Angela Merkel. Foto: PAP/DPA
Angela Merkel. Foto: PAP/DPA

„Der Tagesspiegel” opublikował statystyki dotyczące przestępczości wśród imigrantów. Stanowią oni 11,5% mieszkańców Niemiec i popełniają 34,5% przestępstw.

Niemcy są wstrząśnienie galą okrutnych zbrodni, których dopuścili się w ostatnich dniach imigranci. Przybysz z Erytrei wepchnął we Frankfurcie pod pociąg matkę z 8-letnim synem. Kobieta cudem przeżyła, chłopiec zginął.

Imigrant z Syrii w biały dzień na oczach przechodniów zabił mieczem Kazacha – najprawdopodobniej swego kochanka. Imigrant z Afganistanu zabił dziewczynę, a jej poćwiartowane zwłoki wsadził do walizki. To zbrodnie z zaledwie kilku dni.

„Der Tagesspiegel” przypomniał statystyki przestępczości za 2018 rok podane przez Federalny Urząd Policji Kryminalnej. Zarejestrowano wtedy 708 tysięcy przestępców pochodzących spoza Niemiec. Stanowili oni 34,5% wszystkich kryminalistów, choć odsetek imigrantów wśród mieszkańców kraju wynosi 11,5%.

Najgorzej jest w przypadku najbardziej brutalnych przestępstw i kradzieży. Imigranci odpowiadają za 38,6% przestępstw z użyciem przemocy. Popełnili 43% wszystkich zabójstw, 38,5% gwałtów, a także blisko 20% przestępstw seksualnych wobec dzieci.

Imigranci „królują” wśród kieszonkowców. Są sprawcami aż 71,3% takich kradzieży. Dobrze opanowali też branże motoryzacyjną. Są sprawcami 40,5% kradzieży samochodów. Jeśli chodzi o przestępstwa związane z narkotykami to imigranci popełnili ich 43,6%.

Imigranci na korzyść wyróżniają się tylko w kategorii „korupcja i przestępstwa urzędnicze”. Tu tylko 4,6% przestępców to przybysze.

PAP