NA ŻYWO 2 STRAMY 20.00 MACIEJ MACIAK CW24 TV NAJNOWSZE INFORMACJE O AFERZE SKOK WOŁOMIN - 21.00 RELACJA PIOTRA RYBAKA ZE SPRAWY SĄDOWEJ Z GODZINY 9.00 26.08.2019 - WYROK26 sierpnia 2019
2 dni pozostało.

M-forum A.V Live.

Najnowsze informacje , Polska i świat artykuły przedruki filmy zdjęcia i dokumenty.Unikatowe informacje i materiały które na innych portalach są cenzurowane z przyczyn politycznej poprawności.

Bezwarunkowy dochód gwarantowany eksperyment zakończony U.E rozważa wprowadzenie tego wsparcia

OCEŃ TEN WPIS !
DZIĘKUJĘ ZA OCENĘ

Każdy obywatel – bogaty czy biedny, leniwy czy pracowity, głupi czy mądry – otrzyma od państwa świadczenie gwarantujące zaspokojenie podstawowych potrzeb. Czy to nie utopia? Okazuje się, że niekoniecznie. Taki eksperyment, na razie na grupie bezrobotnych, przeprowadzono w Finlandii. Wstępne wyniki wywołały lawinę komentarzy – mniej lub bardziej pochopnych. Odnosi się do nich nadzorujący eksperyment prof. Oli Kangas.

Tylko dlaczego bezwarunkowy dochód podstawowy miałby obejmować wszystkich, a nie tylko najbardziej potrzebujących? Stoi za tym przekonanie, że powszechność świadczenia istotnie wpłynęłaby na ograniczenie biurokracji, gdyż dochód podstawowy zastąpiłby część zasiłków. Ponadto zniknąłby problem stygmatyzacji osób pobierających świadczenie.

Zwolennicy tego rozwiązania jednocześnie tłumaczą, że w przypadku, gdy nie groziłaby utrata świadczenia, zniknęłoby ryzyko kalkulowania, co się bardziej opłaca – pracować za minimum czy nie pracować i otrzymywać zasiłek.Pojawia się jednak inny zarzut – skoro ktoś otrzymuje pieniądze „za nic”, to dlaczego w ogóle miałby pracować?

Fiński eksperyment miał wykazać, które spojrzenie jest bliższe prawdy: „dochód podstawowy zniechęci do pracy” czy wręcz przeciwnie – „dochód podstawowy zachęci do pracy”. A w ślad za tą wiedzą podjąć decyzję, czy wprowadzać nowe świadczenie.

560 euro miesięcznie

W eksperymencie, który prowadzi Kela (fiński odpowiednik ZUS-u), przez dwa lata wypłacano grupie dwóch tysięcy losowo wybranych bezrobotnych po 560 euro miesięcznie. Bez żadnych warunków, kryteriów, nawet po znalezieniu przez nich pracy. Grupą porównawczą byli wszyscy pozostali bezrobotni w Finlandii – 173 tys. osób.

W ten sposób sprawdzano m.in. czy bezrobotni otrzymujący dochód gwarantowany będą mieli dodatkową motywację do rozwoju i poszukiwania zatrudnienia czy też zgodnie z argumentami krytyków – skoro otrzymują pieniądze „za nic”, to będą mniej chętni do pracy.

Ani zachęca, ani zniechęca

Raport opublikowany 8 lutego 2019 r. przez fiński rząd dotyczy wpływu dochodu gwarantowanego na zatrudnienie w pierwszym roku eksperymentu, a także m.in. samopoczucia czy zdrowia w obu grupach – już po dwóch latach.

Okazało się, że bezwarunkowy dochód podstawowy nie wpłynął na radzenie sobie bezrobotnych na rynku pracy. Innymi słowy: bezrobotni otrzymujący dochód gwarantowany znajdowali pracę tak samo często, w takim samym stopniu jak bezrobotni nieotrzymujący tego świadczenia.

Fiasko eksperymentu? Klęska? Ostatni gasi światło? Niekoniecznie. Dr hab. Ryszard Szarfenberg, prof. UW z Instytutu Polityki Społecznej, zwraca uwagę, że równie dobrze można potraktować tę szklankę jako do połowy pełną: – Okazuje się, że bezwarunkowy zasiłek dla bezrobotnych nie zniechęca ich do podejmowania pracy. Tym samym nie wpływa na zatrudnienie w porównaniu do zwykłych zasiłków dla bezrobotnych, które wymagają od nich udziału w różnych szkoleniach i aktywnego szukania pracy. Oznacza to, że warunkowanie jest bezskuteczne, a tym samym jedna z głównych cech dochodu podstawowego uzyskuje dodatkowe dowody wspierające – dodaje nasz rozmówca.

Ponadto z raportu wynika, że bezrobotni otrzymujący dochód podstawowyw większym stopniu niż ci bez świadczenia byli przekonani, że w ciągu kolejnych 12 miesięcy pracę jednak znajdą.

– Ich optymizm jest pewnym sygnałem, ale nie musi znaleźć potwierdzenia w rzeczywistości – zastrzega w rozmowie z Interią prof. Oli Kangas, nadzorujący eksperyment dla Keli. – Jednak podczas eksperymentów w USA i Kanadzie pozytywne efekty były widoczne po dwóch-trzech latach – zaznacza.

Zdrowsi, mniej zestresowani

O ile dochód podstawowy w pierwszym roku nie wpłynął na poziom bezrobocia – bo i w ten sposób można ująć wyniki dla rynku pracy – o tyle znaczące są różnice wynikające z ankiet przeprowadzanych w obu grupach.

Grupa otrzymująca bezwarunkowy dochód podstawowy wyraźnie lepiej niż ankietowani z grupy kontrolnej oceniała swoje zdrowie, kreatywność, zdolność do koncentracji.

Osoby pobierające bezwarunkowe świadczenie były także mniej zestresowane i optymistyczniej zapatrywały się na przyszłość w porównaniu do koleżanek i kolegów bez dochodu gwarantowanego.

Przy okazji beneficjenci eksperymentalnego świadczenia chwalili zniwelowanie biurokracji do minimum, co jest jednym z głównych celów świadczenia.

85 proc. tych, którzy je pobierali, uważa, że bezwarunkowy dochód podstawowy powinien zostać wprowadzony na stałe (75 proc. wyraziło takie przekonanie w grupie kontrolnej).

Te wyniki były wykpiwane: „dostają kasę za nic, więc oczywiste, że im dopisuje samopoczucie!”. „Dochód bezwarunkowy – ludzie i tak nie szukali pracy, za to czuli się tak po ludzku lepiej” – dowcipkował na Twitterze dziennikarz ekonomiczny Maciej Samcik.

Można na to odpowiedzieć jeszcze jedną statystyką: wśród osób pobierających świadczenie wyższe były wskaźniki zaufania do innych ludzi, a także do instytucji publicznych. A nie jest tajemnicą, że im te wskaźniki są wyższe, tym kraje lepiej prosperują, są po prostu zamożniejsze.

– Ludzie są istotami społecznymi, które współpracują ze sobą i powinniśmy sobie ufać, żeby nie być w ciągłym stresie. Jeżeli bezwarunkowe świadczenia mają taki pozytywny skutek, to należy się z tego cieszyć. Jeżeli instytucje nie ufają obywatelom i zawsze podejrzewają ich o to, że chcą oszukać i wyłudzać, to jest to samospełniająca się przepowiednia. Bezwarunkowość zrywa z tym błędnym kołem – komentuje prof. Szarfenberg, zwracając uwagę, że nieufność działa w dwie strony.

Wykpiwane wyniki dotyczące samopoczucia mogą zaciekawić pracodawców – z raportu wynika bowiem, że obywatele otrzymujący od państwa dochód gwarantowany są potencjalnie lepszymi, wydajniejszymi pracownikami (zdrowszymi, kreatywniejszymi, bardziej skoncentrowanymi, mniej zestresowanymi).

Ale ile to kosztuje?

Plusów i minusów bezwarunkowego dochodu podstawowego nie można ważyć, pomijając koszty takie przedsięwzięcia. I tu może być pies pogrzebany.

Trzej hiszpańscy ekonomiści – Jordi Arcarons, Daniel Raventós i Lluís Torrens – wywodzą, że trzy czwarte kosztów świadczenia można pokryć likwidacją zasiłków, które dochód podstawowy miałby zastąpić (np. zasiłek dla bezrobotnych), a także niwelacją kosztów administracyjnych.

Można pójść jeszcze dalej i w myśl Nowoczesnej Teorii Pieniądza odrzucić kryterium „stać nas/nie stać nas”, a jedynie zastanowić się, czy gospodarka będzie w stanie wchłonąć taką ilość pieniądza bez efektu inflacyjnego.

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

%d bloggers like this: