Szefowie resortów gospodarki Niemiec i Rosji podpisali przedwczoraj list intencyjny w sprawie wzmocnienia swojej współpracy gospodarczej, dzięki której rosyjska gospodarka ma zostać postawiona na nogi przez niemieckie firmy. Jednocześnie wśród rządzącej Niemcami chadecji coraz częściej pojawiają się głosy wzywające do zniesienia sankcji, związanych z konfliktem we wschodniej Ukrainie.

Niemiecki minister gospodarki Peter Altmaier wziął udział w Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu, podczas którego spotkał się między innymi ze swoim rosyjskim odpowiednikiem, Maksimem Oreszkinem. Obaj politycy w trakcie tego wydarzenia podpisali list intencyjny, który przewiduje wzmocnienie niemiecko-rosyjskiej współpracy gospodarczej w celu odbudowy rosyjskiej gospodarki.

Dokument składa się z pięciu punktów określających ramy tej kooperacji. Berlin i Moskwa uważają przede wszystkim, że należy rozwinąć dwustronną współpracę gospodarczą i stworzyć korzystne warunki do prowadzenia efektywnej działalności gospodarczej poprzez różne formy współdziałania.

W tym celu wskazane mają zostać konkretne firmy rosyjskie i niemieckie, które są zainteresowane współpracą w celu osiągnięcia określonych celów. Ponadto list intencyjny przewiduje promowanie szkoleń i dalszej edukacji pracowników oraz możliwość odbywania „podróży informacyjnych” do Niemiec przez rosyjskich ekspertów. W kontekście współpracy wymienia się zwłaszcza sektory energetyczny, energii odnawialnej i cyfryzacji.

Wśród rządzącej Niemcami chadecji coraz częściej pojawiają się głosy, które jednoznacznie wzywają do zniesienia sankcji wobec Rosji, nałożonych po 2014 roku w związku z aneksją Krymu i z wybuchem wojny w ukraińskim Zagłębiu Donieckim. We wspomnianym szczycie w Luksemburgu wziął udział także premier Saksonii Michael Kretschmer, który od takiego kroku uzależnia dalszy rozwój niemiecko-rosyjskich relacji. Jak na razie kierownictwo Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) odcięło się od tych wypowiedzi.

Na podstawie: zeit.de, rferl.org.