Masowy napływ imigrantów zaczyna coraz mocniej wpływać na strukturę demograficzną naszego kraju. Najlepiej widać to na przykładzie wsi Wykroty pod Wrocławiem, w której Ukraińcy pracujący dla zagranicznych montowni i magazynów stali się większością, ponieważ globalne koncerny najbardziej odczuwają kłopoty ze znalezieniem taniej siły roboczej.

O sprawie tej napisał portal Wirtualna Polska, powołując się na list jednego ze swoich czytelników. Pan Andrzej z Wykrotów twierdzi, że Polacy w jego wsi stali się mniejszością, zaś podobnie dzieje się w sąsiednich miejscowościach. Zamieniły się one bowiem w noclegownie dla Ukraińców, dlatego domy jednorodzinne powoli stają się po prostu hotelami robotniczymi dla obcokrajowców.

W Wykrotach i sąsiednich wsiach mają bowiem mieszkać ukraińscy imigranci, którzy pracują w okolicy. Dolny Śląsk należy do najpopularniejszych w naszym kraju skupisk zagranicznych montowni i magazynów, dlatego zachodnie koncerny z powodu braku dopływu lokalnej taniej siły roboczej masowo zatrudniają w swoich obiektach właśnie osoby pochodzące zza wschodniej granicy.

Krzysztof Akonom, właściciel agencji pracy „Future”, powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską, że pod Wrocławiem powstają całe hoteliki dla Ukraińców pracujących w tamtejszych specjalnych strefach ekonomicznych, przy czym placówki te są już przepełnione.

Warto wspomnieć, że Ukraińcy przebywający w tych okolicach jednocześnie nie są uwzględnieni w gminnych statystykach, a więc nie odprowadzają też lokalnych podatków. Oficjalnie w liczących 1,7 tys. mieszkańców Wykrotach ma bowiem mieszkać w sumie 1100 Ukraińców.

Na podstawie: dorzeczy.pl, wp.pl.