Screenshot_2

„Przypominam, że sąd rejonowy uznał, że Mariusz Kamiński, były szef CBA jest winny przekroczenia uprawnień i podżegania do korupcji w tzw. „aferze gruntowej”. Skazał go na 3 lata więzienia i zakaz pełnienia funkcji publicznych przez 10 lat!

Teraz będzie Ministrem Spraw Wewnętrznych. Zgroza!” – napisał jeden z internautów w reakcji na wiadomość, że Kaczyński mianował szefem MSWiA Kamińskiego.

Po wygranych w 2015 roku wyborach prezydent Andrzej Duda ułaskawił Mariusza Kamińskiego. Zrobił to przed prawomocnym wyrokiem sądu. Prawdopodobnie w obawie przed ponownym skazaniem Kamińskiego, którego obciążały bardzo mocne dowody. W aferę zamieszany był też Maciej Wąsik.

Postawienie tej osoby na stanowiska szefa MSWiA dowodzi jak bardzo bezczelna jest władza. Ministrem nie powinien być nikt, wobec kogo istnieje choćby cień wątpliwości. Jest to też dowód na bardzo małe zasoby kadrowe w PiS – Kaczyński posługuje się zaledwie kilkunastoma ludźmi w przypadku kluczowych resortów i Sejmu.

Jednak wybór Kamińskiego może być przysłowiowym strzałem w stopę. Wobec Kamińskiego podnoszone były bowiem też inne zarzuty. Jakie? Odpowie na to zapewne zbliżająca się kampania wyborcza – chodziło m.in. o alkohol.

PAP