M-forum A.V Live.

ARTYKUŁY PRASOWE , NIUS INFO , POLITYKA GOSPODARKA, POLSKA I ŚWIAT , FILMY , REPORTAŻE , STREAM LIVE

Prezes planuje zemstę po wyborach

OCEŃ TEN WPIS !
DZIĘKUJĘ ZA OCENĘ

Screenshot_8.jpg

Jarosław Kaczyński odwołał Marka Kuchcińskiego, ale najwyraźniej jest zdania, że to wielka niesprawiedliwość, bo te loty się nam po prostu należały.

Wściekłość wyraźnie wyczuwalna w głosie Jarosława Kaczyńskiego na krótkiej konferencji prasowej, w czasie której zapowiedziano dymisję Marka Kuchcińskiego, każe się domyślać, co będzie dalej, jeśli nie daj Boże PiS wygra wybory i będzie rządzić przez kolejne cztery lata. Marszałek Sejmu nie złamał prawa ani dobrego obyczaju, ale jeśli państwo są innego zdania, to niestety musimy się ugiąć i go odwołać; to wielka niesprawiedliwość – taki mniej więcej był sens komunikatu, który Prezes Tysiąclecia wycedził przez zaciśnięte zęby. I zaapelował do mediów, zwłaszcza krytycznych wobec PiS, by wzięły na warsztat loty Donalda Tuska z czasów, gdy był premierem.

Kaczyński chyba naprawdę jest przekonany, że „Polacy, nic się nie stało”. Że „te przeloty się nam po prostu należały”. I że musi ustąpić w obliczu propagandowej przemocy stosowanej przez politycznych przeciwników.

Sam wódz Prawa i Sprawiedliwości, choć ma wizerunek abnegata niezbyt zainteresowanego dobrami doczesnymi, przyzwyczajony jest do wielkopańskiego stylu. Od wielu już lat wożony jest samochodem, ma świtę złożoną z własnego kierowcy, sekretarki i ludzi zajmujących obsługiwaniem go, robieniem zakupów itp. Z publicznego transportu od dawna nie korzysta, samochodu nie prowadzi, w sklepie raczej nie da się go spotkać (choć kiedyś opowiadał w wywiadzie, że lubi oglądać wystawione tam puszki piwa, ot, taki kaprys: inni oglądają zegarki i spinki do mankietów za 10 tysięcy, a ja, skromny prezes – piwo).

Nie dziwi go więc, że i jego wasale są wożeni wraz z krewnymi i przyjaciółmi. Ten przywilej po prostu przysługuje najwyższym osobistościom z kręgu pisowskiej Rodziny.

Możemy się jedynie domyślać, jakie procesy myślowe dojrzewają teraz w głowie prezesa i jakie emocje buzują w jego sercu. Poczucie krzywdy, złość, rozżalenie, żądza zemsty – ta wybuchowa mieszanka czeka na sprzyjający moment, żeby zapłonąć ogniem zniszczenia . A wówczas biada tym wszystkim, których Kaczyński uznaje za sprawców swego nieszczęścia. Czyli redakcjom, które ośmieliły się rozdmuchać sprawę lotów Kuchcińskiego.

Mamy nawet przykład pokazujący, jaki może być dalszy bieg wydarzeń. W październiku 2016 roku węgierskie media ujawniły, że Antal Rogán, minister bez teki i szef gabinetu premiera Węgier Viktora Orbána, poleciał na ślub córki helikopterem. Choć śmigłowiec należał do prywatnej firmy z którą interesy robiła żona ministra, ten wielkopański styl zbulwersował opinię publiczną. Rogán najpierw się wypierał i groził dziennikarzom wytoczeniem procesów, ale „Népszabadság” , największy dziennik Węgier, rangą odpowiadający „Gazecie Wyborczej”, opublikował zdjęcie ministra, który na lotnisku przesiada się z helikoptera do limuzyny. Biedujący Węgrzy (światowy kryzys finansowy spowodował tu znacznie większe spustoszenia niż w Polsce) byli oburzeni stylem życia elit.

Skandal wybuchł w poniedziałek 3 października – a już w końcu tego samego tygodnia „Népszabadság” przestał się ukazywać. Po zamknięciu sobotniego wydania dziennikarze spokojnie poszli do domów, myśląc, że w poniedziałek rozpoczną pracę w nowej siedzibie, bo akurat planowano przeprowadzkę redakcji. Tymczasem w czasie weekendu do ich drzwi zapukali kurierzy z listami poleconymi informującymi, że mają już nie przychodzić, bo wydawanie gazety jest zawieszone. Prywatny wydawca motywował tę decyzję względami ekonomicznymi, ale akurat w ostatnim okresie gazeta wyszła na prostą i przestała przynosić straty. Na Węgrzech krążyła pogłoska, że bezpośrednio przed zamknięciem dziennika premier Orbán miał rozmawiać z jego właścicielem. Niespełna trzy tygodnie później całe wydawnictwo zostało wykupione przez firmę związaną z ludźmi władzy.

W ten oto sposób w 2016 roku z węgierskiego rynku prasowego zniknął „Népszabadság” – ostatnia duża gazeta krytyczna wobec władzy, która ośmieliła się wytknąć rządzącym wielkopański styl życia i latanie helikopterem na imprezy rodzinne.

Przypomniało mi się to, gdy słuchałem wściekłego Jarosława Kaczyńskiego, cedzącego przez zaciśnięte zęby komunikat o dymisji marszałka Sejmu.

Wojciech Maziarski

interia

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

%d bloggers like this: