Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę Polsce na wszystkich frontach

SUMA OCEN
Our Reader Score
[Total: 0 Average: 0]
Motto : „Kolonizacja, interwencja i ustanawianie jakiejkolwiek władzy zabronione są dla Europy, ale my mamy carte blanche dla podbojów, kolonizowania i interwencji, gdy zajdzie tego potrzeba. Niewątpliwie odebraliśmy prawa Europejczykom, ale odebraliśmy je po to by posiadać je samemu i korzystać z nich, gdy się nam to spodoba, nie licząc się z innymi państwami Nowego Świata”.(  Jamesa Polk, prezydent Stanów Zjednoczonych( 1844-1848)
PWZktkqTURBXy8wMTUzNGI3MTk2MDg2MzVmMTQyNmNlYTZmMDIyZTg4NS5qcGVnkZMCAM0B5A
Kiedy pan prezydent Andrzej Duda gnie się w ukłonach przed prezydentem Donaldem Trumpem; kiedy pan minister Krzysztof Szczerski deklaruje pełne poddaństwo wobec USA, gdy pan premier Mateusz Morawiecki w podnieceniu przesuwa początek kontaktów dyplomatycznych polsko-amerykańskich na kilkaset lat wstecz (sic!), a pan minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz, tak gorliwie potakujący wszystkim najbardziej szalonym pomysłom sekretarza stanu Mike’a Pompeo, jako ostatni dowiaduje się, że Warszawa, poświęceniem i trudem Polaków wzniesiona z ruin spowodowanych barbarzyństwem „niemieckich nadludzi” wyposażonych w broń i chemikalia wyprodukowane dzięki finansom „amerykańsko-żydowskich” bankierów – ma być miejscem „sabatu politycznych czarownic” w sprawie suwerennego Iranu, kreowanego na współczesnego diabła i wroga ludzkości; kiedy to  „amerykańskie” media – gdyż nikt inny, jak amerykańsko-żydowski kapitał globalny ( Vanguard, Black Rock, Fidelity Management & Research, JPMorgan Investment Management, Massachusetts Financial Services, SSgA Funds Management itd.) jest decydującym akcjonariuszem 6-7 największych światowych mass-mediowych korporacji) – decydują o treściach i technice socjalnej przekazu informacji sączącej się z tzw. „polskich mediów”, które dzień i noc zapewniają, że największym przyjacielem Polski i Polaków są Stany Zjednoczone …..
Kiedy to wszystko słyszymy, oglądamy i czytamy,  to nagle okazuje się, że rzeczywistość jest zupełnie inna !
Okazuje się, że Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę Polsce na wszystkich frontach !
Powiecie, szeroko otwierając oczy i usta, a niektórzy być może pukając się w głowę i mówiąc „, coś się panu pomyliło, ma pan halucynacje” , a być może niektórzy wykrzykując: ” jest pan a ruskim agentem”, albo co pewniejsze: ” jest pan agentem Putina”!
A zatem wypada odpowiedzieć.
Stany Zjednoczone, to kraj biznesu, to fakt myślę bezsporny. I nie chodzi o jakiś biznes dziewiętnastowieczny, jakąś mityczną wolną konkurencję, której tak naprawdę i tak nigdy nie było. Bo równocześnie z nią narodziła się myśl, jak tę wolną konkurencję ograniczyć, a najlepiej jak się jej pozbyć i zastąpić    ” wolną konkurencją”, to znaczy oligopolem, albo monopolem. Co bystrzejsi połapali się w tym natychmiast, dlatego nie kto inny, ale właśnie Stany Zjednoczone wyrosły na bazie polityki protekcjonizmu i bezwzględnego strzeżenia własnego rynku i interesów rodzimych producentów rolnych i przemysłowców. To z niczego innego, jak m.in.  z przyswojenia zasad amerykańskiego protekcjonizmu zrodziły się w XIX w. idee protekcjonistycznej, narodowej koncepcji niemieckiej gospodarki dążącej do skutecznego współzawodnictwa z angielskim przemysłem, z francuską produkcją manufakturową i rolną oraz z holenderskim handlem.
