DODAJ FILM MP-4 LUB WPROST Z Y.T F.B lub inny
EDYTUJ SWÓJ FILM LUB USUŃ
ZOBACZ WSZYSTKIE SWOJE FILMY

M-forum A.V Live.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-)

miejsce-na-reklame.

Sąd rozwiązał stowarzyszenie Duma i Nowoczesność

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
The following two tabs change content below.
miejsce-na-reklame.

Gabi

Witam, nazywam się Gabriela Nowak, pracuję jako asystentka  zarządzania i obsługi Klienta w Kancelarii Prawnej,  niedawno w kwietniu 2019 r zostałam Przewodnicząca Komisji Skrutacyjnej w Radzie Miasta - gdzie czynnie reprezentuję interesy mieszkańców, którzy mi zaufali i mnie wybrali ! STOP CENZURZE   UWAŻASZ, ŻE CENZURA - ŁAMIE TWOJE PRAWA RP ?  WESPRZYJ MNIE - W TYM CO ROBIĘ - ♛  z dopiskiem - DAROWIZNA  ! Nest Bank Polska 75187010452078115029220001  Nest Bank zagranica IBAN PL75187010452078115029220001  Kod SWIFT Nest Bank: NESBPLPW   Dziękuję, $$$ Pozdrawiam i zapraszam do komentowania !   ♡♡♡ ZOBACZ TAKŻE POMAGAM ♡♡♡  https://zrzutka.pl/gc97mb

 

Sąd rozwiązał stowarzyszenie Duma i NowoczesnośćSąd zarazem zarządził likwidację organizacji. Postanowienie nie jest prawomocne, kurator stowarzyszenia zapowiada odwołanie. (Fot. Shutterstock.com)

 

Sąd Rejonowy w Gliwicach zdecydował w środę o rozwiązaniu stowarzyszenia Duma i Nowoczesność (DiN), którego członkowie w maju 2017 r. uczestniczyli w sfilmowanych przez TVN obchodach urodzin Hitlera. Nie ulega wątpliwości, że afirmowali tę postać – uznał sąd.

Sąd zarazem zarządził likwidację organizacji. Postanowienie nie jest prawomocne, kurator stowarzyszenia zapowiada odwołanie.

O rozwiązanie stowarzyszenia, którego szef i członkowie brali udział w urodzinach Hitlera, wnioskowali prokuratura i starosta wodzisławski – to w Wodzisławiu Śląskim mieści się siedziba stowarzyszenia, a „obchody” odbywały się w lesie w pobliżu tego miasta.

Sąd uznał, że przedstawiciele stowarzyszenia mieli pełną wiedzę o przygotowaniach do tego wydarzenia, znali program i scenografię spotkania – z zastosowaniem symboliki nazistowskiej w postaci m.in. swastyki, flag III Rzeszy i nazistowskich mundurów.

Sąd nie miał też wątpliwości, że pomysłodawcą i głównym organizatorem spotkania był szef Dumy i Nowoczesności Mateusz S., a zaproszenia rozesłano do kilkudziesięciu osób, w tym 11 z 15 członków DiN; w spotkaniu wzięło udział sześciu członków stowarzyszenia. Na zaproszeniach – na których także znalazła się symbolika nazistowskich Niemiec – nie było co prawda nazwy stowarzyszenia, ale jak wskazał sąd, chodziło o to, by nie wiązać wydarzenia z tą organizacją i by nikt niepowołany się o tym nie dowiedział.

„Charakter wydarzenia, jakie ma się odbyć w przedstawionym zaproszeniu, zdaniem sądu nie budzi wątpliwości. Jest to uroczyste obchodzenie 128. rocznicy urodzin Adolfa Hitlera” – powiedziała sędzia Bożena Klimaszewska.

Jak podkreśliła, udział w spotkaniu w wodzisławskim lesie i zachowanie jego uczestników oznaczało akceptację, wręcz afirmację przez członków DiN postaci Hitlera, „którego strategia, tak wychwalana przez Mateusza S., doprowadziła do śmierci dziesiątek milionów ludzi na całym świecie”. Przypomniała, że w samej Polsce w wyniku „praktycznego zastosowania” metod nazistowskich zginęło kilka milionów ludzi – nie tylko na frontach, ale też w obozach zagłady, gettach czy na ulicach.

„Na temat tego, czym był faszyzm i kim był Adolf Hitler, nie trzeba przytaczać żadnych opracowań historycznych czy tekstów źródłowych, jest to fakt powszechnie znany, wystarczająco udokumentowany i przekazany pokoleniom, także przez tych, którzy zdołali przeżyć czas II wojny światowej” – podkreśliła sędzia.

Sąd uznał, że organizowanie takiego wydarzenia jak to z 13 maja 2017 r., na które zapraszano kilkadziesiąt osób, w tym w większości członków stowarzyszenia, oznaczało chęć prezentowania zachowań afirmujących nazizm i uczczenie Hitlera. Nie dał wiary zeznaniom świadków, którzy twierdzili, że chodziło o rekonstrukcję historyczną. Sąd zaznaczył też, że takie praktyki nie były jednorazowym wydarzeniem – członkowie organizacji prezentowali symbolikę nazistowską także m.in. podczas koncertów. Stowarzyszenie akceptowało takie inicjatywy, co oznaczało, że się z nimi utożsamiało – uznał sąd.

Sędzia przytoczyła zeznania członków DiN, którzy twierdzili, że dla nich gest podniesionej ręki z okrzykiem „Heil Hitler” czy „Sieg heil” oznacza „cześć zwycięzcy” lub „rzymski gest”. Sąd nie miał wątpliwości, że chodziło o gloryfikację nazizmu i jego symboliki, tymczasem – jak przypomniała sędzia – było to rażąco sprzeczne z celem statutowym DiN, którym miało być podtrzymywanie tradycji narodowej i pielęgnowanie polskości oraz świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej.

Wydając postanowienie o rozwiązaniu stowarzyszenia, sąd zarazem zarządził likwidację organizacji, za co ma odpowiadać dotychczasowa kurator.

Prokurator Jacek Pańczyk ocenił, że postanowienie sądu „jest po prostu sprawiedliwe”. „Nie powinno istnieć takie stowarzyszenie, które odwołuje się do takich wartości” – podkreślił w rozmowie z dziennikarzami i dodał, że działalność stowarzyszenia była sprzeczna z normami konstytucyjnymi, ustawowymi i etycznymi.

Postanowienie nie jest prawomocne. Kurator stowarzyszenia Joanna Wojas-Pawlak zapowiedziała odwołanie. Jak argumentowała, nie wszyscy członkowie stowarzyszenia brali udział w spotkaniu w lesie w Wodzisławiu, nie wszyscy o tym wiedzieli. W jej ocenie nie było to propagowanie ustroju nazistowskiego.

W lipcu w mowie końcowej przekonywała, że aby mogło dojść do rozwiązania stowarzyszenia, muszą być spełnione łącznie dwa warunki: rażące naruszenie prawa oraz niemożność przywrócenia działalności zgodnie z prawem. W ocenie mecenas stowarzyszenie, które nie było organizatorem „obchodów”, nie złamało prawa i nie propagowało nazizmu, zaś nawet gdyby przyjąć inaczej – dalsza zgodna z prawem działalność jest w pełni możliwa.

Na ogłoszeniu orzeczenia nie było żadnego z członków stowarzyszenia.

Postępowanie w tej sprawie trwało od stycznia br. Podczas kolejnych rozpraw przesłuchiwani członkowie stowarzyszenia przyznawali, że uczestniczyli w obchodach urodzin Hitlera, zaprzeczali jednak, by organizatorem było stowarzyszenie Duma i Nowoczesność, a oni mieli propagować nazistowską ideologię lub mieć nazistowskie poglądy.

Toczące się w Gliwicach powstępowanie miało m.in. rozstrzygnąć, czy stowarzyszenie złamało prawo, propagując nazizm i gloryfikując Hitlera. Zgodnie z przepisami przesłanki pozwalające na rozwiązanie stowarzyszenia to m.in. rażące i uporczywe naruszanie prawa, a także brak możliwości przywrócenia działania zgodnego z prawem.

W ocenie stowarzyszenia i jego kurator przesłanki te nie zostały spełnione. Innego zdania jest prokuratura, w której ocenie doszło do rażącego naruszenia prawa poprzez propagowanie ideologii nazistowskiej. Według prokuratury w tym przypadku nie da się oddzielić działania stowarzyszenia od tego, co jego członkowie robili „prywatnie”.

Przesłuchując świadków, sąd ustalał m.in. przedmiot i cele działalności stowarzyszenia oraz sposób ich realizacji. Pytania dotyczyły również tego, czy w działalności stowarzyszenia występowało propagowanie nazizmu, czy w jego siedzibie (mieszkaniu lidera DiN Mateusza S.) znajdowały się nazistowskie symbole i inne tego typu materiały. Chodziło także o ustalenie, jak w praktyce funkcjonowało stowarzyszenie, jak komunikowali się jego członkowie itp.

Za propagowanie nazistowskiego ustroju państwa sześcioro uczestników wydarzenia z maja 2017 r. odpowiada w osobnym, rozpoczętym w lipcu w Wodzisławiu Śląskim, procesie karnym. Żaden z oskarżonych nie przyznał się do winy. Wszyscy podkreślają prywatny, niepubliczny charakter imprezy w lesie i zaprzeczają, by byli wyznawcami nazistowskiej ideologii.

Śledztwo w sprawie „obchodów” 128. rocznicy urodzin Hitlera wszczęto w styczniu 2018 r. po emisji w telewizji TVN reportażu pt. „Polscy neonaziści”. Dziennikarze pokazali w nim m.in. obchody zorganizowane ponad pół roku wcześniej w lesie koło Wodzisławia Śląskiego. Na polecenie prokuratury ABW zatrzymała wówczas uczestników tego spotkania i przeszukała ich mieszkania. Znalazła tam flagi, odznaki, naszywki i publikacje o symbolice nazistowskiej.

Materiał „Superwizjera” TVN pokazywał m.in. rozwieszone na drzewach czerwone flagi ze swastykami i „ołtarzyk” ku czci Adolfa Hitlera z jego czarno-białą podobizną oraz wielką drewnianą swastyką nasączoną podpałką do grilla, która po zmroku została podpalona. Widać było też uczestników spotkania przebranych w mundury Wehrmachtu i SS, wznoszenie toastów „za Adolfa Hitlera i naszą ojczyznę, ukochaną Polskę” oraz częstowanie tortem w kolorach flagi Trzeciej Rzeszy. Za propagowanie nazizmu przed wodzisławskim sądem odpowiada sześć osób, inny uczestnik tego wydarzenia przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze 13 tys. zł grzywny.(PAP)

autorzy: Krzysztof Konopka, Marek Błoński

kon/ mab/ wus/

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
miejsce-na-reklame.

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

na pierwszych stronach
%d bloggers like this: