PODŁY i CHAMSKI atak na syna Trumpa. Agresorka ujęta

To, że polityka potrafi w nas budzić zwierzęce instynkty, to nie jest żadna tajemnica. Każdy, kto przeżył rozmowy z tej dziedziny w trakcie rodzinnych obiadków wie, czym one się często kończą. Mimo to naprawdę zatrważające jest, do czego ona czasem prowadzi. Kolejną ofiarą niezdrowych emocji stał się, Bogu ducha winny, syn Donalda Trumpa, którego w hotelowej restauracji opluła i zwyzywała kelnerka. Czemu? Bo jest przeciwniczką prezydenta USA.

Do bandyckiego ataku na Erica Trumpa doszło we wtorkowy wieczór w jednym z drink barów w Chicago. Gdy jedna z pracownic rozpoznała go, podeszła szybko, po czym… splunęła mu w twarz, z dumą informując, że jest przeciwniczką polityki, jaką prowadzi jego ojciec. Portal Breitbart News informuje, że ochraniający go agenci Secret Service zareagowali błyskawicznie, zatrzymując kobietę i zakuwając ją w kajdanki. Została przewieziona na policję, ale po jakimś czasie zwolniono ją. Okazało się, że Eric Trump nie wniósł przeciwko niej zarzutów.

W rozmowie z portalem powiedział on: – To był obrzydliwy akt osoby, która ma wyraźne problemy emocjonalne. Partia, która głosi tolerancję, po raz kolejny pokazuje, że sami mają bardzo mało uprzejmości.

Screenshot_12