Jak stwierdził oklaskiwany przez publikę Jażdżewski, Kościół katolicki jest „obciążony niewyjaśnionymi skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i o wpływy.”

– Ten, kto szuka transcendentu Absolutu w Kościele, będzie zawiedziony. Ten, kto szuka moralności w Kościele, nie znajdzie jej. Ten, kto szuka strawy duchowej w Kościele, wyjdzie głodny

– grzmiał publicysta, którego wystąpienie było wprowadzeniem do „wykładu” Tuska. I dodawał:

Polski Kościół zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa i gdyby dzisiaj Chrystus był ponownie ukrzyżowany, to prawdopodobnie przez tych, którzy używają krzyża jako pałki do tego, aby zaganiać pokorne owiec

Jażdżewski jest redaktorem naczelnym kwartalnika „Liberté!”, który wydawany jest z kolei przez Fundację Industrial. Przez kogo finansowane jest pismo i fundacja?

Partnerami kwartalnika są związana z niemiecką partią FDP Fundacja im. Friedricha Naumanna i portal 4.liberty.eu, sponsorowany przez tę właśnie fundację. Fundacja Naumanna, która od lat wspiera finansowo wydawcę „Liberté!”, jest zaś utrzymywana wprost z niemieckiego budżetu federalnego. Mówiąc krótko: kwartalnik Jażdżewskiego wydawany jest częściowo za pieniądze niemieckiego rządu. Przyznał to zresztą jakiś czas temu sam naczelny „Liberté!”, pisząc sarkastycznie: „«Liberté!» z dumą może oznajmić, że bierze kasę zarówno od Niemców (Fundacja im. Friedricha Naumanna), jak i od Open Society Institute”. Ten ostatni podmiot to oczywiście fundacja należąca do słynnego spekulanta finansowego George’a Sorosa. Warto dodać, że na czele Fundacji Naumanna stoi Steffen Saebisch, niemiecki polityk z liberalnej partii FDP.

Wśród sponsorów pisma Jażdżewskiego znajdujemy też Europejskie Forum Liberalne (EFL), którego przewodniczącym (a wcześniej wiceprzewodniczącym) jest niemiecki polityk FDP Jürgen Martens – w latach 2009-2014 minister sprawiedliwości Saksonii. Co ciekawe, na liście donatorów EFL jest…  Fundacja im. Friedricha Naumanna (a także Open Society Institute). Wszystkie tropy finansowe prowadzą więc do FDP.

A co o Rosji i Putinie sądzi przewodniczący FDP Christian Lindner?

W 2017 r. powiedział on tygodnikowi „Focus”, że jeśli Rosja zrezygnuje z manewrów wojskowych Zapad, to Zachód powinien… umożliwić jej powrót do grupy najbardziej uprzemysłowionych państw świata G8. I dodał:

„Lepiej jest rozmawiać z Putinem niż rozmawiać o nim. Powinniśmy stworzyć Putinowi możliwość wyjścia ze ślepej uliczki konfliktu”.

Nieco wcześniej szef FDP twierdził zaś, że aneksja Krymu powinna stać się „trwałym prowizorium”, które nie powinno blokować kontaktów z Rosją w innych dziedzinach. Wypowiedzią tą Lindner zrobił prawdziwy prezent Putinowi i jego mediom, które ogłosiły, że „europejscy politycy uznają Półwysep Krymski jako de facto rosyjski” (kremlowska agencja prasowa RIA Nowosti), „Niemieccy posłowie wzywają do jak najszybszego uznania przynależności Krymu do Rosji“, „Niemcy chcą stawić czoła Trumpowi i uznać Krym jako część  rosyjskiego terytorium”.

Z kolei w styczniu 2018 r. politycy FDP opowiedzieli się za zniesieniem sankcji wobec Rosji.

Dodajmy jeszcze, że w Radzie Patronackiej pisma „Liberté!”, którego naczelnym jest Jażdżewski, zasiada Andrzej Olechowski. Był on w PRL współpracownikiem komunistycznego wywiadu, a dokładniej  – kontaktem operacyjnym Wydziału X Departamentu I MSW o pseudonimie Must. Z ramienia służb prowadził go Gromosław Czempiński – komunistyczny szpieg, członek PZPR i pracownik SB, zajmujący się m.in. Watykanem. W gronie patronów kwartalnika, jakoby „liberalnego”, jest także wieloletnia działaczka PZPR Henryka Bochniarz.

Zresztą stosunek środowiska „Liberté!” do oczyszczenia życia publicznego z komunistyczno-agenturalnych wpływów jest klarowny. Leszek Jażdżewski pisał już w 2007 r. w „Gazecie Wyborczej”:

„[…] protest dziennikarzy przeciw lustracji ich środowiska jest ostatnią odsłoną walki, która trwa już niemal od samego początku III RP. Front lustracyjny zbyt długo jest otwarty, pora wreszcie raz na zawsze go zamknąć – z korzyścią dla nas wszystkich”.

W skład Rady Patronackiej pisma Celińskiego wchodzi też Szymon Gutkowski, którego działalność ponownie wskazuje na silne związki między „Liberté!” a pieniędzmi niemieckiego rządu i FDP. Otóż Gutkowski jest prezesem fundacji Projekt:Polska, na której konto w ostatnich latach wpływały pokaźne sumy z… Fundacji im. Friedricha Naumanna. Tylko w latach 2009-2012 Niemcy przekazali na rzecz Projektu: Polska aż 600 tys. zł.

 

zrodlo: https://niezalezna.pl/269988-kto-stoi-za-czlowiekiem-ktory-przy-tusku-zaatakowal-kosciol-niemcy-z-fdp-i-soros?