NA ŻYWO DZIŚ !! 21.00 PO WYBORCZY KOMENTARZ13 października 2019
3 dni temu.

M-forum A.V Live.

Najnowsze informacje , Polska i świat artykuły przedruki filmy zdjęcia i dokumenty.Unikatowe informacje i materiały które na innych portalach są cenzurowane z przyczyn politycznej poprawności.

To, co zrobiono dzieciom premiera Morawieckiego, to czyste skur…yństwo

OCEŃ TEN WPIS !
DZIĘKUJĘ ZA OCENĘ

Przeważnie staram się w debacie publicznej nie używać zbyt ostrych słów. Ale to co Piotr Gajdziński, były rzecznik BZ WBK zrobił rodzinie, dzieciom premiera Morawieckiego, to czyste skur…yństwo. Szkoda, że „SE” nie wykorzystał okazji, by nie wejść w to bagno.

autor: Fratria

Były współpracownik Mateusza Morawieckiego ujawnił w książce „Delfin”, że premier adoptował dwójkę dzieci. Jaką trzeba być gnidą, jak skrajnie nie mieć uczuć, żeby w taki sposób niszczyć życie dzieciom? Czy pan Gajdziński, po zbydlęceniu,jakiego się dopuścił, może jeszcze spojrzeć w lustro?

Do tej pory opinia publiczna wiedziała, że Mateusz Morawiecki ma żonę Iwonę i czwórkę dzieci. Najstarsza z całej czwórki jest Aleksandra. 23-latka studiuje finanse i zarządzanie w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej, a jednocześnie jest na drugim roku zarządzania ze specjalizacją marketing na Uniwersytecie Warszawskim. O rok młodszy Jeremiasz studiuje w Londynie na kierunku stosunki międzynarodowe. Najmłodsza z całej rodziny jest Madzia, która ma siedem lat. Ignacy jest od Magdy o rok starszy. Obydwoje chodzą do podstawówki. Dziś za sprawą pana Gajdzińskiego, b. rzecznika BZ WBK wszyscy, łącznie z jednym z dzieci dowiedzieli się, że dwójka maluchów jest adoptowana. Choć w środowisku dziennikarskim była to tajemnica poliszynela, nikt jednak nigdy nie śmiał przekroczyć granicy nieprzekraczalnej i uderzyć w dzieci. Do dziś.

Rok temu jeden z tygodników przypuścił atak na żonę premiera, prześwietlając jej majątek. Podjęto próbę wciągnięcia jej w brudne polityczne rozgrywki mimo, że  pani Morawiecka od zawsze trzyma się z dala od publicznego życia, sporadycznie towarzyszy premierowi w publicznych uroczystościach. Nie było jej na przykład w Sejmie, gdy premier wygłaszał Expose, a Pani Iwona najchętniej jednak spędza czas, zajmując się domem i wychowaniem czwórki dzieci.

Rodzina Morawieckich, jest wbrew pozorom niezwykle zwyczajna. Państwo Morawieccy poznali się jeszcze w szkole podstawowej, szybko się zaprzyjaźnili, więc znają się już 40 lat. Pobrali się po obronie pracy magisterskiej. Morawieccy wakacje spędzają głównie w Polsce, można ich spotkać co niedzielę w jednym z mokotowskich kościołów. Praktycznie zawsze uczestniczą w uroczystościach ważnych dla swoich przyjaciół: ślub, chrzest czy pogrzeb. Nie ma znaczenia czy to dawni działacze „S”, przyjaciele z banku czy liczni młodzi współpracownicy. Morawieccy znani są z działalności społecznej i dobroczynnej. W wakacje na swojej działce w Dembkach organizują kolonie letnie dla dzieci z jednego z wrocławskich domów dziecka. Przez dwa miesiące zapewniają im nocleg, wyżywienie oraz nadmorskie atrakcje. Może ktoś zaatakuje szefa rządu i za to?

Kampania w Polsce jest brutalna, rządzi się swoimi prawami, ale za sprawą Gajdzińskiego właśnie osiągnęła dno i wbiła się w muł. Bardzo cieszy fakt, że politycy ponad podziałami stanęli za premierem Morawieckim i potępili takie metody. Brawo dla prezesa PSL, który miał odwagę zrobić to jako pierwszy.

Wizerunkowi premiera Morawieckiego ta historia w żaden sposób nie zaszkodzi. Wręcz przeciwnie, jako politykowi może mu tylko pomóc. Bo ktoś, kto decyduje się na adopcję zasługuje na wielki szacunek. Ta historia zaszkodzi dzieciom premiera, dzieciom, których nikt nie ma prawa wplątywać w brudną i brutalną polityczną rozgrywkę.

Zdjęcie Dorota Łosiewicz

autor: Dorota Łosiewicz

Publicystka tygodnika „Sieci”. Współprowadzi program Marcina Wolskiego „W tyle wizji” w TVP Info oraz „Kwadrans Polityczny” w TVP 1. Współautorka wywiadu rzeki z Martą Kaczyńską, pt. „Moi Rodzice” oraz książek „Cuda nasze powszednie”, „Życie jest cudem”. Do 2012 r. wiceszefowa działu Opinie dziennika „Fakt”. W latach 1999-2003 reporterka w Redakcji Międzynarodowej TVP 1. Ukończyła Politologię na UKSW i Integrację Europejską na wydziale Stosunków Międzynarodowych UW. Mama czwórki dzieci. [Fot. Ks. Henryk Zieliński, „Idziemy”]

 

zrodlo:https://wpolityce.pl/polityka/446014-to-co-zrobiono-dzieciom-premiera-to-skurynstwo?

3 thoughts on “To, co zrobiono dzieciom premiera Morawieckiego, to czyste skur…yństwo

  1. Ale mi to skur..syństwo, jeżeli to prawda to niech się dzieci dowiedzą może zaczną pytać o swoich prawdziwych rodziców a nóz okaże się że umarli w kolejce do lekarza przez pejsate rządy. Oni nasze dzieci trują chemią, szczepionkami i wysyłają do burdeli. zwykła rodzina chodząca do kościoła, tak ku..a zwykła z milionami na koncie, na pewno takie same problemy mają jak większość polaków ha ha ha.

  2. Moim zdaniem to Żyd i mason,a te wszystkie teksty,publikacje są manipulacją i planową propagandą w stylu Gebbelsowskim

  3. Hmm,rodzinę Morawieckich mozna spotkac co niedzielę w jednym z mokotowskich kościołów…..cięzko w to uwierzyć,moim zdaniem to fake news,bo jesli z Morawieckiego taki katolik,to po co zakłada jarmułkę,po kiego licha posyła,czy posyłał swoje dzieci do szkoły żydowskiej.Nie sadzę również,żeby rabini byli tacy spolegliwi wobec Morawieckiego jakby on był takim katolikiem jak ta pani pisze.Już kiedyś,jakieś chyba 2 lata temu w telewizji Republika jakaś pani,nie pamiętam jak się nazywała,opowiadała o Morawieckim,że jakiegoś tam dnia,czy wieczoru,wrócił z jakieś zagranicznej podróży,był zmęczony i zdaje się że zawitał do niej czy do kogoś tam innego.Gospodyni podała na kolację pierogi z mięsem,a był akurat piątek.Morawiecki w ciszy i zażenowaniu miał wówczas obgryzać boki tych pierogów i nie ruszył nadzienia bo to było mięso.Słuchając tego miało się ochotę zaklnąć i zastanawiałam się o co tu chodzi.Jakiś czas potem(to było już po wyborze na premiera i dowiedzieliśmy się jak chetnie palił w Sejmie chanukę,a w sieci ukazywały się fotki i filmiki z pobytu Morawieckiego wraz z Danielsem u rabina chabad lubawicz w Nowym Jorku,Smula Botesha czy jakoś tak…..Moim zdaniem,to kolejna farsa zamówiona na potrzeby wyborów,aby upiększyć obrazek Morawieckiego i jego rodziny,wzbudzić może litość wobec nich,uwiarygodnić.Dziennikarze TVPIS biorą udział w takich manipulacjach.Nie poloecam aby w te bajki o katolickości Morawieckiego wierzyć.Sam zresztą opowiadał o swoich żydowskich korzeniach,gdy Daniels wręczał nagrody im Żabińskich,wczesniej nagrano go u Sowy jak mówił że imigranci będą u nas robić za miskę ryżu….czy jesli z niego taki wielki katolik,to dopuściłby się takich zachowań?Myślę że nie.Albo czy wdrażałby w Polsce ideologię zrównoważonego rozwoju i Agendę 2030?

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

%d bloggers like this: