NA ŻYWO 2 STRAMY 20.00 MACIEJ MACIAK CW24 TV NAJNOWSZE INFORMACJE O AFERZE SKOK WOŁOMIN - 21.00 RELACJA PIOTRA RYBAKA ZE SPRAWY SĄDOWEJ Z GODZINY 9.00 26.08.2019 - WYROK26 sierpnia 2019
10 godzin pozostało.

M-forum A.V Live.

Najnowsze informacje , Polska i świat artykuły przedruki filmy zdjęcia i dokumenty.Unikatowe informacje i materiały które na innych portalach są cenzurowane z przyczyn politycznej poprawności.

MOSSAD – Finansowanie Polskich Ruchów Narodowych

OCEŃ TEN WPIS !
DZIĘKUJĘ ZA OCENĘ

Przez kilka lat pułkownik wywiadu rosyjskiego bezkarnie grasował w środowisku młodych narodowców skupiających się wokół LPR oraz działaczy MW. 

Podobny obraz
„U młodych działaczy narodowych zamawia ekspertyzy na temat stanu polskiej polityki i państwa, płaci za nie po kilkaset dolarów”. Przeprowadza szkolenia szpiegowskie. Uczy technik przekazywania informacji poprzez tajne schowki. Szkoli w gubieniu obserwacji itp. szpiegowskich metod pracy.

Rosjanie potajemnie wykładają pieniądze na obozy neofaszystowskich młodzieżówek w Hiszpanii, we Francji i w Niemczech. W dokumentacji UOP pojawiają się także zdjęcia kilku młodych działaczy polskiego ruchu narodowego, którzy na imprezie alkoholowej w Hiszpanii przebierają się w esesmańskie mundury i unoszą dłonie w geście faszystowskiego pozdrowienia”.

winnicki_kowalski_zawisza_pap600

Jest wreszcie dowód, że zainfekowanie, różnych środowisk w Polsce zwących się „narodowymi”, zbrodniczą ideologią faszystowsko-nazistowską, zostało zrobione za pieniądze obcego wywiadu. 

I to nie tylko rosyjskiego, ale i zapewne izraelskiego MOSSADU czy niemieckich służb działających w Polsce. O tych dwóch ostatnich cicho sza, bo to temat nadal niepoprawny politycznie. Wiadomo jednak, że zarówno Rosji, Niemcom, jak i Izraelowi, mającym swoje interesy w Polsce, bardzo zależy, aby nie odrodziła się i nie znalazła na scenie politycznej narodowa silna partia nacjonalistyczna.

zawisza-mikke

Od lat na drodze prawnej, a także w licznych publikacjach, zwalczam zjawisko tzw. hajlowania – uporczywie zwanego przez jego wykonawców „rzymskim salutem” lub też obłudnie „zamawianiem pięciu piw!”. Słusznie kojarzonego w odbiorze społecznym z propagowaniem faszyzmu. Te praktyki przypinają łatki faszystów wszystkim narodowcom. Na taki wizerunek masowo nie zagłosuje nawet najbardziej patriotyczny elektorat.

onr-gora-sw-anny hajlujaca-agentura-3
Mamy więc w szeroko pojętym środowisku narodowców wewnętrznego wroga inspirowanego obcą agenturą! Wyjątkowe chamstwo i agresję, tak jak to jest udokumentowane w słynnym programie „MŁODZIEŻ KONTRA”  wyemitowanym przez ogólnopolski program TVP we wrześniu 2005 r.

onr-krakow-brunatny-mundur dzonrp205_Kopia_nm_medium

Warto obejrzeć ten program, jest on ciągle dostępny na YouTube. Ciekawe, ilu to agentów rosyjskich i innych służb było w tym programie wśród reprezentacji MW i LPR?

KRAWIEC

 […] Są idioci, którzy twierdzą, że nie ma niepodległej Polski, ale jest rosyjsko-niemiecki projekt (Judeopolonia). To ludzie z zoo, z bezrozumnym, antyrosyjskim kompleksem. 

Adam Michnik w wywiadzie dla „Komsomolskiej Prawdy” z 11 kwietnia 2011 r.

633698695243330000 images (11)

 http://www.eioba.pl/a/47ob/judeopolonia-paradissus-judeaorum

Co się dzieje, gdy polskie służby specjalne demaskują szpiega obcego państwa? Nic, panuje tak daleko posunięty paraliż, że nawet niepełnosprawny wywiadowca umknie, zanim ktokolwiek podejmie akcję. Specjalną kategorię szpiegów stanowią w III RP szpiedzy rosyjscy – wszystko wskazuje na to, że oni łapani są dopiero po uzyskaniu na to zgody… Kremla. Poważne oskarżenie. Pora zatem na konkret.

Operacja „Krawiec” 

Rok 1999. Uwagę polskiego kontrwywiadu przykuwa Aleksander Samożniew, niepozorny (170 cm wzrostu) mężczyzna w wieku ok. pięćdziesięciu lat. Jest korespondentem ogromnego moskiewskiego dziennika „Komsomolskaja Prawda” (nakład gazety przekracza wówczas 700 tys. egzemplarzy, a w Związku Sowieckim drukowano nawet 22 mln sztuk „KP” – zostało to wpisane do Księgi rekordów Guinnessa).

Samożniew mieszka w Warszawie na ulicy Łowickiej i niemal co drugi dzień bywa w Sejmie. Szczególnie szerokie kontakty wypracowuje jednak w środowiskach narodowych.

W końcu lat 90. ubiegłego wieku polskie służby dysponują ciekawymi opracowaniami sporządzonymi przez Wydział ds. Ekstremizmów Politycznych Urzędu Ochrony Państwa. Z informacji UOP wynika, że służby Władimira Putina, szczególnie służba wywiadu zagranicznego SWR, w kilku krajach Europy Zachodniej sponsorują działalność sieci bojówek neofaszystowskich. Rosjanie potajemnie wykładają pieniądze na obozy neofaszystowskich młodzieżówek w Hiszpanii, we Francji i w Niemczech. W dokumentacji UOP pojawiają się także zdjęcia kilku młodych działaczy polskiego ruchu narodowego, którzy na imprezie alkoholowej w Hiszpanii przebierają się w esesmańskie mundury i unoszą dłonie w geście faszystowskiego pozdrowienia.

Młody oficer kontrwywiadu – Agnieszka (dla bezpieczeństwa mojego źródła nie wpisuję nazwy instytucji, w której pracowała), po dokładnym przeczytaniu rozpracowania UOP, zarządza dyskretną obserwację Aleksandra Samożniewa, oficjalnie rosyjskiego dziennikarza.

Rychło okazuje się, że jest on nadzwyczajnie aktywny, a przy tym ostrożny. W Warszawie upodobał sobie restaurację „Harenda”, często jednak wyjeżdża ze stolicy i w ciągu jednego dnia potrafi pojawić się na spotkaniach w kilku polskich miastach. Szczególnie często przebywa w Krakowie i właśnie w Warszawie.

W kierownictwie polskich służb wciąz działa moskiewski „kret”, który ostrzegł rosyjskiego agenta przed możliwością aresztowania. Do dziś nie ustalono, kim jest.

Zespół Agnieszki, oficera kontrwywiadu, rozpoczyna analizę jego publikacji. Okazuje się, że jest ich niezwykle mało, jak na wzmożoną aktywność Samożniewa.

Kilkumiesięczna obserwacja prowadzi do dwóch wniosków: Aleksander spotyka się przede wszystkim z młodymi działaczami narodowymi, którzy zaczynają się skupiać wokół Ligi Polskich Rodzin, jednocześnie jest niesłychanie ostrożny i fachowy w gubieniu obserwacji. Zmienia auta (na co dzień poruszał się samochodem alfa romeo).

ONR PODHALE
  ONR PODHALE
ONR Podlasie
ONR Podlasie

Pewnego dnia do Agnieszki dociera działacz Młodzieży Wszechpolskiej. Narodowiec – nazwijmy go Leon – oświadcza, że właśnie został rosyjskim agentem! W trakcie przesłuchania okazuje się, że zwerbował go Aleksander Samożniew. Młody człowiek chce jednak działać dla Polski. Po długiej rozmowie z Agnieszką podejmuje decyzję o byciu podwójnym agentem. Od tej chwili ma dyskretnie dokumentować wszelkie spotkania z Aleksandrem. Nikt w zespole Agnieszki nie ma już wątpliwości: Samożniew to oficer werbunkowy rosyjskiego wywiadu, występujący pod legendą korespondenta „Komsomolskiej Prawdy”.

Rozpoczyna się skomplikowana gra, której Agnieszka nadaje kryptonim „Krawiec”. Najcenniejszym jej elementem jest Leon podwójny agent, który nadal stwarza pozory współpracy z Samożniewem. Chłopak otrzymuje pseudonim „Podwójny Krawiec”.

Dowództwo Brygady na terenie Czech w 1945 r
Dowództwo Brygady na terenie Czech w 1945 r

Płk Samożniew 

Już pierwsze dni akcji potwierdzają przeczucia polskich oficerów. Przełomowe dokumenty przychodzą jednak z USA. Według CIA, Aleksander Samożniew działał (pod fałszywą tożsamością) w Stanach Zjednoczonych w latach 1995-1997. Został tam jednak zdemaskowany jako pułkownik rosyjskiego SWR i wydalono go z Ameryki.

Pierwsze nagrania ze spotkań Leona z Samożniewem potwierdzają charakter jego prawdziwej działalności w Polsce. Fałszywy dziennikarz przeprowadza z młodzieńcem skrócone szkolenie szpiegowskie. Uczy go techniki przekazywania informacji poprzez tajne schowki, szkoli w gubieniu obserwacji, pokazuje, jak utajniać kontakty, jak przekazywać informacje pod przykryciem (kapturowe), wreszcie zaznajamia go z techniką organizowania spotkań i jednocześnie przygotowywania spotkań zapasowych.

tumanowicz-5

Leon dowiaduje się, że podstawową legendą werbunkową – jakiej Samożniew używa w środowiskach narodowej młodzieży – jest opowiadanie o wspólnocie Słowian, zagrożeniu ze strony UE, oraz stwarzanie nadziei na potężne wsparcie ruchu narodowego przez „patriotów ze Wschodu”. Samożniew proponuje udział w atrakcyjnych szkoleniach z zakresu PR i metod wywierania politycznego wpływu, które mają być organizowane w Rosji. U młodych działaczy narodowych zamawia „ekspertyzy na temat stanu polskiej polityki i państwa”, płaci za nie po kilkaset dolarów.

Zespół Agnieszki nie ma najmniej szych wątpliwości, co do charakteru działalności prowadzonej przez Aleksandra Samożniewa.

Telefony „dziennikarza” znajdują się na nieustannym podsłuchu, sprawdzany jest każdy jego ruch. Przed wejściem do bloku, w którym znajduje się jego warszawskie mieszkanie, zostaje zamontowana kamera.

– Wsadziliśmy ją do reklamy pewnej dużej firmy, która znajdowała się na sklepie, vis-a-vis wejścia do bloku Samożniewa. Mieliśmy też informacje ze ściany (podsłuch w mieszkaniu) i fotograficzną dokumentację każdego jego dnia oraz podsłuch w jego telefonie. Był przebiegły i bardzo ostrożny. Wielokrotnie gubił nasze zespoły obserwacyjne, szczególnie gdy poruszał się na trasie Warszawa-Kraków-Wrocław. Musieliśmy wtedy uruchamiać zespoły w terenie i czasem po prostu urywał się agentom – wspomina jeden z oficerów działających w zespole Agnieszki.

Chwila prawdy 

– Nabrał do mnie takiego zaufania, że otwarcie proponował mi pomoc w werbunku moich kolegów. Twierdził, że niektórzy z nich zostaną posłami i warto już teraz w nich inwestować. Oferował mi dobre pieniądze oraz pomoc w szybkiej karierze – wspomina Leon. – Byłem zdumiony jego pewnością siebie. Na spotkaniach nie krył prawdziwego charakteru swojej działalności. Nasi dostali doskonałe nagrania – dodaje po chwili.
Agnieszka zawiadomiła o kontrwywiadowczych ustaleniach kierownictwo swojej służby. Sugerowała, aby Samożniewa jak najszybciej aresztować.

– Był tylko dziennikarzem, nie chronił go żaden dyplomatyczny immunitet. Mieliśmy podsłuchy jego rozmów z żoną i synami w Moskwie, był ostrożny, ale kilka razy coś tam się wypsnęło. Mogliśmy go zawinąć w ciągu kilku godzin. Dowody były niezbite, ale w sprawie przez kilka miesięcy nic się nie działo – twierdzi oficer z zespołu Agnieszki.

Okazuje się, że w polskich służbach nikt nie kwapił się do zdemaskowania i aresztowania rosyjskiego szpiega.

– Kiedy przyszły pierwsze wytyczne, jak mamy zamykać Samożniewa, on nagle wyszedł z domu, wsiadł do samochodu i… zniknął. W mieszkaniu na Łowickiej zostawił nawet rzeczy osobiste i meble. Zwiał, bo ewidentnie ostrzegł go ktoś z kierownictwa polskich służb – oficer kontrwywiadu pracujący w zespole Agnieszki nie kryje frustracji.

– Aleksander legendował się tym, że pisał o cmentarzach żołnierzy Armii Radzieckiej, dlatego często jeździł po Polsce, prawdopodobnie przy niektórych grobach porobił skrytki i tam odbierał ryzykowne materiały od SWR – wspomina inny z oficerów biorących udział w sprawie rozpracowania pułkownika Samożniewa.

W 2001 r. nagle wyjechał za granicę i zapadł się pod ziemię. Przez kilka następnych tygodni trwało czyszczenie „pola jego działalności”. Wykasowano większość wpisów w internecie, które mogłyby potwierdzać fakt działalności Aleksandra Samożniewa w naszym kraju. Przy kompletnej bezczynności polskich służb specjalnych, zespół SWR wyczyścił mieszkanie szpiega. Wywieziono dokumenty, rzeczy osobiste i meble.

Rosjanie uznali, że likwidacja śladów obecności pułkownika w Polsce zamyka problem ostatecznie.

Oficerowie, którzy brali udział w akcji przeciwko rosyjskiemu szpiegowi, zgodnie twierdzą, że Rosjanie zostali ostrzeżeni, ktoś zdradził im ściśle tajne materiały polskiego kontrwywiadu. Ich zdaniem rosyjski „kret” znajdował się w kierownictwie jednej z polskich służb.

– Nasz zespół rozbito, a on pewnie dalej działa – cierpko zauważa Agnieszka.

Popiół 

Prawda o „Komsomolskiej Prawdzie”
W czasach PRL opowiadano sobie niezbyt wyszukany dowcip o „Komsomolskiej Prawdzie”:
”Czym różni się prawda od „Komsomolskiej Prawdy”? Ano tym, czym krzesło od krzesła elektrycznego” . W czasach pierwszej prezydentury Władimira Putina, „KP”, jako jedyna, miała prawo do marketingowego wykorzystywania wizerunku prezydenta Rosji.

Przez kilkanaście dni szukałem śladów obecności Samożniewa w Polsce. Jest ich niewiele. Rosyjscy wywiadowcy przeoczyli raptem dwa wpisy w internecie. Jeden znajduje się na stronie Gminnej Biblioteki Publicznej w Opatówku:

,,[…] na początku czerwca (1999 r. – wyj. W.G.) zadzwonił do mnie redaktor Aleksander Samożniew – korespondent „Komsomolskiej Prawdy” w Warszawie”. Pułkownik zainteresował się znalezionymi w Opatówku listami frontowymi żołnierzy sowieckich z lat 1944-45. Napisał na ich temat artykuł, „Komsomolska Prawda” uruchomiła rubrykę pt. „Poczta polowa nr 39421 E”, a znalazcy listów zostali zaproszeni do ambasady rosyjskiej w Warszawie. Tam spotkał się z nimi ambasador Siergiej Razow i otrzymali pamiątkowe odznaki rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

I drugi ślad – artykuł pt. „Twierdza czy wrota Europy?” autorstwa Aleksandra Samożniewa, zamieszczony w 35. numerze „Nowego Życia Gospodarczego” z 2000 r.

W Radzie Nadzorczej pisma zasiadają m.in. prof. Marek Belka i Danuta Huebner, ale zapewne nie wiedzieli o prawdziwej profesji autora materiału:)?

Odnalazłem Leona i kilku oficerów tropiących kiedyś Samożniewa – są zniechęceni, niezbyt skłonni do rozmów na ten temat. Starałem się też dotrzeć do „kreta” w polskich służbach. Przypuszczam, że na sumieniu ma więcej zdrad (często mogą one kosztować życie polskich wywiadowców). Na pewien ślad naprowadził mnie były analityk, który kiedyś pracował w UOP – zwrócił moją uwagę na sprawę Siergieja Trietiakowa, oficera rosyjskiego wywiadu, który w 2000 r. przeszedł na amerykańską stronę.

