fot. Twitter
fot. Twitter

Francuskie media za AFP piszą, że „senatorowie USA starają się wpłynąć na stanowisko polskiego rządu w kwestii zwrotu mienia żydowskiego. Ta inicjatywa jest źle przyjmowana po stronie Warszawy”.

Podaje się, że „w Stanach Zjednoczonych większość senatorów wezwała sekretarza stanu Mike’a Pompeo do ‘odważnego działania’, aby pomóc Polsce rozwiązać ‘tak szybko, jak to możliwe’ kwestię odszkodowań za mienie żydowskie zrabowane przez nazistów”.

„France Ouest” cytuje oświadczenie, które zawiera wiele pół-prawd, ale już samo żądanie otrzymania odszkodowania od Polski za „mienie żydowskie zrabowane przez nazistów” zdaje się sugerować czytelnikom, że ci „naziści” to pewnie i Polacy, bo przecież inaczej informacja jest bezsensowna.

W ten sposób można lepiej zrozumieć po co były potrzebne np. „przejęzyczenia” i „lapsusy” o „polskich obozach”. W artykule nie ma słowa, że chodzi tu o mienie bezspadkowe. Czytelnik dowie się, że „w ciągu dziesięcioleci po upadku żelaznej kurtyny ocaleni z Holokaustu żydzi polskiego pochodzenia i ich rodziny, a także inne osoby, nie znaleźli możliwości dochodzenia zadośćuczynienia za własność znacjonalizowaną przez polski reżim komunistyczny”.

Francuskie media dodają, że Polska nie zgadza się ze stanowiskiem amerykańskich senatorów. Przy okazji pieką własną pieczeń dodając, że chociaż „Warszawa i Waszyngton od dawna współpracują w kwestiach bezpieczeństwa”, to konstatują nie bez satysfakcji – ta kwestia „dzieli sojuszników”.

Twitter