Każdy biznes musi przynosić zysk, a drogą do tego jest zbyt i sprzedaż. Żeby to zapewnić nie wystarczała jedynie jakość produkcji i niezawodność dostawy towarów – dóbr konsumpcyjnych i inwestycyjnych. Co bardziej „przedsiębiorczy” wpadli na pomysł, że potrzeby należy kreować, a sprzedaż dodatkowo wspierać reklamą. I na gruncie takiego rozumowania zrodził się w Ameryce Północnej w XIX w. ( choć Żydzi stosowali to już od czasów ich niewoli babilońskiej )  fenomen reklamy i marketingu oraz wpisany w amerykańską przedsiębiorczość mechanizm walki z konkurencją wszelkimi metodami, a w ostateczności także metodami militarnymi w postaci karnych ekspedycji ( obecnie nazywane jest to politycznie poprawnymi bon motami ” rozszerzaniem demokracji” i ” obroną praw człowieka”).
Tak, Stany Zjednoczone, to niewątpliwie kolebka reklamy i marketingu – zarówno gospodarczego, jak i politycznego. Współczesne Stany Zjednoczone ( rozumiejąc przez to USA po I wojnie Światowej), to także kraj zbudowany na dominacji wielkich korporacji, na początku ogólnoamerykańskich, ale od czasów II wojny światowej – potężnych korporacji globalnych. Korporacje te niemal zawsze pozostawały w bliskich kontaktach, zarówno personalnych, jak i kapitałowych, ze sferami politycznymi i wojskowymi.  W ostatnich dekadach XX w. zdarzało się tak bardzo często, a w wieku XXI jest to niemal regułą.
Kontrolująca dziesiątki bilionów dolarów udziałów i wszystkie największe korporacje grupa inwestorów-właścicieli grupy do zarządzaniu aktywami Vanguard, mająca w swym składzie Donalda Rumsfelda, Richarda Cheney’a, klany Rothschildów, Bushów, Rockefellerów i wielu innych wpływowych ludzi, praktycznie zmonopolizowała politykę zagraniczną i obronną USA w okresie prezydentury Bushów, Clintona i Obamy. Za czasu prezydentury Donalda Trumpa niewiele się zmieniło oprócz tego, że z wąskiego wpływowego kręgu w sposób naturalny kilku wypadło, ale zarazem dołączyło kilku „nowych graczy”.
Można w skrócie tak scharakteryzować amerykański punk wiedzenia na politykę globalną, ale i regionalną: ” zgodne z demokracją jest to, co odpowiada bezpieczeństwu USA i interesom korporacji amerykańskich; wolny rynek jest bliski ideału, jeśli pozwala bez przeszkód wejść na rynki globalne lub regionalne produktom amerykańskiej gospodarki, natomiast zbyt szerokie wejście produktów zagranicznych na rynek amerykański, jest oznaką, że reguły wolnego rynku zostały złamane” – w tym wyraża się amerykański pragmatyzm i amerykańska arogancja wobec świata.
Pozostaje jednak retoryczne pytanie: czy świat musi wyznawać amerykański punk widzenia i czy poszczególne państwa nie mają prawa kierować się własnym bezpieczeństwem i własnym  interesem, pojmowanym w sposób równie pragmatyczny, jak to czynią Amerykanie ?!
Jaką formalnie niewypowiedzianą , ale faktycznie trwającą wojnę Stany Zjednoczone prowadzą przeciw Polsce ?
Darujemy już sobie powtarzanie znanej, ale ciągle zatajanej przed Polakami prawdy, czego dowodzi propagandowy przekaz ostatnich dni z okazji 30 rocznicy tzw. Okrągłego Stołu, że rzekomo spontaniczny „Solidarnościowy” przełom polityczno-ustrojowy, był w rzeczywistości skrupulatnie przygotowaną operacją amerykańskie służb, mającą na celu wyeliminowanie ZSRR ( obecnie Rosji) jako globalnego przeciwnika USA. Zrealizowano to poprzez zdemontowanie najbardziej istotnych ogniw bloku państw socjalistycznych. Polska była elementem kluczowym ( zdecydowanie ważniejszym niż NRD).
Tak zwane „zdemokratyzowanie Polski” i ” urynkowienie polskiej gospodarki”  na warunkach Konsensusu Waszyngtońskiego z 1989 r. w praktyce oznaczało całkowite polityczne zwasalizowanie naszego kraju wobec priorytetów amerykańskiej polityki globalnej i regionalnej  oraz przejęcie kluczowych branż, a nawet całych gałęzi polskiej gospodarki przez obcy kapitał – w wiekszości amerykańsko-żydowski. Przy czym dochodziło często nie tylko do przejęć, ale wprost do zniszczenia szeregu branż ( np. hutnictwo aluminium, kopalnictwo siarki, przemysł stoczniowy, rybołówstwo dalekomorskie, przemysł elektroniczny i komputerowy- z wyjątkiem oprogramowania, przemysł aparatury optycznej i pomiarowej, olbrzymia część przemysłu włókienniczego – oprócz konfekcyjnego i dodatków, wiele dziedzin przemysłu elektrotechnicznego i maszynowego).
W stosunku do rolnictwa tzw. ” urynkowienie” w pierwszej kolejności oznaczało całkowite niemal zlikwidowanie państwowych gospodarstw rolnych, przejęcie fazy skupu oraz znacznej części  przetwórstwa rolno-spożywczego, przejęcie nasiennictwa i produkcji materiału rozrodczego, popieranie niedostosowanego do polskiej specyfiki strukturalno-gruntowej i demograficznej – farmerskiego modelu gospodarstwa. Na późniejszym etapie zastosowano mechanizm  grabieżczo-eksploatacyjnej polityki cenowej,  brak interwencyjnej polityki państwowej w obrocie ziemią chroniącej interes ( zapisanego jako zasada konstytucyjna) polskiego, rodzinnego gospodarstwa rolnego.  W ostatnim czasie narzędziem, do walki z polskim rolnictwem i przetwórstwem oraz na szkodę kondycji zdrowotnej polskiego konsumenta, jest brak kontroli i nadzoru: ilościowego, jakościowego i zdrowotnego nad importem zwierzęcych i roślinnych produktów rolnych ( niekontrolowany i nie nadzorowany wwóz na teren Polski produktów rolnych z Ukrainy jest wręcz „priorytetem”; nic dziwnego kilka mld $ zainwestowanych przez Stany Zjednoczone w „demokrację na Ukrainie” musi się szybko zwrócić) oraz brak przemyślanej i konsekwentnej polityki promocji i wsparcia sprzedaży surowców i przetworów polskiego rolnictwa.
„Operacyjnymi” narzędziami w wojnie z polskim rolnictwem jest wojna informacyjna i dominujący negatywny PR dotyczący kultury rolnej polskiej wsi i jakości polskich produktów – ich stanu sanitarnego i zdrowotnego ( nie jest to trudne wobec sprawnie działającej machiny telewizyjno-prasowej będącej pod wpływem amerykańsko-żydowskich grup kapitałowych kierujących polskimi mediami drukowanymi i elektronicznymi).
Bardzo efektywnym narzędziem jest także struktura własnościowa, a co za tym idzie i polityka zakupowa, handlu hurtowego i detalicznego w Polsce, nazywanego dla niepoznaki ” polskim handlem”. Po pierwsze zatarto granicę między handlem hurtowym- pół detalem i detalem w wyniku rozwoju handlu sieciowego należącego do tej samej grupy kapitałowej, która z olbrzymich magazynów hurtowo-logistycznych zaopatruje zarówno hiper- super – jak i markety osiedlowe ( sklepy detaliczne).
Należące do grup kapitałowych ( kontrolowanych przez system bankowy będący z kolei we władaniu globalnych kapitałowo-finansowych grup Vanguard, Black Rock itd., w większości amerykańsko-żydowskich) sieci handlowe przy biernej postawie polskiego rządu demolują od lat polski handel, obecnie polskie rolnictwo i przetwórstwo( poprzez geografię polityki zakupowej oraz politykę cenową) oraz zdrowie polskiego konsumenta ( gdyż praktycznie nie istnieje efektywna, niekorupcyjna polityka nadzoru nad jakością żywności w polskim handlu).  Konsument ma kształtować swe preferencje zakupowe i kierować się w swych wyborach konsumenckich tym, co nachalnie reklamują i uważają za „zdrowe”  telewizja, radio, internet i prasa – należące do amerykańskich grup kapitałowych.
Timeo Danaos et dona farentes
Na koniec o jeszcze jednym ” niezwykle efektywnym narzędziu” niewypowiedzianej, ale trwającej hybrydowej wojny amerykańsko-polskiej, jak mawiają Amerykanie least but not last. Chodzi o MONSANTO. Ale za tym  gigantycznym  ” zbawcą-trucicielem” rolnictwa i naszego zdrowia stoi kto? Znowu Vanguard i Black Rock. Ale o tym i o innych „darczyńcach”  i ” gwarantach naszej pomyślności i suwerenności” w następnym odcinku opowieści o wojnie amerykańsko-polskiej.
Zatem jak mawiali starożytni, wspominając podstępnych Greków, którzy zdobyli i zniszczyli Troję ” Obawiam się Greków, nawet gdy przynoszą dary” ( Timeo Danaos et dona farentes). Co stosując do naszej obecnej sytuacji można wyrazić słowami:
Strzeżcie się Amerykanów, nawet gdy przywożą dary – w postaci wołowiny, kredytów oraz rakiet małego i średniego zasięgu !

PZ

 

Zapraszamy Polaków do uczestnictwa w zgromadzeniu przed ambasadą Stanów Zjednoczonych dnia 12 lutego 2019 r. godz. 11:00, w przeddzień narzuconej Polsce przez Mike’a Pompeo tzw. Konferencji ws. Bliskiego Wschodu, a tak naprawdę konferencji przeciw suwerennemu Iranowi. 

 
Stany Zjednoczone za pośrednictwem wasalnych władz PiS prowadzą antypolską politykę w odniesieniu nie tylko już do Rosji, ale izolują Polskę od głównego nurtu polityki europejskiej, a także konfliktują z wieloma krajami arabskimi, Iranem oraz Chinami.
 
Mało tego USA, grają cynicznie i bardzo nieczysto w stosunku do interesów gospodarczych Polski, a obecnie szkodzą wizerunkowi polskiego rolnictwa i próbują wejść w miejsce Polski na wiele regionalnych rynków rolnych.

Prosimy o rozpowszechnianie informacji o zgromadzeniu, które jest oficjalnie zgłoszone we władzach m.st.Warszawy

 

10 komentarzy do “Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę Polsce na wszystkich frontach”

    1. K………… NASTĘPNY OTRZEŹWIAŁ ?? SZKODA ŻE TYLE LAT NAM CI LUDZIE BAJARZE ZMARNOWALI ……….. A NIE MÓWIŁEM ?? LATA TEMU TEGO SAMEGO

  1. Byliśmy 10-tą gospodarką świata … przeszliśmy pod szatany zjednoczone ( sorry – wybraliśmy „demokrację” ) i kim się staliśmy ??? Montownią … parobkami i dziadami !!! 🙁 Wychudłym kundlem, którego byle lump kopie w d… 🙁 🙁 🙁
    Ale , żeby było gorzej,to tu nawet zmiana rządu na patriotyczny nic nie da !!! Przyjdzie prawdziwy właściciel Polski i powie, że robić to i to , bo jak nie … to albo będzie „wypadek premiera” … albo kredytodawcy podwyższą procent ( tak Gierka załatwili ) ,,, i zażyczą sobie kolejnej bazy dla swoich wojsk , a rząd będzie tylko musiał coś propagandowego wymyślić … żeby gojom wmówić , że to „dla ich dobra” 🙁 🙁 🙁
    Módlmy się 🙁 🙁 🙁

    1. Co to był za film? Bo nie zdążyłem zobaczyć a już został zdjęty. A ma 4 kciuki w górę.

  2. Zaczynają płakać. Jeszcze o subach pierdoli. Prosi ludzi żeby oglądali jego filmy bo jak będzie miał 500 000 subów to mu nie zamkną kanału. HAHAHA Posłuchajcie jak on pierdoli. Dosłownie już nie wie co robić, co mówić.

  3. BAJKA O STRASZNYM STARUSZKU I GRZE POZORÓW

    Na Żoliborzu, w małym domeczku
    pomiędzy ludźmi – ot po sąsiedzku,
    sam, bez teściowej, dzieci i żony,
    mieszkał staruszek pewien zmarszczony.
    Jako ,że kotów hodował parkę
    pokrytą sierścią miał marynarkę.
    Do tego jeszcze w skarpetkach dziury
    co dopełniały obraz ponury.
    Cicho się jakoś po świecie plątał,
    ni prawa jazdy, ni w banku konta…
    Z rodziny został sam, z siostrzenicą
    co wielokrotną była dziewicą.
    Miał ten staruszek do władzy parcie
    i o tę władzę walczył zażarcie.
    Wreszcie na przekór całemu światu
    zbudował sobie partię frustratów,
    która na skutek losu przekory
    w końcu wygrała w Polsce wybory
    i bez wątpienia za ich przyczyną
    okropnie nam się dziadek „rozwinął”.
    Realizując swój pomysł śmiały
    podporządkował sobie Kraj cały.
    Rozdawał „stołki” i kasę dzielił
    tłumacząc reszcie obywateli,
    że choć jest kiepsko i gorzej będzie
    to on ich dobro wciąż ma na względzie,
    nie czerpiąc z tego korzyści żadnych –
    sam skromny, biedny i nieporadny.
    Aż nagle szarym styczniowym świtem
    w świat poszły wieści niesamowite,
    że to nie tylko dom i dwa koty
    lecz jeszcze kilka miliardów złotych ….
    tak pomalutku do grosza grosik…
    biedny dziadunio Polsce „zakosił”.
    WIĘC DZIŚ MĄDRZEJSI TYM DOŚWIADCZENIEM
    NA PRZYSZŁOŚĆ CZUJNI BĄDŹMY SZALENIE
    I NAUCZENI DZISIEJSZĄ CHWILĄ
    WCIĄŻ PAMIĘTAJMY – POZORY MYLĄ.
    Niechaj wspomaga nam pamięć wiotką
    mezalians jeża z ryżową szczotką,
    który dowodem jest doskonałym
    ŻE GRĄ POZORÓW JEST TEN ŚWIAT CAŁY 

    Autor: Ryszard Grosset

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!