życie byłem entuzjastą i wyobraźnią. Nie mam talentu, który chciałbym mieć. Moim talentem był więcej entuzjazmu i wyobraźni oraz pewien proroczy zmysł, poczucie wiedzy o tym, co się stanie, zanim to nastąpi. Poza tym mój talent jest ograniczony.

AP: Niedawny esej z komentarzem filmowym ubolewał nad przedstawieniem filmu przez Wietnam jako „spektakularnym, ale bezdusznym tłem”.

Coppola: Byłoby ciekawie i dobrze, gdyby film powstał w Wietnamie. Ale prawda jest taka, że ​​kiedy robiliśmy „Apocalypse Now”, wojna wietnamska dopiero się kończyła. Nie mieliśmy dostępu do tego miejsca. Robiliśmy to na Filipinach i chociaż mieliśmy ze sobą kilku Wietnamczyków, to nie było to samo, co w Wietnamie, co pozwoliłoby sprawić wrażenie Wietnamczyków, których mam tylko najwyższych pozdrowienia dla. Kiedy kręcisz film wojenny, jest z jednej strony, chyba że jest to „Tora! Tora! Tora! ”, A ty celowo postanawiasz przedstawić obie strony jednakowo. Ten film był konkretnie o tych młodych Amerykanach z Kalifornii biorących udział w tej wojnie i to był obiektyw, przez który powstał ten film.

AP: Czy wyszedłeś z „Apocalypse Now” innego twórcy filmowego?

Coppola: Tak, ale nie bardziej niż po ekstremalnym doświadczeniu z filmem „Ojciec chrzestny”. Każdy film, który zrealizowałem, był nową kartką papieru. Rzadko powtarzam styl. Przy każdym filmie, nad którym pracowałem, wychodziłem z tego, że jestem inną osobą.

AP: Jak się czułeś po „Apocalypse Now”?

Coppola: Byłem przerażony. Po pierwsze, osobiście borykałem się z całym budżetem – dlatego do niego doszedłem. Ponadto w tych dniach odsetki wyniosły ponad 25, 27%. Więc wyglądało to tak, zwłaszcza biorąc pod uwagę kontrowersje i wszystkie fałszywe artykuły pisane o filmie, o którym nikt nic nie wiedział, ale przewidywały, że to „zwiastun bałaganu” tego roku, wyglądało na to, że nigdy nie dostanę z powodu niebezpieczeństwa, w którym się znalazłem. Miałem dzieci, byłem młody. Nie miałem za sobą rodzinnego majątku. Bałam się sztywno. Nie inaczej było po „Ojcu chrzestnym”. „Ojciec chrzestny” był projektem, z którego ciągle miałem być zwolniony, że studio nienawidziło tego, co robiłem. Nie sądziłem, że to przeżyję. Wszystkie te filmy, które były monumentalnymi próbami sztuki, pozostawiły mnie w innym miejscu, kiedy skończyłem, niż kiedy zaczynałem. Ale potem nastąpiło kolejne, które było podobnym wyzwaniem. Mam teraz 80 lat, ale od 25 do 60 lat moje życie było jednym kryzysem.

AP: Czy uważasz, że prosperujesz w tak burzliwym środowisku?

Coppola: Kiedy próbujesz czegoś, czego nie wiesz dokładnie, jak to zrobić, ale wciąż pragniesz tego spróbować, przygotowujesz scenę dla określonego stylu i walki w życiu. Najwyraźniej, gdyby po tym, jak nakręciłem film gangsterski, który odniósł sukces, gdybym właśnie całą swoją karierę robił zdjęcia gangsterskie, byłoby to spokojniejsze życie. Chciałem się nauczyć. Teraz zdaję sobie sprawę, że jednym z moich podstawowych aspiracji jest nauka. Nie ma nic przyjemniejszego niż uczenie się czegoś, czego nie umiesz robić.

AP: Czy wracasz do swoich filmów, żeby je dla ciebie wesprzeć, zachowując swoje dziedzictwo? Czy myślisz o tym, jak chcesz, abyś ty i twoja praca zostali zapamiętani?

Coppola: Nie przepadam za spuścizną. Chcę, żeby ludzie wiedzieli, że lubię małe dzieci i kiedy byłem doradcą obozowym w 1957 roku, byłem dobrym doradcą obozowym, że mam rodzinę ze wspaniałymi dziećmi, które uważam za tak fascynujące i bardzo utalentowane. Ale ostatecznie, dla mnie, największym dziedzictwem, jakie możesz mieć, jest to, że ktoś gdzieś widział jedną z rzeczy, które zrobiłeś i zainspirował ich do zrobienia czegoś, co się wydarzy, a następnie zainspirował kogoś innego w przyszłości. W pewnym sensie jest to forma nieśmiertelności.

AP: Dzisiaj większość reżyserów szukających skali „Apocalypse Now” prawdopodobnie znalazłaby ją tylko w filmie o superbohaterach. Czy współczujecie im?

Coppola: Oczywiście. Wydaje mi się, że mamy teraz w naszym kraju to rozwidlone kino z niezależnych filmów, w których mamy największe bogactwo talentów, a następnie filmów branżowych, które są w zasadzie filmami o superbohaterach. Ma się za dużo pieniędzy – studio, komiksowe filmy Marvela. Zasadniczo kręcą ten sam film w kółko i uwodzą talent. Każdy ma nadzieję, że dostanie małą rolę w jednym z tych filmów, ponieważ tam są pieniądze. W przeciwieństwie do tego cudowne, niezwykłe, egzotyczne, interesujące, prowokujące i piękne filmy niezależne nie mają pieniędzy. Budżet na usługi rzemieślnicze jednego z tych filmów o superbohaterach może być więcej niż budżetem dla niektórych z tych genialnych młodych – i nie tylko młodych – twórców filmowych. To jest tragedia.

AP: Długie życie filmów może prowadzić do dziwnych miejsc. Prokuratorzy chcą pokazać „Ojca chrzestnego II” podczas procesu Rogera Stone’a. Donald Trump cytował to jako jeden ze swoich ulubionych filmów.

Coppola: Lista fanów filmów „Ojciec chrzestny” obejmuje nie tylko dżentelmena, o którym mówisz, ale także Saddama Husseina i Kaddafiego. Wystarczy przejść przez najtrudniejszych dyktatorów we współczesnym świecie, a ich ulubionym filmem jest „Ojciec chrzestny”.

AP: Co o tym sądzisz?

Coppola: Ponieważ „Ojciec chrzestny” to amerykańska historia rodziny imigrantów, która ostatecznie odnosi sukces w Ameryce. Sukces nie jest zły, ale zależy od tego, jak go zdefiniujesz. Jeśli definiujesz sukces jako bogactwo, wpływ, siłę i sławę, musisz wiedzieć, że to nie przynosi szczęścia. Możemy przejrzeć słynnego 1%, który ma wszystkie rzeczy, o których właśnie wspomnieliśmy, a znajdziesz jednych z najbardziej nieszczęśliwych ludzi na Ziemi. To, co przynosi szczęście, to przyjaźń, nauka, kreatywność. Wiemy, co przynosi szczęście. Ale co zamierzasz zrobić, gdy każdy naród na świecie wskazuje swój główny cel na coś, co się nie łączy?

 

zrodlo:https://apnews.comhttps

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

%d bloggers like this: