images1

Opublikowane dziś przez wydawany w stolicy DRK Kinszasie dziennik „Kinshasa Times” informacje o ataku potwierdzają, że w kraju targanym od dziesięcioleci wewnętrznymi konfliktami zbrojnymi pojawił się jeszcze jeden front walki zbrojnej.

Bez tytułu 3

Dżihadyści działają prawdopodobnie w sojuszu z ugandyjskimi rebeliantami z ugrupowania zbrojnego, które przyjęło nazwę Sojusz Sił Demokratycznych. Dokonuje ono częstych ataków na ludność cywilną na terytorium kraju wzdłuż granicy z Ugandą.

Prezydent DRK prosi o pomoc USA

Prezydent Demokratycznej Republiki Konga Felix Tshisekedi podczas niedawnej wizyty w USA zwrócił się do amerykańskiego rządu o pomoc w walce z terroryzmem międzynarodowym, deklarując, że jego kraj „pragnie wziąć udział w tej batalii”.

Północno-wschodnie tereny DRK są od dziesięcioleci pogrążone w wojnie, jaką toczą między sobą mimo obecności wojska kongijskiego i sił zbrojnych misji ONZ (MONUSCO) w tym regionie dziesiątki zbrojnych grup.

W tej samej strefie trwają bez powodzenia od sierpnia ub. roku próby opanowania epidemii eboli, która pochłonęła już 843 śmiertelne ofiary, to jest więcej niż którakolwiek z dotychczasowych na tym terenie, odnotowanych w kronikach Światowej Organizacji Zdrowia.

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/pierwszy-atak-panstwa-islamskiego-w-demokratycznej-republice-konga/9dkq1vn