DODAJ FILM MP-4 LUB WPROST Z Y.T F.B lub inny
EDYTUJ SWÓJ FILM LUB USUŃ
ZOBACZ WSZYSTKIE SWOJE FILMY

M-forum A.V Live.

WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-)

miejsce-na-reklame.

Jak Jolanta vel Sara udawała tajnego agenta. Elitarna „Piątka”, zdjęcie z Tuskiem i szkolenie dla PGZ

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
The following two tabs change content below.
miejsce-na-reklame.

Gabi

Witam, nazywam się Gabriela Nowak, pracuję jako asystentka  zarządzania i obsługi Klienta w Kancelarii Prawnej,  niedawno w kwietniu 2019 r zostałam Przewodnicząca Komisji Skrutacyjnej w Radzie Miasta - gdzie czynnie reprezentuję interesy mieszkańców, którzy mi zaufali i mnie wybrali ! STOP CENZURZE   UWAŻASZ, ŻE CENZURA - ŁAMIE TWOJE PRAWA RP ?  WESPRZYJ MNIE - W TYM CO ROBIĘ - ♛  z dopiskiem - DAROWIZNA  ! Nest Bank Polska 75187010452078115029220001  Nest Bank zagranica IBAN PL75187010452078115029220001  Kod SWIFT Nest Bank: NESBPLPW   Dziękuję, $$$ Pozdrawiam i zapraszam do komentowania !   ♡♡♡ ZOBACZ TAKŻE POMAGAM ♡♡♡  https://zrzutka.pl/gc97mb

Gang przebierańców w tle

Takich osób było dużo więcej. S.-H. starała się budować wokół siebie aurę pracownika służb.

X. (uczestnik szkoleń, w których brała udział S.):

– Pamiętam, że Jolanta rozdawała niektórym nawet gadżety z logiem „Piątki”. Na jedno ze szkoleń przyjechała w kurtce UOP-u [Urzędu Ochrony Państwa – red.]. Rzucała nazwiskami i ksywkami żołnierzy i pracowników służb. Robiła wrażenie, że jest tam silnie umocowana.

Wydrowski:

– Powołała się też na znajomość ze mną, co oczywiście było kłamstwem. Sprowokowaliśmy sytuację, w której przyszła do mnie się przywitać i się przedstawiła z imienia, czyli nie miała pojęcia, kim jestem, a powołała się na mnie około godziny wcześniej.  

S.-H. dbała, aby uchodzić za osobę posiadającą także szerokie znajomości w świecie polityki. „GP” dotarła do jej wspólnych zdjęć m.in. z byłym premierem Donaldem Tuskiem czy byłą prezydent Warszawy Hanną Gronkiewicz-Waltz.

Swoimi rzekomymi znajomościami chwaliła się też podczas rozmów prowadzonych za pośrednictwem jednego z komunikatorów internetowych. „GP” dotarła do części jej korespondencji. Wspomina w niej, że w przeszłości współpracowała z Andrzejem K., byłym ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym. Obecnie jest on podejrzany o powoływanie się na wpływy w organach ścigania. Jak ujawniła „GP”, K. wraz ze swoim wspólnikiem z kancelarii Piotrem K. miał uwiarygadniać fałszywych pracowników ABW i SKW, wchodzących w skład tzw. gangu przebierańców. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach.

„Pogoniłem ich z jednostki”

Rozmówcy „GP” wskazują, że Jolanta S.-H. od początku bardzo zabiegała o zaproszenia na zamknięte spotkania organizowane przez żołnierzy GROM. Szczególnie zależało jej na udziale w odbywających się co roku w czerwcu uroczystościach z okazji święta jednostki. Miała się też powoływać na znajomość z płk. Piotrem Gąstałem, który dowodził GROM od sierpnia 2011 do września 2016 r. Dowodem jest jedno z nagrań znajdujące się w posiadaniu „GP”. Co na to płk Gąstał? – Ktoś kiedyś przedstawił mi tę kobietę. Jak zobaczyłem, że chodzi z [Bogdanem] Węgrzynkiem, twierdzącym, że jest byłym żołnierzem GROM wykonującym tajne misje na polecenie Petelickiego, pogoniłem ich z jednostki – powiedział „GP” były szef GROM.

Nazwisko Węgrzynka pojawiło się przy okazji Angeliki Jarosławskiej-Sapiehy, której działalność zaczęła budzić kontrowersje po udziale – jako rzekomej reprezentantki Polski – w konferencji na terenie anektowanego przez Rosję Krymu. Okazało się, że obydwoje współpracują w ramach Ogólnopolskiego Klastra Innowacyjnych Przedsiębiorstw.

Emitowany na antenie TVP1 program „Alarm!” ujawnił, że projekt ten budzi spore wątpliwości, a niektórzy współpracujący z nim przedsiębiorcy czują się oszukani.

Z ustaleń „GP” wynika, że 12 września 2014 r. do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów wpłynęło zawiadomienie ABW dotyczące Jolanty S.-H. Z przekazanego materiału wynikało, że kobieta od kwietnia 2013 r. podszywa się pod pracownika Agencji. Śledztwo po pół roku zostało jednak umorzone. Mimo złożonego przez ABW zażalenia, sąd utrzymał tę decyzję w mocy. Jednak 1 marca 2017 r. śledztwo podjęto na nowo, aby już miesiąc później ponownie je umorzyć. „Samo podanie się za funkcjonariusza publicznego (…) nie stanowi jeszcze przestępstwa; konieczne jest dodatkowo wykonanie czynności związanej z tą funkcją” – czytamy w uzasadnieniu decyzji o umorzeniu, do którego dotarła „GP”.

Książkowa agentka Sara

W międzyczasie Jolanta S.-H. rozwiodła się z mężem. Jej nowym wybrankiem został Piotr W., którego poznała podczas swojego pierwszego szkolenia w Górach Stołowych.

Po ślubie zmieniła nie tylko nazwisko, lecz także imię. Stała się Sarą W.

X.:

– Przekonywała, że faktycznie to ona jest pierwowzorem Sary, agentki wywiadu, jednej z bohaterek książek Vincenta Severskiego. Sugerowała, że przeprowadziła szereg tajnych misji na całym świecie.

Już wtedy współpracowała z kilkoma byłymi komandosami GROM i emerytowanymi pracownikami służb specjalnych. Zlecała im dokonywanie sprawdzeń, wykonywanie usług związanych z ochroną czy transportem. „GP” dotarła do kilku takich osób. Bardzo niechętnie wracali do współpracy z Jolantą vel Sarą. – Przekonywała nas, że wykonujemy tajne rządowe misje, które mają zielone światło w służbach specjalnych. To były zwykłe bzdury – przyznaje Y. (były żołnierz GROM) i opowiada: – Raz – w ramach jak ona to nazwała – operacji o kryptonimie „Ramka” przewoziliśmy dzieła sztuki. Inny razem naszym zadaniem było przetransportowanie skrzyni złota z Warszawy do Mediolanu, a następnie odebranie banknotów euro i powrót z nimi do kraju. Do dziś nie wiem, czy przewoziliśmy faktycznie złoto i czy banknoty, które otrzymaliśmy w zamian, były prawdziwe.

Zlecenia dla Jolanty vel Sary wykonywał też „Kisiel”. – Dzwoniła i pytała na przykład, czy mogę sprawdzić, czy dana osoba mieszka pod konkretnym adresem. Raz mnie poprosiła, abym pojechał do Włoch – przyznał.

– Otrzymywał pan za to wynagrodzenie?

– Raczej był to zwrot za paliwo.

– Słyszał pan o rzekomych misjach zagranicznych, jakie zlecała Jolanta S. vel Sara W.?

– Coś mi się obiło, że ktoś wyjechał za granicę, ale nie dopytywałem.

Całość artykułu w tygodniku „Gazeta Polska”
0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
miejsce-na-reklame.

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

na pierwszych stronach
%d bloggers like this: