Ministerstwo Sprawiedliwości zabrało głos ws. śmierci Dawida Kosteckiego i Brunona Kwietnia.
Ministerstwo Sprawiedliwości zabrało głos ws. śmierci Dawida Kosteckiego i Brunona Kwietnia. 

Ministerstwo Sprawiedliwości zabrało głos w sprawie śmierci Dawida Kosteckiego i Brunona Kwietnia. Do tych zgonów doszło w zakładach karnych. Resort Zbigniewa Ziobry poinformował, że oba przypadki badają specjalne komisje Służby Więziennej.

To kolejna odsłona zamieszania wokół okoliczności śmierci Dawida Kosteckiego i Brunona Kwietnia. Ministerstwo Sprawiedliwości ogłosiło, że zlecona przez prokuraturę sekcja zwłok Kosteckiego wykluczyła udział osób trzecich i potwierdziła, że mężczyzna popełnił samobójstwo.

„6 sierpnia 2019 roku dyrektor Aresztu Śledczego w Warszawie Białołęce spotkał się z siostrą, wujkiem i kuzynką Dawida Kosteckiego. Rodzina uzyskała pełną informację o okolicznościach zdarzenia i nie zgłosiła żadnych uwag” – informuje resort.

W kwestii okoliczności śmierci Brunona Kwietnia ministerstwo podało, że zmarł on z przyczyn naturalnych. „Z ustaleń biegłego z zakresu medycyny sądowej wynika, że przyczyną śmierci skazanego był chorobowy krwotok wewnątrzczaszkowy. Stwierdzony przez biegłego brak zmian urazowych wyklucza udział osób trzecich” – wyjaśniono.

Na koniec zapewniono, że niezależnie od ustaleń, sprawę tych dwóch zgonów badają specjalne komisje Służby Więziennej oraz prokuratura.

Dwa tajemnicze zgony
Przypomnijmy, że Kostecki zmarł w zeszły piątek w celi w Areszcie Śledczym w Warszawie-Białołęce. Śledczy nie mają żadnych wątpliwości, że były bokser popełnił samobójstwo. Wokół sprawy narastają jednak wątpliwości.

Poniedziałkowa „Gazeta Wyborcza” podała, że samobójstwo Dawida Kosteckiego mogło zostać upozorowane. Według dziennika na ciele boksera znaleziono ślady po nakłuciu igłą wskazujące na to, że mógł zostać przed śmiercią odurzony.

Z kolei Brunon Kwiecień zmarł w zakładzie karnym, gdzie odsiadywał karę 9 lat więzienia za przygotowywanie zamachu na Sejm.