Trietiakow, w książce „Towarzysz J”, wskazał na polskiego dyplomatę pracującego w Nowym Jorku, który w rzeczywistości był sowieckim i później rosyjskim szpiegiem o pseudonimie „Profesor”. Precyzyjne namiary na wysoko ulokowanego szpiega rosyjskiego otrzymała Agencja Wywiadu. „Profesor” był jednak mocno kryty i spokojnie przeszedł na rządową emeryturę. Opinia publiczna nigdy nie poznała jego nazwiska. Analityk sugerował, że ten sam „kret”, który osłonił „Profesora”, stał także za fiaskiem operacji ujęcia Samożniewa.

Niestety nie mogłem skontaktować się z pułkownikiem Trietiakowem – zmarł 13 czerwca 2010 r., w wieku 53 lat. Początkowo podawano, że zadławił się w czasie jedzenia, później jako oficjalną przyczynę jego śmierci wskazywano zawał serca. Według ujawnionych przez WikiLeaks dokumentów, Trietiakow poinformował przed śmiercią, że Rosjanie stoją za zamachem na byłego prezydenta Pakistanu.

straz-mn-komunisci-5 dobrosz-winnicki

W rozmowach z Fredem Burtonem, szefem Stratforu, sugerował zaś, że Rosjanie 10 kwietnia 2010 r. celowo utrudniali lądowanie polskiego samolotu z masońskim prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie. Były prezydent Pakistanu zginął w katastrofie lotniczej, a Trietiakow twierdził, że służby Rosji mają przygotowane scenariusze innych katastrof lotniczych, które mogą dotknąć przywódców europejskich. Ogromną wiedzę tego agenta potwierdza Jurij Felsztyński, autor słynnej książki „Korporacja zabójców”. Mówi on, że w rękach Trietiakowa do 2000 r. znajdowały się nici najważniejszych akcji rosyjskiego wywiadu. Zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach.

Na Trietiakowie urywają się moje możliwości zdemaskowania rosyjskiego „kreta”, wysoko ulokowanego w polskich służbach. Nie odnalazłem więc także „kreta” , który w 2001 r. ostrzegł Samożniewa o grożącym mu aresztowaniu.

Wysłaliśmy do redakcji „Komsomolskiej Prawdy” mail z zapytaniem o dziennikarski dorobek Aleksandra Samożniewa. Odpowiedź nie nadeszła.
WSPÓŁPRACA
AGNIESZKA SMOCZYŃSKA

Z uwagi na bezpieczeństwo informatorów zmieniono kryptonim sprawy rozpracowania Samożniewa oraz imiona osób występujących w tekście. 

Nie podano także wszystkich źródeł, z których korzystały polskie służby. Celowo nie wymieniono też dokładnych nazw służb i zespołów prowadzących w tej sprawie działania.

……………………..

Proszę młodych polaków , kiboli, studentów… aby przez chwilę zastanowili się jakim ideałom służą , bo nie są to ideały Polskie i Narodowe … Mówimy tutaj o nacjonalizmie , który dzieli Polaków poprzez nienawiść do oficjalnej tezy i anty tezy tworzonej rękoma masonerii Wielkiego Wschodu i B’n’B. Mówimy tutaj o kłamstwach , które czynią z was narzędzia Mossadu, CIA, Masonerii oraz cwaniaków marzących o stanowiskach , władzy i możliwościach manipulowania waszymi nastrojami … Nie bądźcie mięsem armatnim … Ten mętlik doprowadzi was do bezradności, agresji, anarchii, ateizmu i pustki … 

 

zrodlo:https://newspapernwo.wordpress.com/2014/04/23/mossad-finansowanie-polskich-ruchow-narodowych/?

 

PS.

To co sie dzieje w ostatnim czasie na scenie politycznej spowodowalo ,ze zaczelam grzebac w roznych materialach w moim archiwum i udalo mi sie odnalesc pewien artykul sprzed 5lat.Pozwolilam sobie go zamiescic dla przypomnienia.

Grazyna Rebeca

One thought on “MOSSAD – Finansowanie Polskich Ruchów Narodowych

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

%d bloggers like this: